fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Icardi, Rabiot, Nainggolan – gwiazdy pominięte przez selekcjonerów

Król strzelców Serie A Mauro Icardi, pomocnik półfinalisty Ligi Mistrzów Radja Nainggolan i rozgrywający Paris Saint-Germain Adrien Rabiot. Nie, to nie lista życzeń któregoś z najlepszych europejskich klubów. To zawodnicy, którzy zostali pominięci przez swoich selekcjonerów przy powołaniach na mundial. Niejeden trener rywali chciałby takiego problemu bogactwa.


Mauro Icardi (Argentyna)

29 goli i 1 asysta w 34 meczach Serie A. Korona króla strzelców jednej z najmocniejszych lig świata. Bramka zdobywana średnio co 102 minuty. Powrót z Interem Mediolan do Ligi Mistrzów. To wszystko okazało się niewystarczające do tego, by Jorge Sampaoli zdecydował się na powołanie Icardiego na rosyjski mundial.

Argentyńczyk już od dawna nie schodzi poniżej świetnego poziomu – na przestrzeni ostatnich czterech ligowych sezonów zaliczył aż 91 trafień. Większość trenerów dałaby się pociąć za tak skutecznego egzekutora. Sampaoli stwierdził jednak, że zarówno Icardi, jak i Paulo Dybala (ostatecznie znalazł się w kadrze) nie pasują do stylu gry Albicelestes.

Sytuacja obu niczym się nie różni. Jego czas na adaptację może nie być zbyt krótki, a czasu akurat dużo nie mamy. Nie skreślam go, ale jako selekcjoner muszę wybierać z myślą o naszej dyspozycji na boisku – powiedział Sampaoli o napastniku Nerazzurri.

Zawodnik nie cieszy się również pozytywną opinią wśród kolegów z drużyny narodowej. Hernan Crespo wprost wskazał, że najzwyczajniej w świecie nie jest on „przyjacielem Lionela Messiego”.

Wygląda na to, że Mauro nie jest przyjacielem Lionela Messiego. Nasz zespół narodowy opiera się na magicznym kręgu. Rozumiecie, o co mi chodzi?! Icardi nie jest jego częścią i właśnie dlatego nie pojedzie na mistrzostwa świata. Niestety – podkreślił były reprezentant Argentyny.


Radja Nainggolan (Belgia)

Jedna z najbardziej szumnych nieobecności podczas mistrzostw. Żołnierz półfinalisty Champions League (AS Roma), który jest wartością dodaną zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Posiada umiejętności destrukcyjne, ale potrafi też postraszyć strzałem z dystansu. Rokrocznie potwierdza swoje wielkie umiejętności w klubowych starciach. To jednak zbyt mało, by Roberto Martinez na niego postawił.

Ogromny wpływ na jego brak w kadrze ma jego charakter. Belgijski selekcjoner nie tolerował u Nainggolana m.in. palenia papierosów, a także nieprzykładania się do zajęć. Oficjalnie tłumaczy to jednak przyczynami taktycznymi.

Oczywiście to topowy piłkarz. Nie powołałem go jednak z przyczyn taktycznych. W ostatnich dwóch latach zespół trenował w specyficznej manierze, a inni piłkarze znają swoje role. Wiemy, jaki jest jego udział w grze Romy, ale niestety nie możemy mu powierzyć takich obowiązków w naszej drużynie – wyjaśnił Roberto Martinez.

Sam Nainggolan zdecydował, że w związku z tym kończy reprezentacyjną karierę.


Adrien Rabiot (Francja)

Przy niesamowitej konkurencji w kadrze Francji wiadomym było, że na mundialu zabraknie kilku wielkich nazwisk. Rozgrywający PSG to klasa sama w sobie. Być może nie wykręca zbyt dużych liczb (4 gole i trzy asysty), ale na tle kolegów z linii pomocy, a szczególnie Blaise Matuidiego i Stevena N’Zonziego, wypada zdecydowanie dobrze. Jego inteligencja boiskowa jest widoczna gołym okiem. Jednym niekonwencjonalnym zagraniem może zmienić losy meczu.

Brak powołania był dla Rabiota ciężki do przełknięcia. Pomocnik zwrócił się do selekcjonera z prośbą na piśmie, by ten nie zwracał się do niego z powołaniem na mundial nawet w razie kontuzji któregoś z zawodników, bo nie ma zamiaru jechać do Rosji w roli rezerwowego.


Alvaro Morata (Hiszpania)

Nieco słabszy sezon i seria kontuzji zdecydowała o pominięciu snajpera Chelsea Londyn. Julen Lopetegui zdecydował się postawić na Diego Costę z Atletico, Rodrigo Moreno z Valencii i Iago Aspasa z Celty. Morata najczęściej sprawdza się w roli jokera, co mogło być kluczowe przy braku powołania. Hiszpanii potrzebny jest zawodnik, który od początku będzie dźwigał ciężar zdobywania bramek. Jego atutem jest zdecydowanie umiejętność wykańczania akcji strzałem głową.

 

 


Anthony Martial (Francja)

Przychodził na Old Trafford jako wielki talent i nadzieja. Wejście do drużyny miał zresztą bardzo dobre. Nie należy jednak do ulubieńców Jose Mourinho, który nie stawia na niego z wielkim przekonaniem i zbyt często. Choć miał udział przy 20 golach w tym sezonie, to jednak pozostaje bez trafienia aż od stycznia, co jak na jego pozycję jest sporym dołkiem formy.

Nie było go w kadrze podczas eliminacji. Od selekcjonera otrzymał szansę na pokazanie się w towarzyskim meczu z Niemcami, w którym zanotował asystę. To było zbyt mało, by przekonać do siebie trenera. Ten zdecydował się na powołanie Ousmane Dembele i Kyliana Mbappe oraz notujących lepsze liczby Floriana Thauvina i Nabila Fekira.


Fabinho (Brazylia)

Selekcjoner reprezentacji Brazylii uznał, że w kadrze wystarczy mu zaledwie jeden defensywny pomocnik, w związku z czym postawił na Casemiro. Reszta miejsc została zarezerwowana dla zawodników usposobionych nieco bardziej ofensywnie. Fabinho gra w Monaco od deski do deski w każdym meczu, z którego nie wykluczają go urazy i zawieszenia za kartki. Wciąż pozostaje jednak niedoceniony i kryje się w cieniu kolegów, którzy reprezentują zdecydowanie większe kluby.

 

 


Alexandre Lacazette (Francja)

Pod względem liczb nie ma co porównywać się z Antoinem Griezmannem i Florianem Thauvinem. Nie ustępuje jedynie powołanemu Olivierowi Giroud. Gdyby w dalszym ciągu strzelał dla Lyonu i walczył o koronę króla strzelców, mógłby pewnie wskoczyć w miejsce tego ostatniego. Kilka przebłysków z obecnego sezonu nie wystarczyło jednak, by przekonać do siebie szkoleniowca „Les Bleus”.

Didier Deschamps nie daje mu jednak zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności. To jeden z zawodników, na których Francuz nie stawia zbyt często. Lacazette pokazał się z bardzo dobrej strony w sparingu z Niemcami (dwa gole). W „nagrodę” znalazło się dla niego miejsce na liście rezerwowych…


Sandro Wagner (Niemcy)

Kolejny z zawodników, który w reakcji na brak powołania na mundial zdecydował, że nie będzie już reprezentował barw narodowych. Jego transfer do Bayernu Monachium miał wzmocnić jego pozycję w oczach Joachima Loewa. Wagner był co prawda zmiennikiem Roberta Lewandowskiego, ale Polak oszczędzał się na mundial, dzięki czemu miał sporo okazji do gry. W roli jokera sprawdził się bez zarzutu. W 14 meczach zdołał trafić do siatki 8 razy.

Sam zawodnik twierdzi, że nie pojedzie do Rosji, bo jest zbyt szczery, otwarty i bezpośredni, co nie do końca pasuje sztabowi szkoleniowemu kadry.


Leroy Sane (Niemcy)

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Selekcjoner mistrzów świata nie zabierze na turniej do Rosji Leroya Sane. Skrzydłowy Manchesteru City miał za sobą znakomity sezon, najlepszy w karierze. Był jednym z najważniejszych piłkarzy drużyny prowadzonej przez Pepa Guardiolę, dla której w 49 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach klubowych zdobył 14 goli i zaliczył 19 asyst. Joachim Loew zdecydował jednak, że kosztem gwiazdy The Citizens na mundial pojedzie zawodnik Bayeru Leverkusen – Julian Brandt.

 

 

Sport.RIRM

drukuj