Liga Europy. Ciężkie zadanie przed Jagiellonią, Mamrot liczy na awans

Jagiellonia Białystok po raz drugi z rzędu, jako wicemistrz kraju, przystępuje do europejskich pucharów. W poprzednim sezonie białostoczanie ulegli w dwumeczu azerskiemu FK Gabala 1:3. Tym razem losowanie nie było korzystniejsze. Rywalem podopiecznych Ireneusza Mamrota jest portugalskie Rio Ave.


Klub z Białegostoku uniknął w tym sezonie letniej wyprzedaży. Z zawodników, którzy odgrywali większe role, do chorwackiego Osijeka odszedł Guti. W stolicy Podlasia zameldowali się natomiast młody środkowy obrońca Lukas Klemenz z GKS-u Katowice oraz mający spore doświadczenie w Ekstraklasie Mateusz Machaj, który do niedawna reprezentował barwy Chrobrego Głogów. Trzon drużyny został więc zachowany, co z reguły bywało problemem Jagi w ostatnich sezonach.

Przeciwnikiem wicemistrzów Polski będzie Rio Ave, o którym opowiedział nam portugalski dziennikarz „Maisfutebol” Sergio Pires.

Mateusz Rzepecki: Jaki styl gry prezentuje Rio Ave?

W ostatnich sezonach, poza wielką trójką (FC Porto, Sportingiem Lizbona i Benfiką), Rio Ave jest jedną z drużyn, które grają najlepszy futbol w lidze portugalskiej. Z Luisem Castro w sezonie 2016/17 i później z Miguelem Cardoso (2017/18) – jako trenerami – drużyna prezentowała bardzo techniczny styl gry, skoncentrowany na posiadaniu piłki. Jednakże po ostatnim sezonie zmienili trenera i wielu zawodników, co może być ich słabym punktem w zbliżającym się meczu z Jagiellonią.

MR: Właśnie, lato w Vila do Conde było naprawdę gorące. Z drużyny odeszło kilku bardzo dobrych zawodników, wśród których znalazł się m.in. Pele czy Yuri Ribeiro.

Zastąpienie takich zawodników jest wielkim wyzwaniem nowego trenera Jose Gomesa. Odejście defensywnego pomocnika (Pele – red.) i znalezienie na jego miejsce następcy nie jest łatwe. Natomiast, jeśli chodzi o pozostałe pozycje, to klub ma pewne alternatywy. Przykładowo, Alfonso Figueiredo może zastąpić na lewej stronie obrony Yuri Ribeiro.

MR: Średnia wieku Rio Ave wynosi 23,4. Jak bardzo niewielkie doświadczenie jest zauważalne na boisku?

To prawda. Zespół jest młody i na pewno mniej doświadczony od tego z zeszłego sezonu. Aczkolwiek w klubie wciąż są zawodnicy tacy jak Tarantini. 34-letni kapitan jest kluczową postacią środka pola.

MR: Kogo Jagiellonia powinna się obawiać?

Zdecydowaną gwiazdą drużyny jest Diego Lopes. Piłkarz grający z numerem „10” jest bardzo kreatywny i posiada duże umiejętności. Poza Brazylią i Portugalią grał w lidze greckiej oraz tureckiej. Innym utalentowanym zawodnikiem jest młody Brazylijczyk Wanderson Galeno, który został wypożyczony z FC Porto.

MR: Mecz z Jagiellonią Białystok będzie pierwszym oficjalnym meczem „Rio Grande” w sezonie 2018/19. Rio Ave będzie gotowe na 100 procent?

Tak, pierwszy mecz w lidze portugalskiej Rio Ave rozegra dopiero 12 sierpnia. Jagiellonia zaczyna trochę wcześniej. Te niespełna trzy tygodnie różnicy między rozpoczęciem lig jest zdecydowanie na korzyść Jagiellonii, chociażby ze względu na przygotowanie fizyczne, gotowość do gry na tym etapie rozgrywek.

MR: To będzie trzeci występ Rio Ave w europejskich pucharach. Najlepszy rezultat klub osiągnął w sezonie 2014/15, kiedy to zagrał w fazie grupowej Ligi Europy. Mają szansę na powtórzenie tego osiągnięcia?

Mają możliwość powtórzenia tego wyniku, ale trzeba podkreślić, że drużyna z tamtego sezonu (sezonu 2014/15) miała dużo więcej doświadczenia i dużo więcej opcji, szerszą kadrę. Przykładowo, w tamtym zespole znajdował się Ederson, który teraz jest znany z występów między słupkami w Manchesterze City. Przy czym wtedy nie był on pierwszym wyborem ówczesnego trenera. Dopiero w połowie sezonu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie.

MR: Dlaczego Rio Ave zmieniło trenera?

Miguel Cardoso, poprzedni trener, chciał poprowadzić silniejszy klub, pomimo tego że jego kontrakt był jeszcze ważny przez rok. Z propozycją przyszło francuskie Nantes, więc skorzystał z oferty.

MR: Co możesz powiedzieć o nowym trenerze, Jose Gomesie?

Jako asystent Jesualdo Ferreiry zdobył mistrzostwo Portugalii z FC Porto w sezonie 2008/09. Poza tym był asystentem w Hiszpanii i Grecji. Doświadczenia jako pierwszy trener nabierał na Węgrzech, w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Myślę więc, że można nazwać go doświadczonym trenerem.

MR: Ile wiadomo w Portugalii o Jagiellonii? Zakładam, że nie jest to znany w Twoim kraju klub.

Na pewno nie jest to klub, o którym ludzie posiadają większą wiedzę. Nadal jednak jest to zespół, który zajął drugie miejsce w Ekstraklasie. Chociażby z tego powodu należy okazać mu szacunek. Dodatkowo ludzie wykazują się wielkim szacunkiem wobec polskiej piłki, która ma dobrych zawodników, co możemy zobaczyć, patrząc na waszą reprezentację narodową.

MR: Na koniec chciałbym zapytać o szanse obu drużyn. Kto awansuje do kolejnej rundy?

Jeśli spojrzymy na wartość obu ekip, przykładowo pokazaną w serwisie transfermarkt, możemy zobaczyć, że są one podobne. Jagiellonia będzie miała taką przewagę, że będzie w grze ze względu na rozpoczynający się niedługo sezon w Polsce. Natomiast Rio Ave będzie miało przywilej rozgrywania rewanżu na własnym stadionie. Patrząc na to wszystko, o czym mówiliśmy, będzie to wyrównany pojedynek.

* * *

O tym, że to Portugalczycy są faworytem spotkania przekonywał na przedmeczowej konferencji trener Jagi Ireneusz Mamrot. Zaznaczył jednak, że jego zespół liczy na awans.

– To nie będzie taki mecz jak z Lechią, gdy my mieliśmy przewagę, a przeciwnik się bronił 10 czy 11 zawodnikami. Rio Ave jest zespołem, który po stracie piłki chce ją jak najszybciej odebrać. Musimy sobie z tym radzić, a wtedy będziemy mieli więcej miejsca w środkowej strefie czy między formacjami, bo przy wysokim pressingu zawsze gdzieś robi się miejsce. To jest drużyna, która chce grać w piłkę i nie sądzę, żeby trener chciał zmienić tę filozofię przed jutrzejszym meczem. Czeka nas ciężkie spotkanie. Mimo że nie jesteśmy faworytem, to naszym celem jest awans – podkreślił Ireneusz Mamrot.

Pierwszy mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok a Rio Ave dziś w Białymstoku o godzinie 19.20. Rewanż 2 sierpnia w Vila do Conde.

Sport.RIRM

drukuj