fot. flickr.com

NBA. Blisko sensacji w Waszyngtonie, wspaniali Gortat i Wall!

Koszykarze Washington Wizards pokonali we własnej hali Philadelphie 76ers 116:108. Znakomite spotkanie zaliczył Marcin Gortat, który zdobył 18 punktów i zebrał rekordowe 20 piłek. Na największe wyróżnienie zasłużył jednak John Wall autor 37 oczek oraz 7 asyst.


Polski center przez pierwsze trzy kwarty nie wyróżniał się niczym szczególnym wśród zawodników Wizards. Dopiero w czwartej, najważniejszej kwarcie spotkania łodzianin pokazał jak wartościowym jest zawodnikiem. W ostatniej odsłonie meczu nasz rodak zdobył 13 oczek. Gortat zaliczył także rekordowe 20 zbiórek, w tym 7 piłek ofensywnych. Do swojego znakomitego dorobku dołożył 5 asyst. Dla naszego jedynaka w NBA było to już 32. double-double w obecnym sezonie.

Pierwsza połowa spotkania, dzięki świetnym postawom Johna Walla, Bradley’a Beala oraz Markieffa Morrisa, należała do gospodarzy. Po stronie przyjezdnych dobrze spisywał się Carl Landry, który do przerwy zdobył 13 punktów. Po „layupie” Beala Czarodzieje prowadzili 60:48.

W trzeciej kwarcie fani koszykówki mogli ujrzeć odmienionych podopiecznych Bretta Browna. Nerlens Noel zdominował pole trzech sekund, a Ish Smith karał zawodników Wizards za każdy popełniony błąd w obronie. Po wsadzie Jerami Granta przyjezdni wyszli na trzypunktowe prowadzenie (82:79). Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatniej części meczu. Ciężar lidera spadł na The Polish Hammera, który ciągnął grę aż do ostatnich minut. Potem pałeczkę przejęli Wall i Morris, trafiając dwa ostatnie rzuty dla Czarodziei. Ostatecznie pojedynek zakończył się zwycięstwem gospodarzy 116:108.

Dla  Philadelphii 76ers to już kolejny sezon, który prawdopodobnie będą kończyć na dnie tabeli Konferencji Wschodniej. W dzisiejszym spotkaniu w ekipie gości najlepiej zagrał Ish Smith (25 oczek, 7 asyst).

Zwycięstwo gospodarzom zapewnili John Wall (37 punktów, 7 asyst) oraz Marcin Gortat (18 oczek, 20 zbiórek, 5 asyst). Dla Wizards to już trzecie zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Randy’ego Wittmana wciąż jednak plasują się na 10. miejscu w Konferencji Wschodniej.

***

Washington Wizards Philadelphia 76ers 116:108 (27:23, 33:25, 19:34, 37:26)
(John Wall 37, Marcin Gortat 18, Markieff Morris 16 – Ish Smith 25, Carl Landry 15, Jerami Grant 14)

Sport.RIRM

drukuj