fot. PAP/EPA

GP  Malezji. Znakomita forma Ferrari, Sebastian Vettel triumfuje

Sebastian Vettel wygrał niedzielny wyścig o Grand Prix Malezji. Kierowca Ferrari przełamał dobrą passę Mercedesa i zwyciężył po raz pierwszy w barwach słynnego teamu z Maranello. Tuż za Niemcem uplasował się Lewis Hamilton ze stratą 8,569 sekund. Na najniższym stopniu podium stanął Nico Rosberg.


Team Scuderia Ferrari zrobił kolosalny postęp po dramatycznym zeszłym sezonie. Przód samochodu jest przyczepny, bolid nieporównywalnie lepszy w każdym elemencie – wypowiadał się Raikkonen po sobotnich kwalifikacjach.

Tuż przed wyścigiem nastąpiły drobne zmiany. Na 10. miejsce przesunął się Romain Grosjean za niesportowe zachowanie podczas kwalifikacji. Natomiast zespół Manor poinformował w niedzielę rano, że Will Stevens nie będzie w stanie wystartować w Grand Prix z powodu tej samej usterki technicznej, która zatrzymała jego bolid w garażu podczas sobotnich sesji.

Po wczorajszym  ulewnym deszcze nawierzchnia miała zdecydowanie mniejszą przyczepność a temperatura sięgała 65 stopni. Tor, który położony jest na bagnach daje wiele do życzenia. Zawodnicy MotoGP, którzy regularnie przyjeżdżają do Malezji na testy nie maja wątpliwości, że nawierzchnia jest do wymiany.  Jednak największym wyzwaniem dla kierowców były w dzisiejszej rywalizacji opony. Pirelli przygotowało najtwardszą i pośrednią mieszankę.

Rozpoczęło się okrążenie formujące. Ostatnie sekundy i zawodnicy wyruszyli. Z pierwszego pola wystartowali Lewis Hamilton z Sebastianem Vettelem, z drugiego Nico Rosberg z Danielem Ricciardo. Vettel zaspał na starcie, ale udało mu się utrzymać drugie miejsce przed Nico Rosbergiem. Prowadził zdecydowanie Lewis Hamilton. Znakomicie do przodu przepychali się kierowcy Red Bulla. Fenomenalnie wystartował również Marcus Ericsson. Zaraz po starcie doszło do kontaktu kierowcy Williamsa Valtteri Bottasa z Pastorem Maldonado. Zawodnikowi, który miał problemy w Australli znów nie dopisało szczęście – przebita opona spowodowała szybki zjazd do alei serwisowej. W fatalnym miejscu znalazł się Kimi Raikkonen. Przednie skrzydło bolidu Felipe Nasera dotknęło lewego koła Fina. Po kilku minutach dojechał do alei na feldzie i ogromnymi stratami do rywali.

Już na początku wyścigu niesamowitą walkę podjął Max Vesrtappen z  kierowcą Lotusa Romain Grosjeanem. Francuz umiejętnie zblokował młodego zawodnika uniemożliwiając mu wykonanie manewru wyprzedzania. Na czołowych miejscach żadnych zmian. Sebastian Vettel nie odstawał od Hamiltona, utrzymując się tuż za liderem.  Jadący na 8. miejscu Marcus Ericsson zaryzykował  atak na Nico Hulkenberga. Jednak kierowca Saubera F1 Team popełnił kolosalny błąd i skończył wyścig na poboczu. Po przejechaniu 4. okrążeń na tor wyjechał Safety Car. Wszystkie bolidy zjechały do alei po nowy komplet opon. Dla Raikkonena była to znakomita sytuacja – mógł zniwelować katastroficzne straty za sprawą wcześniejszego pit stopu.

Nie wszyscy zawodnicy zdecydowali się na zmianę opon. Liderem został Sebastian Vettel zostając na pośrednim komplecie. Problemy z tylnym lewym kołem podczas zmiany mieli mechanicy u Bottasa. Już po dwóch okrążeniach zjechał samochód bezpieczeństwa. Po wznowieniu wyścigu toczyła się zacięta walka między Rosbergiem a Massą. Niemiec próbował uporać się z kierowcą Williamsa. Po chwili Massa poinformował o problemach z mocą silnika, tracąc kilka pozycji na rzecz rywali. Vettel na prowadzeniu, wykręcając najlepsze czasy okrążeń odjeżdżał reszcie stawki. Lewis Hamilton i Nico Rosberg mieli na celu wyprzedzenie rywali na torze, aby odrobić coraz większą stratę do kierowcy Ferrari – przewaga Niemca wynosiła już ponad 4 sekundy.

Po 10. okrążeniach niespotykana sytuacja w czołówce. Na prowadzeniu Sebastian Vettel, Nico Hulkenberg, Romain Grosjean, Carlos Sainz,  Lewis Hamilton, Daniel Ricciardo i Felipe Massa. Na 13. pozycji znajdował się aktualnie Fernando Alonso, przebijając się minimalnie do przodu. Tuż za Hiszpanem jechał  drugi z kierowców Williamsa – Jenson Button.  Piękne manewry wykonywał najmłodszy ze stawki Max Verstappena  ustanawiając coraz lepsze czasy. Ogromny awans zanotowali Hulkenberg, Sainz i Grosjean, jednak ci kierowcy jeszcze nie odwiedzili alei serwisowej. Hamilton znalazł się w niekorzystnej sytuacji –Sainz miał wysokie tempo i blokował przez dłuższy czas Brazylijczyka. Lewisowi udało się jednak błyskawicznie przebić na drugie miejsce, rozpoczynając pogoń za Vettelem – 10 sekund do odrobienia. Na rzecz Rosberga stracił pozycję Ricciardo, wyjeżdżając za szeroko z zakrętu.

Niespodziewanie największą prędkość zanotował Kimi Raikkonen, znajdujący się już na 12.pozycji. Rosberg szybko wyprzedził pozostałych kierowców, którzy go spowalniali, awansując tym samy na 3. miejsce. Po kilkunastu okrążeniach zawodnicy rozpoczęli zjeżdżać na drugi już pit stop. Aleję serwisową znów odwiedził Kimi, wyjeżdżając na 17. miejscu.  Lider wyścigu  Vettel bardzo długo utrzymywał się na pośredniej mieszance na torze, powiększając przewagę nad rywalami. Pastor Maldonado otrzymał 10-sekundową karę za zbyt dużą prędkość za samochodem bezpieczeństwa.

Po 20. okrążeniach najszybszy czas znów zanotował Fin. Na zmianę opon do alei zjechał Vettel. Niespodziewanie Niemcowi założono znów mieszankę pośrednią. Na pozycję lidera wrócił Lewis Hamilton, przed Nico Rosbergiem. Na znakomitej 6. pozycji  znajdował się aktualnie 17-letni kierowca Max Verstappen. Daniel Ricciardo odwiedził mechaników – odbył karę i założono mu twardy komplet opon. Kimi uzyskiwał znakomite czasy, plasując się już na 9. punktowanym miejscu. Ferrari dosłownie szybowało po torze podczas dzisiejszego wyścigu. Znajdujący się tuż za bolidami „srebrnych strzał”  Vettel przymierzał się do manewru wyprzedzenia Rosberga. Kierowca Ferrari z łatwością wyprzedził Niemca. Wicemistrz świata F1próbował kontratakować jednak kierowcy teamu Mercedes nie udało się odzyskać 2. pozycji. Vettel odjechał od rywala błyskawicznie i natychmiast starał się zniwelować straty do Hamiltona.

Do garażu mechanicy  teamu Williams wepchnęli bolid Fernando Alonso. Po 22. okrążeniach Hiszpan musiał zakończyć wyścig. Z degradacją opon coraz większy problem miał Hamilton, na każdym okrążeniu tracił cenne sekundy. Jak natchniony za to szybował po torze Vettel. Po chwili Niemiec fantastycznie wyprzedził Hamiltona, który od razu zjechał na zmianę kompletu opon. Kierowca Scuderia Ferrari potrafił fenomenalnie oszczędzać opony w czerwonym bolidzie. Po ogromnych kłopotach w wyścigu i kwalifikacjach na 4. miejscu plasował się drugi zawodnik włoskiego teamu Kimi Raikkonen. Za jadącym na 10. miejscu Nico Hulkenbergiem utknęli zawodnicy Red Bulla. W wyścigu nie obyło się, bez kolizji. Niemiecki kierowca stajni Force India uderzył w agresywnie jadącego przed nim Daniiła Kwiata. Oba bolidy powróciły jednak do dalszej jazdy.

Sebastian Vettel prowadził już z 20-sekundową przewagą nad Brazylijczykiem. Na nowym komplecie opon najszybsze czasy należały jednak do Hamiltona, który zaczynał odrabiać straty do lidera. Niesamowita rywalizacja działa się również w połowie stawki – walka między Kwiatem a Grosjean. Francuz przymierzał się od dłuższego czasu do jadącego przed nim Sergio Pereza. Wyprzedając agresywnie jadącego meksykańskiego kierowcę, doszło do kontaktu pomiędzy kierowcami. Grosjean obraca się na torze. Zawodnicy szybko wrócili jednak do rywalizacji.

Hamilton błyskawicznie odrabiał straty, po sekundzie na każdym pomiarze. Perez i Hulkenberg otrzymali 10 sekund kary za incydent z Grosjean i Kwiatem. Raikkonen zjechał po ostatni komplet opon. Fin po wyjeździe z alei serwisowej  bezproblemowo poradził sobie z Verstappenem, awansując na 6. miejsce. Po 39 okrążeniach Vettel zjechał po raz ostatni po twardy komplet wyjeżdżając tuż przed Rosbergiem. Hamilton zgłasza coraz gorszy stan opon i spadające tempo na każdym okrążeniu. Chwilę później zjawił się u swoich mechaników.  Jenson Button po wizycie w alei spadł na 14. pozycję, jednak kilka minut później z powodu problemów z bolidem zakończył wyścig o GP Malezji .

Na 13. okrążeń przed końcem wyścigu Vettel zanotował ponad 15-sekundową przewagę nad Hamiltonem. Walka toczyła się także między Grosjeanem a Nasrem – wygrał agresywnie jadący Francuz. Vettel powoli dublował inne bolidy. Poprzednio  kierowca Ferrari stracił kilka sekund, teraz Hamilton  zanotował wolniejsze czasy. Na 8.okrążeń przed zakończeniem wyścigu rywalizacje zakończył Pastor Maldonado, z powodu awarii bolidu. Sebastian Vettel miał już do końca bezpieczną przewagę nad Mercedesami.

Ostatecznie na czwartym miejscu przed Hamiltonem i Rosbergiem znalazł się Raikkonen. Czołową dziesiątkę uzupełniło dwóch kierowców Williamsa (5.Bottas, 6.Massa), Scuderi Toro Rosso (7.Verstappen, 8.Sainz) oraz Red Bull Racing (9. Kwiat, 10. Ricciardo).

Kolejny wyścig z serii mistrzostw świata odbędzie się 12 kwietnia w Chinach. Kierowcy będą rywalizować na jednym z najnowocześniejszych torów na świecie Shanghai.

Sport.RIRM

drukuj