fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Remontada po krakowsku, Biała Gwiazda wyrwała trzy punkty

Wisła Kraków zwyciężyła przed własną publicznością z Wisłą Płock 3:2. Kibice byli świadkami emocjonującego widowiska, które zapewniły obie drużyny. Na wielkie gratulacje zasługuje zespół hiszpańskiego szkoleniowca Kiko Ramireza. Biała Gwiazda do 84. minuty przegrywała bowiem z twardo stawiającą opór imienniczką z Mazowieckiego. Gole rezerwowych zapewniły gospodarzom jednak cenne trzy punkty.


Krakowianie po dwóch zwycięstwach w lidze przegrali mecz dwudziestej piątej kolejki z Legią w Warszawie 0:1. Goście mogli natomiast pochwalić się siedmiopunktową zdobyczą w trzech ostatnich spotkaniach.

Według statystyk Biała Gwiazda najczęściej strzela bramki swoim rywalom między pierwszą a dwudziestą minutą. Liczby nie zawsze się jednak sprawdzają i tak było dziś w przypadku podopiecznych Kiko Ramireza. Tym razem kibice przy Reymonta musieli czekać cztery minuty dłużej, aby cieszyć się z gola Białej Gwiazdy. W „krakowskim” stylu Paweł Brożek prostopadle podał do Rafała Boguskiego, który dograł do Petera Brleka, a Chorwat wpakował futbolówkę do siatki płocczan.

Gospodarze po objęciu prowadzenia cofnęli się do defensywy. Przyjezdni z kolei zaczęli atakować i z każdym kolejnym zagraniem robiło się coraz groźniej pod bramką Łukasza Załuski. W 41. minucie Nafciarze wyrównali. Siergiej Kriwiec przeskoczył golkipera miejscowych i trafił na 1:1. Powtórki wykazały, że przy strzale Białorusin zahaczył byłego bramkarza Celtiku Glasgow. Gol pozostał więc wielką kontrowersją. Zaledwie dwie minuty później powinno być 2:1 dla Wisły Płock, ale znakomitą szansę zmarnował Giorgi Merebaszwili. Do przerwy więcej bramek już nie padło.

Po zmianie stron widać było, że krakowianie dostali ostrą reprymendę od swojego szkoleniowca. Biała Gwiazda prowadziła grę i groźnie atakowała.  W 58. minucie po dośrodkowaniu Krzysztofa Mączyńskiego Arkadiusz Głowacki dobrze główkował, jednak jeszcze lepiej między słupkami spisał się Seweryn Kiełpin.  Sześć minut później Hugo Videmont miał okazje wyprowadzić płocczan na prowadzenie. Francuz nabiegł na precyzyjne podanie Tomasza Cywki i trafił w boczną siatkę. Kiko Ramirez, licząc na jeszcze większy ofensywny napór, chciał coś zmienić. Pola Lloncha zastąpił wracający do Krakowa Semir Stilić.

Kibice zgromadzeni przy Reymonta 22 zamarli, kiedy w 72. minucie Giorgi Merebaszwili wypuścił Mateusza Piątkowskiego. Były snajper Apoelu Nikozja najpierw minął Ivana Gonzaleza, później zabawił się z Arkadiuszem Głowackim, a na końcu przełożył sobie piłkę i strzelił obok bezradnego Łukasza Załuski. Stadion zamilkł. Wśród gospodarzy zapanowała nerwowa atmosfera i trudno było spodziewać się jakiegoś zwrotu akcji. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że kibice krakowskiej Wisły będą świadkami prawdziwej hiszpańskiej Remontady.

Siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry na boisko wszedł Jakub Bartosz. Minutę później Semir Stilić dostał futbolówkę na lewej stronie pola karnego i delikatnie uderzył piłkę w kierunku bramki, ta odbiła się od słupka i w flegmatyczny sposób wpadła do siatki. W pomeczowych wywiadach Bośniak przyznał, iż chciał dośrodkować do jednego z partnerów.

To nie był koniec emocji. Chwilę później na tablicy świetlnej widniał wynik 3:2 dla zawodników w czerwonych koszulkach, a wszystko za sprawą rezerwowych. Mateusz Zachara, krytykowany ostatnio po meczu przy Łazienkowskiej, znakomicie wypatrzył Jakuba Bartosza. 21-letni obrońca płaskim strzałem między nogami Seweryna Kiełpina zapewnił wygraną gospodarzom.

Biała Gwiazda, choć szczególnie w pierwszej połowie grała słabo, wiedziała o jaką stawkę toczyło się spotkanie. Dzięki zwycięstwu piłkarze Kiko Ramireza awansowali na szóste miejsce w ligowej tabeli. Podopieczni Marcina Kaczmarka będą musieli z kolei poszukać punktów w starciu z Cracovią. Teraz muszą zadowolić się dziewiątą pozycją.

***

Wisła Kraków Wisła Płock 3:2 (1:1)
Petar Brlek 24’ Semir Stilić 84’ Jakub Bartosz 86’ – Siergiej Kriwiec 41’ Mateusz Piątkowski 72’

Wisła K.: Łukasz Załuska – Tomasz Cywka (83′ Jakub Bartosz), Arkadiusz Głowacki, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok – Krzysztof Mączyński, Pol Llonch (67′ Semir Stilić) – Rafał Boguski, Petar Brlek, Hugo Videmont – Paweł Brożek (78′ Mateusz Zachara)

Wisła P.: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Patryk Stępiński – Dominik Furman, Maksymilian Rogalski – Piotr Wlazło (67′ Arkadiusz Reca), Siergiej Kriwiec (75′ Dimitar Iliew), Giorgi Merebaszwili – Mateusz Piątkowski (89’ Damian Piotrowski)

Żółte kartki: Pol Llonch, Krzysztof Mączyński, Paweł Brożek, Tomasz Cywka, Ivan Gonzalez, Semir Stilić (Wisła K.) oraz Dominik Furman, Arkadiusz Reca (Wisła P.)

Sport.RIRM

drukuj