fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Trałka zapewnia Lechowi komplet punktów

Lech Poznań wygrał przed własną publicznością z Koroną Kielce 1:0 w meczu 9. kolejki Lotto Ekstraklasy. Komplet punktów gospodarzom zapewnił Łukasz Trałka w 35. minucie spotkania.


Po dzisiejszym remisie Zagłębia Lubin z Arką Gdynia (1:1) starcie z Koroną było dla Lecha doskonałą okazją do umocnienia się na pozycji lidera w ligowej tabeli. W tym celu miał pomóc m.in. Darko Jevtić. Jeden z kluczowych piłkarzy zespołu z Poznania powrócił do pełnej dyspozycji po blisko dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją i w piątkowy wieczór został po raz pierwszy uwzględniony w meczowej „osiemnastce” przez trenera Nenada Bjelicę.

Zgodnie z przewidywaniami, Kolejorz od pierwszego gwizdka sędziego przejął inicjatywę na placu gry. Swoją przewagę mógł udokumentować golem już w 9. minucie, kiedy to Mario Situm uderzył minimalnie ponad poprzeczką. W odpowiedzi niespodziewanie na prowadzenie mogli wyjść zawodnicy Gino Lettieriego, ale składającego się do strzału Gorana Cvijanovicia w ostatniej chwili uprzedził ofiarnym wślizgiem Łukasz Trałka.

Były kapitan ekipy z Wielkopolski zaimponował również po drugiej stronie boiska. W 35. minucie defensywny pomocnik wykorzystał centrę z rzutu rożnego i – przy sporym błędzie źle wychodzącego z bramki Zlatana Alomerovicia – instynktownie skierował futbolówkę do siatki rywala. Tuż przed zmianą stron gospodarze mogli zadać kolejny cios. Zimnej krwi zabrakło jednak Christianowi Gytkjaerowi, który minął się nieznacznie z piłką po zagraniu od Macieja Makuszewskiego.

Druga połowa spotkania mogła znakomicie rozpocząć się dla złocisto-krwistych. Mogła, gdyby… w 54. minucie po faulu Veronona De Marco na Michaelu Gardawskim rzut karny wykorzystał Jacek Kiełb. Próbę skrzydłowego gości z jedenastu metrów w świetnym stylu obronił Matus Putnocky. Przyjezdni nie zrazili się jednak takim obrotem sprawy i uporczywie dążyli do wyrównania.

Na szczęście dla podopiecznych Nenada Bjelicy, kielczanom zazwyczaj brakowało precyzji i skuteczności w najważniejszych momentach. Lech natomiast nie kwapił się do przeprowadzania groźniejszych ataków na bramkę Zlatana Alomerovicia, skupiając się głównie na zabezpieczeniu tyłów. Ostatecznie Kolejorz triumfował 1:0, dzięki czemu umocnił się na pozycji lidera ligowych rozgrywek. Korona z kolei spadła na dziewiąte miejsce.

***

Lech Poznań Korona Kielce 1:0 (1:0)
Łukasz Trałka 35’

Lech: Matus Putnocky – Robert Gumny, Lasse Nielsen, Emir Dilaver, Vernon De Marco – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Mario Situm, Radosław Majewski (67’ Darko Jevtić), Maciej Makuszewski (80’ Nicklas Barkroth) – Christian Gytkjaer (73’ Nicki Bille Nielsen)

Korona: Zlatan Alomerović – Bartosz Rymaniak, Elhadji Pape Diaw, Adnan Kovacević, Ken Kallaste – Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń (89’ Fabian Burdenski) – Michael Gardawski, Ivan Jukić (79’ Łukasz Kosakiewicz), Jacek Kiełb – Goran Cvijanović (66’ Krystian Miś)

Żółte kartki: Robert Gumny, Maciej Makuszewski (Lech) Ivan Jukić, Jacek Kiełb, Adnan Kovacević, Elhadji Pape Diaw (Korona)

Sport.RIRM

drukuj