Formuła 1. Bianchi wciąż walczy o życie

Jules Bianchi, który uległ dramatycznemu wypadkowi podczas Grand Prix Japonii, przeszedł operację poważnego urazu głowy. Kierowca Marussia F1 Team jest w stanie samodzielnie oddychać.

Na torze Suzuka zawodnik Formuły 1 uderzył w holownik, mający na celu usunięcie znajdującego się na poboczu bolidu Adriana Sutila. Ojciec zawodnika poinformował kilka godzin wcześniej, że stan jego syna jest krytyczny.

Bianchi przeszedł kilkugodzinną operację poważnego urazu głowy. Obecnie znajduje się na oddziale intensywnej terapii.

Zarówno Adrian Sutil, jak i Felipe Massa stwierdzili, że wypadku można było uniknąć. Lepiej ich zdaniem mogła zachować się dyrekcja wyścigu, która wcześniej powinna przerwać rywalizację bądź zdecydować o wyjeździe samochodu bezpieczeństwa.

Wypadek Bianchiego to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w Formule 1 od pamiętnej śmierci trzykrotnego mistrza świata Ayrtona Senny.

Sport/RIRM

drukuj