fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Premierowe zwycięstwo mistrzów kraju

Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Lechię Gdańsk 2:1 w meczu 2. kolejki TMobile Ekstraklasy. Bramki dla aktualnych mistrzów kraju zdobyli Kasper Hamalainen i Marcin Robak, dla ekipy znad morza trafił zaś Rafał Janicki. Spotkanie było dosyć wyrównane i kiedy wydawało się, że obie drużyny podzielą się punktami Kolejorz już w doliczonym czasie gry przeprowadził świetną akcję, po której gola zdobył były król strzelców Ekstraklasy.


Lech LechiaZarówno ekipy Lecha Poznań, jak i Lechii Gdańsk, które w sezonie 2015/16 miały walczyć w T-Mobile Ekstraklasie o najwyższe cele, rozpoczęły od falstartu. Biało-zieloni na inaugurację niespodziewanie polegli u siebie z Cracovią (0:1), a aktualni mistrzowie Polski (wprawdzie w mocno eksperymentalnym składzie) dali ograć się Pogoni Szczecin również na własnym terenie (1:2). W drugim spotkaniu nowego sezonu obie jedenastki liczyły na szybkie przełamanie tej złej passy. Udało się to Kolejorzowi, a Lechia na poprawę swojego dorobku punktowego musi poczekać co najmniej do następnej kolejki.

Obie ekipy zaczęły to spotkanie dosyć spokojnie. Gospodarze chyba chcieli w ten sposób uśpić czujność podopiecznych Jerzego Brzęczka i… prawie im się to udało. W 7. minucie powinno być 1:0 dla Lecha. Szymon Pawłowski świetnym prostopadłym podaniem obsłużył Marcina Robaka. Nowy napastnik mistrzów Polski miał przed sobą tylko Marko Maricia, ale golkiper gości zdołał wyjść z tego pojedynku obronną „rękawicą”. Po tej sytuacji mecz na nowo się wyrównał. Strzałów z dystansu próbowali Daniel Łukasik i Piotr Wiśniewski, lecz ich uderzenia były niecelne, albo łatwo radził sobie z nimi Jasmin Burić.

W 19. minucie kibice na stadionie w Poznaniu w końcu wydali okrzyk radości. Na strzał z dwudziestu pięciu metrów zdecydował się Kasper Hamalainen. Po jego atomowym uderzeniu piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.

Po objęciu prowadzenie podopieczni Macieja Skorży za wszelką cenę chcieli dobić przeciwników, ale oprócz sytuacji z 28. minuty, kiedy Łukasz Trałka świetnie wypatrzył Darko Jevtica na prawym skrzydle, nie przeprowadzili jakiś bardzo groźnych akcji. Lechia najlepszą okazję do wyrównania miała w samej końcówce pierwszej części gry. Wówczas, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Wiśniewskiego, strzał głową oddał Mario Maloca. Był on jednak mocno naciskany przez Marcina Kamińskiego, przez co futbolówka po jego uderzeniu poleciała nad poprzeczką.

Lech LechiaLech Lechia

Na samym początku drugiej połowy zakotłowało się w polu karnym Lecha. W walce o piłkę przepychali się Adam Buksa oraz Barry Douglas. W końcu ten pierwszy padł na murawę, ale arbiter w tej sytuacji nie użył gwizdka. Zaraz potem rzut wolny w pobliżu pola karnego gospodarzy wywalczyła Lechia. Ze stałego fragmentu tym razem świetnie podawał Sebastian Mila. Do piłki dopadł Ariel Borysiuk, jednak jego groźnie wyglądający strzał minął minimalnie bramkę rywali. Dalsza część gry przebiegała raczej na walce w środku pola. Goście najgroźniejsi byli przy stałych fragmentach gry, a Lech zdawał się kontrolować przebieg spotkania, niczym w środowym pojedynku z FK Sarajewo.

Tak było, aż do 75. minuty. Wówczas (oczywiście) z rzutu rożnego dogrywał Bruno Nazario, a zrobił to tak dobrze, że piłkę do siatki swoich przeciwników skierował obrońca Rafał Janicki.

Lech LechiaPiłkarze Macieja Skorży od razu po stracie gola ruszyli do ataku. Uderzać próbowali Gergo Lovrencsics, Maciej Robak i Barry Douglas, ale za każdym razem albo bronił Mario Marić, albo ich uderzenia były niecelne. Kiedy wydawało się, że mistrzowie Polski ponownie stracą punkty, a zdegustowana publiczność zaczęła swój żal wylewać na arbitrze, w doliczonym czasie gry Lechici pokazali czemu to oni są mistrzami kraju.

Kolejorz kilkoma szybkimi podaniami rozmontował obronę rywali, aż w końcu Denis Thomalla podał do Macieja Robaka, a napastnik bez problemu zdobył swoją pierwszą bramkę w nowych barwach. Na odpowiedz przyjezdnym nie wystarczyło już czasu. Ostatecznie Lech wygrał 2:1.

***

Lech Poznań Lechia Gdańsk 2:1 (1:0)
Kasper Hamalainen 19′ Marcin Robak 90′ – Rafał Janicki 75′

Lech: Jasmin Buric – Tomasz Kędziora, Tamas Kadar, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Dariusz Dudka – Darko Jevtić (62′ Gergo Lovrencsics), Kasper Hamalainen (74′ Denis Thomalla), Szymon Pawłowski (69′ Dariusz Formella) – Marcin Robak

Lechia: Marko Marić – Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak – Daniel Łukasik, Ariel Borysiuk – Maciej Makuszewski (68′ Michał Mak), Sebastian Mila (60′ Bruno Nazario), Adam Buksa – Piotr Wiśniewski (46′ Grzegorz Kuświk)

Żółte kartki: Dariusz Dudka, Gergo Lovrencsics (Lech) oraz Grzegorz Kuświk, Daniel Łukasik (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj