fot. Paweł Skraba

FIFA World Cup 2018. Raport przed Kolumbią. A. Nawałka: Niemal wszystko do poprawy. M. Rybus: Już w samolocie wyjaśniliśmy sobie kilka spraw

Z Kolumbią zagramy po raz szósty, po raz pierwszy stawka jest jednak tak wysoka. Obie drużyny będą chciały wygrać, bo tylko taki wynik może podtrzymać nadzieje na awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Remis nic nie gwarantuje. Praktycznie w każdym aspekcie musimy poprawić swoją grę – mówi selekcjoner Adam Nawałka, nawiązując do wcześniejszego meczu z Senegalem.


„Walka na śmierć i życie” – takie tytuły w kolumbijskiej prasie nie mogą dziwić. Polska i Kolumbia nieoczekiwanie rozpoczęły mundial od porażek. Jeśli poważnie myślą o zwojowaniu Rosji, dziś nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów. To będzie szóste spotkanie obu drużyn. Dotychczasowe mecze miały charakter towarzyski. W latach 1980 i 1985 wygrywali biało-czerwoni (4:1 i 2:1). Późniejsze pojedynki na swoją korzyść rozstrzygali rywale. W 1990 roku reprezentacja prowadzona przez Andrzeja Strejlaua poległa w Chicago 1:2. Bramkę dla naszej kadry zdobył wtedy Roman Kosecki.

Sporych emocji dostarczyło towarzyskie starcie z 2006 roku. Na Stadionie Śląskim błąd popełnił Tomasz Kuszczak, który skapitulował po dalekim wybiciu futbolówki przez golkipera przeciwników. Polak bronił wtedy barw West Bromwich Albion. Ostatnim piłkarzem występującym do niedawna w kadrze i pamiętającym tamto widowisko jest Artur Boruc. Pozostali zawodnicy już dużo wcześniej rozstali się z drużyną narodową.

Co ciekawe, na mistrzostwach świata Kolumbia dziewięć razy grała z zespołami z Europy. Wygrała tylko dwukrotnie: ze Szwajcarią 2:0 (1994) i Grecją 3:0 (2014). W meczu z Polską będziemy chcieli atakować i narzucić swój styl gry – zapowiada Jose Pekerman.

Uważamy, że to jeden z najlepszych zespołów w Europie. W meczu z Senegalem Polakom przytrafiło się kilka dziwnych rzeczy. Drugi gol został strzelony przez piłkarza, który nieoczekiwanie wszedł na boisko, a to wpłynęło na morale reprezentacji – podkreślał trener Kolumbii na przedmeczowej konferencji prasowej.

Chęć zwycięstwa jest w nas olbrzymia – mówił obrońca biało-czerwonych Bartosz Bereszyński, który – w odpowiedzi na pytania dziennikarzy – przekonywał, że Senegal to temat zamknięty.

Nie możemy już wracać do tego, co było. Znam potencjał tej drużyny, wiem na co tę drużynę stać i jestem przekonany, że – obok jedności – walka na boisku, umiejętności, koncentracja będą naszym atutem w meczu z Kolumbią. To nie Senegal strzelił dwa gole, to nam zabrakło – przy straconych bramkach – także koncentracji i właściwej komunikacji – podkreślił zawodnik Sampdorii.

Adam Nawałka najprawdopodobniej dokona zmian w wyjściowej jedenastce. Po raz pierwszy na tych mistrzostwach na boisku powinniśmy zobaczyć Kamila Glika. Do gry w wyjściowej jedenastce mocno aspiruje Jan Bednarek. Środek pola może wzmocnić silny fizycznie Jacek Góralski. Słaby występ Łukasza Piszczka rodzi pytanie o to, czy selekcjoner nie zdecyduje się wzmocnić prawego skrzydła za sprawą Bartosza Bereszyńskiego. Dobre wrażenie w starciu z Senegalem zrobił Dawid Kownacki. Scenariusz, w myśl którego od pierwszej minuty zobaczymy Arkadiusza Milika i Thiago Cionka niemal nie wchodzi w grę.

Ostateczne decyzje miały paść po wczorajszym treningu na płycie obiektu w Kazaniu.

Jeżeli coś nie układa się po naszej myśli, to jest to tym bardziej mobilizujące. Zarówno ja, jak i zawodnicy, mają pełną świadomość sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. […] Praktycznie w każdym aspekcie musimy poprawić swoją grę. Zarówno jeśli chodzi o pressing, ale również grę obronną. Mamy na tyle dużo siły w naszym zespole, aby sobie z tym poradzić – tłumaczył selekcjoner reprezentacji Polski.

Po meczu z Senegalem dominowały negatywy – dodał pomocnik Piotr Zieliński.

W meczu z Senegalem interesowało nas tylko zwycięstwo. Teraz każdy z nas musi zagrać świetne spotkanie, żeby zwyciężyć – powiedział zawodnik SSC Napoli.

– Mieliśmy trochę czasu w samolocie i już wtedy – we własnym gronie – wyjaśniliśmy sobie kilka spraw. Rozmawialiśmy o tym, co było źle, ale mieliśmy też analizę ze sztabem szkoleniowym – dodał Maciej Rybus.

Teraz tę dyskusję trzeba przełożyć na podstawę na boisku. Błędy z Senegalem nie mogą się powtórzyć. Drużyna Kolumbii to nie tylko zespół, ale też indywidualności z liderem Jamesem Rodriguezem, z którym doskonale zna się Robert Lewandowski.

Wiemy, jakim zawodnikiem jest James. Od wielu lat gra na wysokim poziomie. Świetnie czyta grę i jest doskonale wyszkolony technicznie. Ciągnie grę całego zespołu. Musimy być jednak skupieni także na innych piłkarzach – tłumaczył Piotr Zieliński.

Do poprawy po starciu z Senegalem jest wiele. Tym razem nie może zawieść rozegranie. Biało-czerwoni mieli problem zaraz za linią środkową boiska. Do obrońców po futbolówkę schodził Grzegorz Krychowiak. Luka w środku pola i zagęszczanie gry przez rywali nie pozwalało jednak na sprawne przejście z obrony do ataku.

Trzeba coś zrobić, bo jeżeli pójdziemy w tym kierunku, który został wytyczony w meczu z Senegalem, to nie mamy czego szukać na tych mistrzostwach. […] Milika nie było na boisku. Piłki nie były dystrybuowane. Lewandowski potrzebował tworzywa, ale spójrzmy tutaj na Cristiano Ronaldo, który niemal w pojedynkę zdobył dla Portugalii cztery punkty – podkreślił w rozmowie z redakcją TV Trwam News dziennikarz sportowy Jerzy Cierpiatka, współautor albumu „Mundial. Historia. Od Urugwaju do Rosji”.

Początek widowiska w Kazaniu o godz. 20.00. Wcześniej na murawę wyjdą zawodnicy Senegalu i Japonii.

Sport.RIRM

drukuj