fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. W meczu walki lepsza Jagiellonia

Po zaciętej grze Jagiellonia Białystok pokonała u siebie Górnika Zabrze 3:2 (2:1) w spotkaniu 35. kolejki TMobile Ekstraklasy. Gole dla gospodarzy strzelili: Erik Grendel (bramka samobójcza), Patryk Tuszyński i Taras Romanczuk. Natomiast dla przyjezdnych trafili Michał Pazdan (gol samobójczy) oraz Szymon Skrzypczak.


Jagiellonia ma ambicje, aby po zakończeniu sezonu znaleźć się na ligowym podium. Trudnej drogi nie mają, ponieważ w ostatnich kolejkach wystarczył im zdobycie czterech punktów do osiągnięcia zamierzonego celu. Pierwszą przeszkodą był słabo spisujący się w ostatnim czasie Górnik Zabrze.

Mimo to goście lepiej zaczęli dzisiejsze spotkanie. Po kwadransie gry Erik Grendel huknął z odległości trzydziestu metrów. Bartłomiej Drągowski musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by skutecznie sparować piłkę. Niecałe 10. minut później ten sam zawodnik uderzył sprzed „szesnastki”. Tym razem futbolówka poleciała wprost w Drągowskiego, który bez problemów złapał piłkę.

W 27. minucie po strzale Ołeksandra Szeweluchina futbolówka znalazła się w rękawicach golkipera miejscowych, który natychmiast uruchomił Karola Mackiewicza. Pomocnik Jagi przebiegł pół boiska, zacentrował w pole karne, a piłkę do własnej bramki skierował Erik Grendel. Dwie minuty później było już 2:0 dla gospodarzy. Piłkę w środku pola otrzymał Patryk Tuszyński, który pobiegł w kierunku bramki Grzegorza Kasprzika i uderzył nie do obrony. Górnik chcąc pokazać, że nie odda spotkania bez walki pokonał Bartłomieja Drągowskiego w 31. minucie. Wówczas Łukasz Madej zacentrował w pole karne, a Michał Pazdan idąc śladami Erika Grendela zaliczył „swojaka”.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo spokojnie. Obie ekipy starały się długo utrzymywać się przy piłce i nie popełniać błędów. Częściej atakowani byli białostoczanie, lecz uderzenia Szymona Skrzypczaka oraz Roberta Jeża nie znalazły drogi do bramki. W 72. minucie znakomitą akcję rozpoczął Karol Mackiewicz, który podał na trzynasty metr do Rafała Grzyba, lecz ten przymierzył minimalnie niecelnie.

Zabrzanie koncentrowali się głównie na uderzeniach z dalszej odległości, co nie sprawiało problemów Drągowskiemu. Natomiast Jagiellonia czyhała na błąd defensywy gości. Cierpliwość przyniosła efekt w postaci kolejnego gola w 79. minucie spotkania. Nika Dzalamidze zacentrował z rzutu rożnego wprost na głowę niepilnowanego Tarasa Romańczuka, a ten zmusił do kapitulacji bezradnie interweniującego Grzegorza Kasprzika.

Kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Białymstoku nie czekali zbyt długo na odpowiedź przyjezdnych, albowiem w 85. minucie Szymon Skrzypczak wykorzystał chaos panujący w polu karnym Jagi i głową zmniejszył straty. Chwilę później podopieczni Józefa Dankowskiego mogli wyrównać, ale piłka po strzale Fabiana Piaseckiego trafiła w słupek.

Jagiellonia po 35. kolejkach zajmuje 3. Lokatę, a jej dzisiejszy przeciwnik jest siódmy. W następnej kolejce piłkarze Michała Probierza pojadą do Szczecina na mecz z Pogonią, a Górnik będzie podejmował u siebie poznańskiego Lecha.

***

Jagiellonia Białystok Górnik Zabrze 3:2 (2:1)
Erik Grendel 27′ (sam.) Patryk Tuszyński 29′ Taras Romanczuk 79′ – Michał Pazdan 31′ (sam.) Szymon Skrzypczak 85′

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Filip Modelski, Sebastian Madera, Michał Pazdan, Jonatan Straus – Taras Romanczuk (83′ Jan Pawłowski) (89′ Igors Tarasovs), Rafał Grzyb – Nika Dzalamidze, Maciej Gajos, Karol Mackiewicz (82′ Przemysław Frankowski) – Patryk Tuszyński

Górnik Z.: Grzegorz Kasprzik – Adam Danch, Ołeksandr Szeweluchin, Mariusz Magiera – Roman Gergel, Radosław Sobolewski (78′ Mariusz Przybylski), Erik Grendel, Rafał Kosznik – Robert Jeż (76′ Fabian Piasecki), Szymon Skrzypczak, Łukasz Madej (76′ Bartosz Iwan)

Żółte kartki: Roman Gergel, Robert Jeż, Adam Danch (Górnik Z.)

Sport.RIRM

drukuj