Ekstraklasa. Jaga gromi Ruch, „Niebiescy” kończyli mecz w dziewiątkę

Jagiellonia Białystok wygrała na własnym terenie aż 4:1 z Ruchem Chorzów w spotkaniu 2. kolejki Ekstraklasy. Bramki dla „Jagi” zdobyli Rafał Grzyb, Maciej Górski, Konstantin Wasiljew oraz Karol Świderski. Jedynego gola dla „Niebieskich” strzelił Patryk Lipski. Podopieczni Waldemara Fornalika kończyli mecz w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Łukasza Hanzela i Pawła Oleksego.


Obie drużyny dobrze weszły w sezon i w Białymstoku miały powalczyć o kolejne ligowe punkty. Podopieczni Michała Probierza w poprzedniej kolejce zremisowali przy Łazienkowskiej z Legią (1:1), a piłkarze Waldemara Fornalika pokonali u siebie Górnika Łęczna (2:1).

Jonatan Straus Kamil MazekJuż w 2. minucie prowadzenie gospodarzom dał Rafał Grzyb. Po centrze Fiodora Cernycha z prawego skrzydła niezbyt dobrze interweniował Martin Konczkowski, który zdołał wybić piłkę zaledwie na jedenasty metr. Tam dopadł do niej pomocnik „Jagi” i mocnym strzałem nie dał Wojciechowi Skabie najmniejszych szans. Chwilę później w sytuacji sam na sam z golkiperem „Niebieskich” znalazł się Maciej Górski, ale Skaba ofiarną interwencją zdołał zatrzymać szarżującego rywala. Dobijać próbował jeszcze Przemysław Frankowski, jednak 21-latek fatalnie przestrzelił.

Zaledwie kwadrans po objęciu prowadzenia przez gospodarzy na 2:0 podwyższył Maciej Górski. Futbolówkę miękko w szesnastkę wrzucił Konstantin Wasiljew, a 26-letni snajper „Jagi” zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie uderzeniem głową w kierunku dalszego słupka. Kiedy wydawało się, że drużyna Probierza bez problemu dowiezie dwubramkowe prowadzenie do końca pierwszej połowy, świetną akcję lewą stroną przeprowadził Paweł Oleksy. Obrońca śląskiego klubu obsłużył podaniem Patryka Lipskiego, a ten strzałem piętą pokonał Mariana Kelemena.

Zaledwie pięć minut po powrocie zawodników z szatni kibice miejscowych cieszyli się z kolejnego gola. Frankowski dograł piłkę po ziemi na czwarty metr przed bramkę rywali, a do siatki na wślizgu skierował ją Wasiljew. Sytuacja czternastokrotnego mistrza Polski skomplikowała się jeszcze bardziej w 57. minucie, kiedy to czerwoną kartkę zobaczył Łukasz Hanzel.

Kibice JagielloniiPatryk Lipski Konstantin Vassiljev

Prawdziwy dramat nadszedł jednak trzy minuty później. Ruch po kolejnej czerwieni – tym razem dla Pawła Oleksego – musiał radzić sobie w dziewiątkę. W 78. minucie na boisku pojawił się Karol Świderski, który w pierwszym kontakcie z futbolówką zdobył kolejną bramkę dla gospodarzy. 19-latek celnie główkował po wrzutce Wasiljewa z rzutu rożnego. Drużyna z Podlasia kontrolowała przebieg meczu do samego końca i dopisała do swojego konta trzy oczka.

***

Jagiellonia Białystok Ruch Chorzów 4:1 (2:1)
Rafał Grzyb 2’ Maciej Górski 17’ Konstantin Wasiljew 50’ Karol Świderski 79’ – Patryk Lipski 45’

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Jonatan Straus (51’ Piotr Tomasik) – Przemysław Frankowski, Rafał Grzyb, Taras Romanczuk, Fiodor Cernych (78’ Karol Świderski) – Maciej Górski (62’ Dmytro Chomczenowskyj), Konstantin Wasiljew

Ruch: Wojciech Skaba – Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Koj, Paweł Oleksy – Łukasz Surma, Łukasz Hanzel – Kamil Mazek (63’ Mateusz Cichocki), Patryk Lipski, Łukasz Moneta (46’ Piotr Ćwielong) – Jakub Arak (55’ Mariusz Stępiński)

Żółte kartki: Maciej Górski, Karol Świderski (Jagiellonia) oraz Łukasz Hanzel, Paweł Oleksy (Ruch)

Czerwone kartki: Łukasz Hanzel 57’ Paweł Oleksy 60’ (obaj Ruch)

Sport.RIRM

drukuj