Euroliga. Mistrz Polski z pierwszym zwycięstwem

Koszykarze PGE Turów Zgorzelec pokonali w Lubinie Bayern Monachium 89:78 (17:22, 25:17, 28:20, 19:19) w meczu 4. kolejki grupy C Euroligi. To pierwsza wygrana w rozgrywkach mistrza Polski, który ma teraz taki sam bilans spotkań, co ich dzisiejszy przeciwnik.

Świetna gra w obronie, doskonała forma Damiana Kuliga, który tym razem miał wsparcie w kolegach, oraz nareszcie pełny skład pozwoliły mistrzom Polski cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w Eurolidze. Po tej wygranej Turów ma taki sam bilans jak pokonany Bayern Monachium.

Od pierwszej minuty spotkanie było bardzo wyrównane i na jedną punktową akcję, rywale zaraz odpowiadali tym samym. Przy stanie 13:15 próbkę swoich umiejętności pokazał Damian Kulig. Skrzydłowy Turowa najpierw efektownie zablokował rywala, aby chwilę później pewnie wykończyć kontratak. Pierwszą kwartę wygrali jednak goście, a wszystko dzięki skutecznym rzutom zza linii 6,75 m. Na cztery próby trafili trzy razy, a gospodarze tylko raz, chociaż oddali aż siedem rzutów.

Druga kwarta należało bezapelacyjnie do mistrza Polski. Zespół trenera Miodraga Rajkovica doskonale zaczął bronić i dzięki temu miał okazje do wyprowadzania kontr. Po czterech minutach drugiej odsłony Kulig wyprowadził swoją drużynę pierwszy raz na prowadzenie 28:27. Kolejne fragmenty spotkania należały już bezapelacyjnie do Turowa, który, po trafieniu Urosa Nikolica na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy, prowadził już 39:31.

Kiedy w trzeciej kwarcie Tony Taylor zagrał piłkę nad kosz, a Chris Wright z powietrza wpakował ją do siatki, kibice w hali w Lubinie mogli się poczuć jak na meczu NBA (50:44). Zwłaszcza, że później nadal oglądali efektowne akcje i wymianę ciosów. Twarda obrona i skuteczne rzuty zza linii 6,75 m zaczęła przynosić efekty i przewaga Turowa rosła. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty, po trafieniu Mardy Collinsa, zrobiło się 67:57.

Ostatnie chwile tej partii należały do Kuliga. Najpierw reprezentant Polski przechwycił piłkę, a chwilę później trafił za „trzy” (70:59). Jakby tego było mało w ostatniej akcji zanotował blok, co koledzy z drużyny przyjęli z takim entuzjazmem, jakby to była akcja na wagę zwycięstwa.

Ostatnie dziesięć minut już nic nie zmieniło. Bayern starał się grać szybko, a na cztery minuty przed końcem, kiedy było 78:66, zaczął stosować pressing na całym boisku. Udało się im zmniejszyć straty do siedmiu (78:71), ale długie akcje i zwalnianie tempa gry pozwoliły mistrzom Polski utrzymać do końca prowadzenie.

PGE Turów Zgorzelec – Bayern Monachium 89:78 (17:22, 25:17, 28:20, 19:19) 

PGE Turów Zgorzelec: Damian Kulig 22, Tony Taylor 15, Nemanja Jaramaz 14, Chris Wright 10, Mardy Collins 7, Filip Dylewicz 6, Uros Nikolic 5, Vlad-Sorin Moldoveanu 4, Ivan Zigeranovic 4, Michał Chyliński 2.

Bayern Monachium: Nihad Djedovic 16, Dusko Savanovic 12, Robin Benzing 12, John Bryant 11, Anton Gavel 8, Yassin Idbihi 6, Lucca Staiger 5, Jan-Hendrick Jagla 3, Heiko Schaffartzik 3, Vladimir Stimac 2.

PAP/Sport/RIRM

drukuj