fot. PAP

Ekstraklasa. Świetny finisz Zawiszy w Szczecinie

Zawisza po półtoramiesięcznej przerwie wreszcie wygrał ligowy mecz. Zdecydowała o tym końcówka spotkania, gdyż do 88. minuty goście przegrywali 0:1.

To miało być spotkanie na przełamanie jednej z drużyn, które od dawna nie zaznały smaku zwycięstwa. Pogoń ostatni raz zwyciężyła na zakończenie rundy zasadniczej (1:0 z Widzewem Łódź). Zawisza zanotował jeszcze dłuższą niechlubną serię – od 30 marca, czyli konfrontacji ze Śląskiem Wrocław (1:0) w 28. kolejce.

Do Szczecina wrócił trener, który dwa lata temu wprowadził Pogoń do ekstraklasy – Ryszard Tarasiewicz. Za to na ławce „Portowców” po raz kolejny nie mógł zasiąść Dariusz Wdowczyk, którego Komisja Ligi drugi raz w tym sezonie wysłała na trybuny po tym, jak wcześniej robili to arbitrzy.

Zwolnione przez niego miejsce na ławce trenerskiej, obok zastępującego go Macieja Stolarczyka, zajął pracujący z rezerwami Edi Andradina.

W ósmej minucie Rafał Murawski dostał piłkę na lewej stronie boiska, zacentrował w pole karne, a Frączczak przy biernej postawie Sebastiana Ziajki i Portugalczyk Alvarinho wślizgiem wpakował piłkę do siatki.

W 19. minucie jedyny celny strzał w pierwszej części meczu oddał na bramkę Pogoni zawodnik Zawiszy. Ziajka przymierzył z dystansu, ale pełniący rolę kapitana Radosław Janukiewicz zdołał obronić.

Oprócz tego strzału, Zawisza nie palił się do odrobienia straty i przez kolejne minuty gra toczyła się głównie między polami karnymi obu drużyn.

Na drugą połowę zawodnicy trenera Tarasiewicza wyszli nastawieni ofensywnie. Jednak ich ataki były typowym biciem głową w mur. Krytykowana przez Wdowczyka obrona tym razem sprawiała wrażenie bardzo dobrze zorganizowanej i nie pozwalała rywalom na oddanie strzału z obrębu pola karnego, a próby z dystansu były blokowane bądź niecelne.
Konsekwentna presja gości przyniosła skutek dopiero w samej końcówce. Były pomocnik Pogoni Piotr Petasz, wprowadzony na boisko na ostatni kwadrans, przymierzył z 18 metrów i – co zdarza mu się często – zdobył pięknego gola.
Cztery minuty później dośrodkowanie Alvarinho z prawej strony na zwycięską bramkę dla bydgoszczan zamienił pochodzący z Wysp Zielonego Przylądka Jorge Kadu, podobnie jak podający zimą ściągnięty do Zawiszy.

Pogoń Szczecin – Zawisza Bydgoszcz 1:2 (1:0)
Adam Frączczak (8) – Piotr Petasz (88), Jorge Kadu (90+2).
Pogoń Szczecin: Radosław Janukiewicz – Sebastian Rudol, Wojciech Golla, Maciej Dąbrowski, Mateusz Lewandowski – Adam Frączczak, Rafał Murawski, Michał Walski (46. Pavle Popara), Takafumi Akahoshi (80. Hernani), Dominik Kun (63. Patryk Małecki) – Marcin Robak.
Zawisza Bydgoszcz: Wojciech Kaczmarek – Igor Lewczuk, Andre Micael Pereira, Łukasz Nawotczyński, Sebastian Ziajka – Jakub Wójcicki, Jorge Kadu, Alvarinho, Kamil Drygas, Luis Carlos (77. Piotr Petasz) – Vahan Gevorgyan (77. Sebastian Dudek)

***

Korona Kielce – Piast Gliwice 0:1 (0:0)
Kamil Wilczek (90-głową).
Korona Kielce: Wojciech Małecki (31. Ołeksij Szłakotin) – Paweł Golański, Pavol Stano, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak – Paweł Sobolewski, Vlastimir Jovanovic, Marcin Cebula (31. Michał Janota), Jacek Kiełb – Maciej Korzym, Przemysław Trytko (77. Serhij Pyłypczuk).
Piast Gliwice: Dariusz Trela – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Hebert, Krzysztof Król – Carles Martinez Embuena, Łukasz Hanzel (42. Radosław Murawski), Tomasz Podgórski, Gerard Badia (78. Bartosz Szeliga), Kamil Wilczek – Ruben Jurado (82. Wojciech Kędziora).

PAP

drukuj