fot. PAP/Grzegorz Momot

K. Stoch: Stać mnie na więcej

Mam świadomość, że to nie były takie moje super skoki. To nie jest taka dyspozycja, że byłbym całkowicie pewny, że na nic więcej mnie już nie stać. Uważam, że potrzebuję jeszcze kilku solidnych skoków, żeby moja pewność siebie wzrosła – mówił Kamil Stoch po indywidualnym konkursie Pucharu Świata w Wiśle.


Trzykrotny mistrz olimpijski nie utrzymał miejsca na podium. Na półmetku był drugi. W rundzie finałowej już tak dobrze nie było, a słabe lądowanie wypchnęło Kamila Stocha z czołowej trójki.

Jak tłumaczył sam zawodnik, problem pojawił się już wcześniej.

Straciłem równowagę na progu, przez co odbicie poleciało za bardzo do przodu. Później do samego końca walczyłem o odległość, co się odbiło na kiepskim lądowaniu – podkreślił zawodnik.

Czwartego miejsca zawodnik nie traktuje jako rozczarowania. Nie ma we mnie złości – tłumaczył.

Czwarte miejsce – jak na początek sezonu – jest super. Zwłaszcza po tym piątku, gdzie taki byłem trochę zdezorientowany, bo nie wiedziałem gdzie dokładnie jestem, w którym miejscu. Pomogła rozmowa z trenerem, korekty, jakie wprowadzałem, i skok za skokiem starałem się, żeby złapać taką równość w tych kolejnych próbach. Na koniec walczyłem o podium, więc super, jak na ten etap – dodał.

Stoch nie krył, że chciał dzisiaj wygrać. Przypomina jednak, że sezon jest długi, a szans w kolejnych konkursach będzie wiele.

Sam zawodnik ma świadomość, że nie jest jeszcze w swojej najwyższej dyspozycji.

To nie były takie moje super skoki. To nie jest taka dyspozycja, że byłbym całkowicie pewny, że na nic więcej mnie już nie stać. Uważam, że potrzebuję jeszcze kilku solidnych skoków, żeby moja pewność siebie wzrosła – podkreślił trzykrotny mistrz olimpijski.

Plan na najbliższe dni to ustabilizowanie pozycji najazdowej.

Sport.RIRM

drukuj