fot. PAP/Adam Warżawa

LM siatkarzy. Udany debiut Lotosu Trefla!

Zawodnicy Lotosu Trefla Gdańsk od zwycięstwa rozpoczęli zmagania w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Podopieczni Andrei Anastasiego pokonali przed własną publicznością Vojvodinę Nowy Sad 3:0 (25:18, 25:16, 25:19).


Dla Lotosu Trefla Gdańsk dzisiejszy dzień miał wymiar historyczny. Drużyna z Pomorza pojedynkiem z Vojvodiną Nowy Sad zadebiutowała bowiem w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Faworyt tego meczu był jeden – siatkarze Andrei Anastasiego nie tylko mierzyli w pewne zwycięstwo, ale również chcieli utwierdzić wszystkich w przekonaniu, że realizacja podstawowego celu, jakim jest awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, nie powinna stanowić dla nich większego problemu.

I set

Mutphy Troy Marko NikolicInauguracyjna odsłona spotkania ułożyła się zgodnie z oczekiwaniami kilkutysięcznej publiczności zasiadającej w Ergo Arenie. Po upływie zaledwie kilku minut żółto-czarni uzyskali dość wyraźną przewagę i mogli już dużo spokojnie przeprowadzać kolejne ataki (4:0). Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły zeszły przy stanie 8:2, gdy w taśmę z prawego skrzydła uderzył Aleksandar Minić. W dalszej fazie seta obraz gry nie uległ zmianie (12:6). Wicemistrzowie Polski, za sprawą dobrych zagrywek Bartosza Gawryszewskiego oraz skutecznych ataków Sebastiana Schwarza prowadzili różnicą siedmiu oczek (15:8). Taki rozwój wydarzeń pozwolił gdańszczanom na pewne kontrolowanie wydarzeń na parkiecie (20:12). W efekcie pierwsza partia padła ich łupem, po pewnym zbiciu z lewego skrzydła Mateusza Miki (25:18).

II set

Andrea AnastasiSet numer dwa również nie dostarczył kibicom większych emocji. Co prawda sam początek mógł wskazywać na jego bardziej wyrównany przebieg (6:6), jednak z czasem inicjatywę na boisku przejęli zawodnicy Andrei Anastasiego. Znakomita postawa w polu serwisowym Murphy’ego Troy’a w połączeniu z niemal bezbłędną grą w pierwszej akcji pozwoliły Treflowi uzyskać pięciopunktową przewagę (14:9). Zniechęceni takim obrotem sprawy wicemistrzowie Serbii z każdą kolejną piłką tracili wiarę w sukces. W szeregach gości słabo funkcjonowało przede wszystkim przyjęcie, a pojedyncze udane zagrania Milosa Vemicia w żaden sposób nie mogły odmienić losów tej partii (18:12). Ostatecznie ta część meczu padła gładko na konto żółto-czarnych, między innymi dzięki efektownej przesuniętej „krótkiej” w wykonaniu Wojciecha Grzyba (25:16).

III set

Marco Falaschi Wojciech Grzyb Milos VemicTrzecia, jak się później okazało ostatnia, odsłona meczu od początku toczyła się pod nieznaczne dyktando siatkarzy z Pomorza. As serwisowy Bartosza Gawryszewskiego zapewnił wicemistrzom Polski trzy oczka przewagi (7:4), które udało im się jeszcze powiększyć niedługo później, po bezbłędnym zbiciu Mateusza Miki (11:7). W tym momencie o czas poprosił trener Vojvodiny. Krótka reprymenda ze strony Strahinji Kozica pozytywnie wpłynęła na jego podopiecznych – pewny atak Stevena Simicia sprawił bowiem, że dystans pomiędzy obiema ekipami zmniejszył się do jednego oczka (11:10). Będący na fali goście wyraźnie poczuli swoją szansę w tej partii i jeszcze przez dłuższy czas dotrzymywali kroku żółto-czarnym (19:18). Ci jednak wykazali się zdecydowanie większym opanowaniem w końcówce seta, a autowe zbicie Igora Jovanovicia oraz skuteczny blok Sebastiana Schwarza pozwoliły Treflowi cieszyć się ze zwycięskiego debiutu w rozgrywkach Ligi Mistrzów (25:19).

Kolejne spotkanie siatkarze Andrei Anastasiego rozegrają 19 listopada we Włoszech. Wówczas zmierzą się z największym faworytem grupy F – Modeną Volley.

***

Liga Mistrzów, grupa F, 1. kolejka:

Lotos Trefl Gdańsk Vojvodina Nowy Sad 3:0
(25:18, 25:16, 25:19)

Lotos Trefl: Wojciech Grzyb (4), Marco Falaschi (1), Sebastian Schwarz (9), Bartosz Gawryszewski (5), Murphy Troy (12), Mateusz Mika (18), Piotr Gacek (libero) oraz Kamil Dębski, Damian Schulz (3), Artur Ratajczak i Przemysław Stępień

Vojvodina: Marko Nikolić (7), Cedomir Stanković (1), Borislav Petrović (8), Milos Vemić (8), Igor Jovanović, Aleksandar Minić (9), Nikola Peković (libero) oraz Stevan Simić (4), Petar Premović (2), David Mehić i Nedjeljko Radović

Sport.RIRM

drukuj