fot. PAP/Artur Reszko

Liga Europy. Minimalna zaliczka Jagi

Jednobramkowego prowadzenia będą próbowali bronić piłkarze Jagiellonii Białystok w Vila de Conde. Podopieczni Ireneusza Mamrota do końca bronili wcześniej wywalczonej zaliczki.


Zawodnicy mieli do przezwyciężenia nie tyko rywali, ale również niezbyt sprzyjającą pogodę. Oberwanie chmury sprawiło, że na murawie stanęło sporo wody.

W tej sytuacji lepiej poradzili sobie gospodarze, którzy już w 9. minucie rozegrali bramkową akcję. Przemysław Frankowski przejął piłkę w środku pola i prostopadłym podaniem uruchomił Mateusza Machaja. Futbolówka stanęła w kałuży, na czym pomocnik Jagi zdecydowanie skorzystał. Stanął oko w oko w z Giorgim Makaridze i nie dał mu najmniejszych szans.

Goście grali typową dla Portugalii techniczną piłkę. Starali się rozgrywać na jeden kontakt, od czasu do czasu zagrażając Marianowi Kelemenowi. Ten bronił jednak na tyle pewnie, że fani okrzyknęli go „Supermanem Kelemenem”.

Po zmianie stron Jaga broniła wywalczonego wcześniej prowadzenia. Poczynania defensywne podopiecznych Ireneusza Mamrota z minuty na minutę wyglądały jednak coraz bardziej chaotycznie. Piłkarze Rio Ave nie byli w stanie wykorzystać słabości białostoczan. Zaliczkę udało się obronić głównie dzięki świetnej postawie golkipera Jagiellonii.

Rewanżowe starcie odbędzie się 2 sierpnia w Vila de Conde.

* * *

Jagiellonia Białystok – Rio Ave 1:0 (1:0)
Mateusz Machaj 9’

Jagiellonia: Marian Kelemen – Guilherme Sitya, Nemanja Mitrović, Ivan Runje, Łukasz Burliga – Bartosz Kwiecień (75′ Rafał Grzyb), Taras Romanczuk, Arvydas Novikovas (84′ Patryk Klimala), Mateusz Machaj (71′ Martin Pospisil), Przemysław Frankowski – Cillian Sheridan

Rio Ave: Giorgi Makaridze – Toni Borevković, Nelson Monte, Jonathan Buatu Mananga – Gabrielzinho, Leandrinho, Tarantini (77′ Joao Schmidt), Matheus Reis – Gelson, Diego Lopes (18′ Bruno Moreira), Galeno (81′ Damien Furtado)

Żółte kartki: Bartosz Kwiecień, Taras Romanczuk (Jagiellonia) oraz Gabrielzinho (Rio Ave)

Sport.RIRM

drukuj