fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Mecz do jednej bramki, Anglia miażdży Panamę

Reprezentacja Anglii w efektownym stylu awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata w Rosji. Podopieczni Garetha Southgate’a rozbili Panamę aż 6:1, a hattrickiem popisał się kapitan Synów Albionu Harry Kane.


Choć Anglicy byli uważani za zdecydowanego faworyta meczu w Niżnym Nowogrodzie, chyba mało kto się spodziewał, że będzie to aż tak jednostronne widowisko. Tym czasem drużyna Garetha Southgate’a przejechała się po rywalach niczym walec, od początku do końca kontrolując przebieg boiskowych wydarzeń.

Wszystko zaczęło się już w 8. minucie, gdy kapitalne dośrodkowanie Kierana Trippiera z rzutu rożnego wykorzystał precyzyjnym strzałem głową w kierunku lewego słupka John Stones. Niespełna kwadrans później Synowie Albionu zadali kolejny cios. Jesse Lingard, pod naporem dwóch panamskich obrońców, padł w polu karnym, a sędzia bez chwili zastanowienia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Harry Kane.

W 36. minucie było już 3:0. Tym razem sposób na Jaime’a Penedo znalazł Jesse Lingard, popisując się znakomitym, technicznym uderzeniem z dwudziestu metrów. Kanonada Anglików trwała w najlepsze. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców ponownie wpisali się John Stones i Harry Kane. Pierwszy dobił z bliska „główkę” Raheema Sterlinga, drugi zaś po raz kolejny nie miał problemów z wykorzystaniem rzutu karnego.

Uspokojona pięciobramkowym prowadzeniem ekipa Garetha Southgate’a po zmianie stron nie siliła się już specjalnie na przeprowadzenie akcji ofensywnych, wymieniając głównie krótkie podania w środkowej strefie boiska. Mimo to w 62. minucie mogła cieszyć się z szóstego gola. Jesse Lingard przymierzył z dystansu, futbolówka po drodze szczęśliwie odbiła się od Harry’ego Kane’a i wpadła do bramki. Tym sposobem snajper Tottenhamu zaliczył hat-tricka.

W 78. minucie Panama doczekała się swojego pierwszego, historycznego gola na mistrzostwach świata. Ricardo Avila zacentrował z rzutu wolnego, a najprzytomniej w „szesnastce” rywali zachował się Felipe Baloy, który uprzedził jednego z obrońców i ofiarnym wślizgiem zmusił do kapitulacji bezrobotnego dotychczas Jordana Pickforda.

Ostatecznie Synowie Albionu wygrali 6:1 i tym samym zapewnili sobie awans do fazy pucharowej mundialu. W swoim ostatnim meczu grupowym Anglicy zmierzą się z Belgią, która również jest już pewna udziału w 1/8 finału. Panama z kolei, na zakończenie przygody z turniejem w Rosji, zagra z reprezentacją Tunezji. Oba spotkania zaplanowano na najbliższy czwartek (28 czerwca, godzina 20:00 czasu warszawskiego).

***

Anglia Panama 6:1 (5:0)
John Stones 8’ 40’ Harry Kane 22’(k.) 45’(k.) 62’ Jesse Lingard 36’ – Felipe Baloy 78’

Anglia: Jordan Pickford – Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire – Kieran Trippier (70’ Danny Rose), Ruben Loftus-Cheek, Jordan Henderson, Jesse Lingard (63’ Fabian Delph), Ashley Young – Raheem Sterling, Harry Kane (63’ Jamie Vardy)

Panama: Jaime Penedo – Michael Murillo, Roman Torres, Fidel Escobar, Eric Davis – Edgar Barcenas (69’ Abdiel Arroyo), Armando Cooper, Gabriel Gomez (69’ Felipe Baloy), Anibal Godoy (62’ Ricardo Avila), Jose Rodriguez – Blas Perez

Żółte kartki: Ruben Loftus-Cheek (Anglia) oraz Armando Cooper, Fidel Escobar, Michael Murillo (Panama)

Sport.RIRM

drukuj