Ekstraklasa. Ruch rzutem na taśmę zdobywa punkt

Ruch Chorzów zremisował przed własną publicznością z Wisłą Płock 2:2 w ostatnim meczu 4. kolejki Lotto Ekstraklasy. Piłkarze beniaminka dwa razy wychodzili na prowadzenie, ale za każdym razem Niebiescy wyrównali. Gospodarze gola na wagę punktu zdobyli już w doliczonym czasie gry po rzucie karnym.


Oba zespoły przed tym spotkaniem miały na koncie po trzy oczka. Zarówno Ruch, jak i Wisła przed tygodniem przegrały swoje mecze. Dzisiejsze starcie dla każdej z drużyn było więc okazją do podreperowania dorobku punktowego.

Patryk Lipski Dominik FurmanJako pierwsi groźnie zaatakowali goście. W 8. minucie po błędzie obrońcy chorzowian w dobrej sytuacji znalazł się Jose Kante, ale jego strzał z kilku metrów z ostrego kąta obronił Kamil Lech. W kolejnych fragmentach spotkania trwała walka cios za cios. W 37. minucie groźnie na bramkę gospodarzy uderzył Giorgi Merebaszwili, jednak Lech ponownie skutecznie interweniował. W 43. minucie po błędzie defensywy Ruchu w pole karne wpadł Kant, ale z jego strzałem i dobitką Dimitara Iliewa poradził sobie młody golkiper zespołu Waldemara Fornalika.

Chwilę później Kamil Lech nie popisał się – wychodząc do dośrodkowania dał się uprzedzić Jose Kante, który głową umieścił futbolówkę w siatce. Chorzowianie odpowiedzieli błyskawicznie. Na listę strzelców wpisał się Mariusz Stępiński, który skutecznie główkował po centrze z prawej strony boiska Martina Konczkowskiego.

Maciej Urbañczyk Giorgi MerebaszwiliPierwsze kilkanaście minut drugiej połowy upłynęło w miarę spokojnie. Sygnał do ataku gościom dał Siergiej Kriwiec, który potężnie przymierzył z dystansu, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Dużo więcej emocji kibice przeżyli w samej końcówce meczu. W 80. minucie po raz drugi na prowadzenie wyszła drużyna z Płocka. Kolejny błąd popełnił Lech, który wyszedł poza pole karne, ale pierwszy do prostopadłej piłki doszedł Merebaszwili, który wślizgiem wpakował ją do pustej bramki.

W doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla Ruchu. Przemysław Szymiński próbował zablokować uderzenie rywala, futbolówka odbiła się od jego ręki, ale arbiter uznał, że było to celowe zagranie. Jedenastkę pewnie wykorzystał Rafał Grodzicki. Chwilę później spotkanie dobiegło końca.

Remis 2:2 sprawił, że oba zespoły mają po cztery punkty. Chorzowianie zajmują dwunaste miejsce w ligowej tabeli, zaś Wisła plasuje się o jedną pozycję wyżej.

***

Ruch Chorzów Wisła Płock 2:2 (1:1)
Mariusz Stępiński 45′ Rafał Grodzicki 90′(k.) – Jose Kante 45′ Giorgi Merebaszwili 80′

Ruch: Kamil Lech – Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Mateusz Cichocki, Michał Koj – Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk (85′ Jakub Arak) – Miłosz Przybecki, Patryk Lipski (57′ Bartosz Nowak), Piotr Ćwielong (76′ Kamil Mazek) – Mariusz Stępiński

Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Bozić (85′ Damian Byrtek), Patryk Stępiński – Dominik Furman, Maksymilian Rogalski (63′ Siergiej Kriwiec) – Giorgi Merebaszwili, Dimitar Iliew, Arkadiusz Reca (58′ Dominik Kun) – Jose Kante

Żółte kartki: Mariusz Stępiński (Ruch) oraz Maksymilian Rogalski, Dominik Furman, Przemysław Szymiński, Cezary Stefańczyk (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj