fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Lewandowski robił co mógł, Borussia napędziła strachu Królewskim!

Borussia Dortmund wygrała z Realem Madryt w meczu rewanżowym ćwierćfinału Ligi Mistrzów 2:0. Bramki dla Gospodarzy w pierwszej połowie strzelał Marco Reus. Ekipie Jurgena Kloopa taki wynik nie wystarczył do awansu do półfinału,  w pierwszym meczu Borussia przegrała z Królewskimi 3:0.

W drugim ćwierćfinałowym meczu między BVB, a Realem Madryt zabrakło kilku istotnych zawodników. W ekipie z Dortmundu w porównaniu z meczem na Bernabeu zabrakło Sebastian Khela, który pauzuje za kartki i kontuzjowanego Nuriego Sahina. Wszystkie te kontuzje były w cieniu powrotu do składu Roberta Lewandowskiego. Polski snajper nie zagrał w pierwszym meczu z powodu nadmiaru żółtych kartek. Galacticos do wyjazdowego meczu na Signal Iduna Park przystąpili bez Cristiano Ronaldo.

Mecz zaczął się spokojnie, obie drużyny nie forsowały tempa. Taka postawa dziwiła szczególnie kibiców piłkarzy w żółtych koszulkach albowiem to oni mieli gonić wynik z Hiszpanii. Drugi kwadrans meczu mógł kapitalnie zacząć się dla Królewskich. Z lewej strony z akcją poszedł Coentrao. Dośrodkował w pole karne, a tam ręką zagrał Łukasz Piszczek. Sędzia Skomina nie miał najmniejszych wątpliwości i odgwizdał rzut karny. Pod nieobecność CR7 do jedenastki podszedł Angel Di Maria. Argentyńczyk uderzył w prawy róg bramki, ale jego intencje znakomicie wyczuł Roman Weidenfeller. Po tym zdarzeniu w ekipie Ancelottiego „coś pękło” absurdalne błędy w środku pola popełniał Illaramendi do spółki z Alonso. W 24 minucie solidarnie co do kolegów z pomocy zachował się Pepe. Błąd Portugalczyka wykorzystał Marco Reus. Bramkostrzelny pomocnik BVB minął Casilliasa i wbił piłkę do pustej bramki. Wydawało się, że Real po pierwszym ciosie stanie do walki z gospodarzami. Nic jednak z tego nie wyszło i nawet się nie obejrzeli, a Borussia wyprowadziła kolejny „sierpowy”. Katastrofalny błąd w środku pola przy wyprowadzeniu piłki popełnił Illaramendi. Futbolówkę przejął Marco Reus oddał ją Lewandowskiemu ten zdołał uderzyć w słupek, a piłkę do bramki dobił Reus. Pierwsze 45 minut nie przyniosło więcej bramek, za to z niecierpliwością można było oczekiwać drugiej części spotkania.

Tempo gry nie spadło. Borussia wciąż atakowała ale i Madrytczycy zagrzewali się do walki z przeciwnikiem. Sygnał dla gości do ataku dał Gareth Bale. Walijczyk mocno uderzył zza pola karnego ale dobrze w tej sytuacji zachował się bramkarz BVB. Między 59 a 60 minutą dwie bardzo dobre sytuacje zmarnował Karim Benzema. W pierwszej z nich zabrakło dokładności, a w drugiej Francuza ubiegł Mats Hummels. Pięć minut później powinno być 3:0 dla ekipy Kloppa. Reus pobiegł środkiem pola podał do Mchitarjana. Ormianin minął Casillasa ale z ostrego kąta trafił w słupek. Chwilę później znów przed szansą stanął Mchitarjan ale bramkarz reprezentacji Hiszpanii był bez błędny. Dortmundczycy stopniowo opadali z sił ale wciąż byli groźni. Dziesięć minut przed końcem kolejną szansę zaprzepaścił Benzema. Wynik meczu do końca nie zmienił się, Borussia próbowała ale gospodarzom w końcówce ewidentnie zabrakło sił żeby stworzyć kolejne klarowne sytuacje.

Borussia odpadła z Ligi Mistrzów, a dla Roberta Lewandowskiego był to ostatni mecz w tych rozgrywkach w żółtej koszulce.

Bramki: Reus 24’37’.
Składy:
Borussia: Weidenfeller, Friedrich, Lewandowski, Mchitarjan, Reus, Jojić, Humm\els, Grosskreutz, Kirch, Durm, Piszczek (Aubameyang 81’).
Real: Casillas, Benzema (Varane 90’), Pepe, Ramos, Coentrao, Bale, Alonso, Carvajal, Di Maria (Casemiro 73’), Modrić, Illaramendi (Isco 45’).

Sport/RIRM

drukuj