fot. PAP/Maciej Kulczyński

ME siatkarek. Horror dla Polek, zagrają w ćwierćfinale!

Pięciu setów potrzebowały siatkarki reprezentacji Polski, aby pokonać Białoruś i awansować do ćwierćfinału mistrzostw Europy. W decydującym o losach meczu tie-breaku biało-czerwone zwyciężyły 15:12. W walce o najlepszą czwórkę zmierzą się jutro z Holenderkami.


Pewny triumf nad Słowenią (3:0) zapewnił Polkom miejsce w barażu ME. Zwycięstwo gwarantowało pojedynek z Holenderkami, które już raz podczas trwającego turnieju rozbiły podopieczne Jacka Nawrockiego (3:1). Zanim jednak nasze „Złotka” mogły pomyśleć o faworyzowanych gospodyniach, musiały uporać się z reprezentacją Białorusi. Ta podczas mistrzostw uległa zdecydowanie Rosji (0:3), lecz potrafiła pokonać zespoły Chorwacji (3:0) i Bułgarii (3:2).

Polscy kibiceTo, co polskie siatkarki zaprezentowały w dwóch pierwszych partiach, kibice znad Wisły chcieliby oglądać przez cały turniej. W inauguracyjnej odsłonie drugą drużynę grupy C stać było na wyrównaną batalię jedynie do końca drugiej przerwy technicznej. Później piąty bieg wrzuciły Polski, które wygrały gładko i zdecydowanie (25:17). W końcówce seta blokiem rywalki straszyła Izabela Kowalińska, a w ataku błyszczały Katarzyna Skowrońska-Dolata i Anna Werblińska.

Po powrocie na parkiet biało-czerwone niemal ośmieszyły swoje przeciwniczki. 7 z 13 zdobytych w tej partii punktów Białorusinki wywalczyły przed pierwszą przerwą techniczną. Później w Rotterdamie rządziła już tylko jedna reprezentacja. Wysiłek całego zespołu zwieńczyła zbiciem z obiegu Agnieszka Bednarek-Kasza (25:13).

Kolejne dwie partie na swoją korzyść rozstrzygnęły przeciwniczki. Atak Oksany Kowalczuk dał reprezentacji Białorusi sześciopunktowe prowadzenie (7:13). Nasze zawodniczki rozpoczęły pościg – kiedy siatki dotknęła rozgrywająca rywalek, podopieczne Petra Khiłki miały już tylko oczko przewagi (20:21). Po krótkiej rozmowie z trenerem wróciły do dobrej gry i wywalczyły kontaktowego seta, pokonując Polki do 22.

Trener reprezentacji Polski Jacek Nawrocki Katarzyna Skowroñska Dolata

Kolejna odsłona do złudzenia przypominała poprzednią. Biało-czerwone pozwoliły na zbyt wiele przeciwniczkom po drugiej przerwie technicznej. Część strat udało się odrobić dzięki świetnej zagrywce Anny Werblińskiej. Później było już jednak gorzej (20:25), a losy meczu miał rozstrzygnąć tie-break. W nim podopiecznie Jacka Nawrockiego traciły na półmetku trzy punkty (5:8). Od stanu 7:10 dwukrotne mistrzynie Europy wygrały cztery wymiany z rzędu. Nie do zatrzymania była Katarzyna Skowrońska-Dolata. W decydującym momencie dwukrotnie Białorusinki nadziały się na blok Kamili Ganszczyk. Mecz zakończyła udanym atakiem ta, która w najważniejszych chwilach była liderką naszej reprezentacji – Katarzyna Skowrońska-Dolata (15:12).

W jutrzejszym ćwierćfinale rywalkami „Złotek” będą Holenderki. Początek meczu o godz. 20.00.

* * *

Białoruś Polska 2:3
(17:25, 13:25, 25:22, 25:20, 12:15)

Białoruś: Hanna Kapko, Nadzieja Małasaj (2), Anżelika Barysewicz (9), Oksana Kowalczuk (19), Taciana Markiewicz (6), Anna Kalynowska-Gungor (3), Wołha Pauliukowskaja (libero) oraz Wiktorija Hurawa, Wera Klimowicz (5), Maryna Paulawa (6), Kristina Michailenko, Anastasia Herelik (13) i Alena Fedarynczyk (libero)

Polska: Joanna Wołosz (3), Katarzyna Skowrońska-Dolata (31), Agnieszka Bednarek-Kasza (10), Sylwia Pycia (18), Anna Werblińska (18), Natalia Kurnikowska (4), Paulina Maj-Erwardt (libero) oraz Izabela Bełcik (1), Izabela Kowalińska (4), Klaudia Kaczorowska (5), Zuzanna Efimienko, Kamila Ganszczyk (3) i Agata Durajczyk (libero)

Sport.RIRM

drukuj