fot. PAP/EPA

LM. Vive oddaliło się od ćwierćfinału

Piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce przegrali na wyjeździe z Montpellier HB 28:33 w pierwszym meczu fazy TOP 16 Ligi Mistrzów. O porażce zadecydowała w głównej mierze słaba druga połowa w wykonaniu podopiecznych Tałanta Dujszebajewa. Mistrzowie Polski będą walczyć w rewanżu o odrobienie pięciu bramek straty.


Vive wywalczyło miejsce w czołowej szesnastce Ligi Mistrzów dzięki zajęciu drugiej pozycji w grupie B. Z kolei Montpellier rywalizowało w słabo obsadzonej grupie C, w której nie miało sobie równych. Należy jednak wspomnieć, że we francuskiej drużynie występuje wielu klasowych zawodników i dzisiejszy mecz dla zawodników Tałanta Dujszebajewa wcale nie był łatwym wyzwaniem.

Kielczanie bardzo szybko rzucili dwie bramki, ale równie szybko złapali dwa dwuminutowe wykluczenia. Wykorzystali to gospodarze, doprowadzając do remisu 2:2. W ciągu kilku minut Montpellier zdołało odskoczyć rywalom na dwa trafienia (7:5). W grze gości zaczęły mnożyć się błędy, co było wodą na młyn dla Francuzów, którzy w 16. minucie prowadzili już 10:7.

Ta sytuacja zmobilizowała mistrzów Polski. Vive zaczęło kończyć skuteczniej swoje akcje, dzięki czemu doprowadziło do wyrównania (11:11). Końcówka pierwszej połowy należała do przyjezdnych. Zespół z Kielc wykorzystywał zarówno kontry, jak i rzuty karne. Dodatkowo bardzo dobrze spisywał się bramkarz. W efekcie na przerwę kielczanie schodzili przy dwóch golach przewagi (14:16).

Początek drugiej połowy to w dalszym ciągu skuteczna gra mistrzów Polski. Vive po trafieniu Krzysztofa Lijewskiego prowadziło już 21:17 i wydawało się, że jest na dobrej drodze, aby odnieść zwycięstwo w całym spotkaniu. Niestety, od tego momentu coś zacięło się w drużynie z Kielc. Montpellier szybko doprowadziło do remisu 22:22.

Po kilku fragmentach gry bramki za bramkę gospodarze wyszli na prowadzenie 27:26. Chwilę później Francuzi dorzucili kolejne dwa gole i sytuacja mistrzów Polski stała się nieciekawa. W 53. minucie rzut karny zmarnował Karol Bielecki. Potem rywale jeszcze trzy razy zmusili do kapitulacji Filipa Ivicia, zaś goście odpowiedzieli tylko jedną bramką.

Ostatecznie gospodarze wygrali z podopiecznymi Tałanta Dujszebajewa 33:28. W tej sytuacji Vive musi w rewanżu pokonać Francuzów różnicą sześciu trafień bądź też zwyciężyć pięcioma bramkami przy założeniu, że Montpellier nie rzuci więcej niż dwadzieścia siedem goli. Rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane 2 kwietnia o godz. 18:00 w Kielcach.

***

Montpellier HB Vive Tauron Kielce 33:28 (14:16)

Montpellier: Vincent Gerard, Nikola Portner – Diego Simonet 8, Jure Dolenec 8, Ludovic Fabregas 6, Mathieu Grebille 4, Jonas Truchanovicius 3, Arnaud Bingo 3, Valentin Porte 1, Aymen Toumi, Michael Guigou, Julien Bos, Miha Zvizej, Baptiste Bonnefond, Jean Faustin
Karne: 4/4
Kary: 6 minut

Vive: Filip Ivić, Sławomir Szmal – Karol Bielecki 6, Julen Aguinagalde 5, Krzysztof Lijewski 4, Tobias Reichmann 4, Manuel Strlek 2, Dean Bombac 2, Piotr Chrapkowski 1, Mateusz Jachlewski 1, Uros Zorman 1, Darko Djukić 1, Michał Jurecki 1, Patryk Walczak, Mateusz Kus, Paweł Paczkowski
Karne: 4/5
Kary: 6 minut

Sport.RIRM

drukuj