Ekstraklasa. Mistrzowski marsz Piasta trwa!

Piast Gliwice pokonał przed własną publicznością Wisłę Kraków 1:0 w meczu 11. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Jedyną bramkę zdobył w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Martin Nespor. Piastunki z przewagą sześciu punktów nad Pogonią Szczecin w dalszym ciągu prowadzą w ligowej tabeli.


Piłkarze z Gliwic do meczu z Wisłą przystępowali w dobrych nastrojach. Po pierwsze – wygrali swoje dwie ostatnie potyczki w lidze, a po drugie – mieli znakomity bilans na własnym stadionie. Podopieczni Radoslava Latala w pięciu spotkaniach u siebie nie stracili nawet punktu i tę znakomitą passę chcieli podtrzymać.

Pi³karska przepychankaOd samego początku oba zespoły nastawiły się na ofensywną grę, lecz przez dość długi czas brakowało klarownych okazji bramkowych. Pierwszą groźną okazję stworzyli krakowianie, ale Paweł Brożek uderzył słabo i wprost w ręce Jakuba Szmatuły. W 38. minucie z dystansu przymierzył Sasa Zivec, jednak świetną interwencją popisał się Radosław Cierzniak. Kilkadziesiąt sekund później wyborną szansę miała Wisła – uderzenie zza pola karnego Wilde-Donalda Guerriera znakomicie sparował Szmatuła.

W końcówce pierwszej części meczu doszło do przepychanek pomiędzy piłkarzami obu drużyn. Sędzia ukarał w tej sytuacji żółtymi kartkami Martina Nespora, Josipa Barisicia oraz Pawła Brożka. W doliczonym czasie gry błąd popełnił Szmatuła, który skierował piłkę wprost pod nogi Guerriera. Haitańczyk momentalnie posłał futbolówkę na piąty metr do Brożka, który w tej sytuacji fatalnie skiksował. Chwilę potem Piast zdobył gola. Gospodarze ruszyli z szybką kontrą, piłkę na lewej stronie boiska otrzymał Patrik Mraz, dośrodkował ją w pole karne, a Nespor uprzedził defensywę i bramkarza Wisły, zdobywając tzw. gola do szatni.

Wilde Donald GuerrierW drugiej połowie spotkanie nie straciło na atrakcyjności. Biała Gwiazda za wszelką cenę szukała trafienia wyrównującego. W 69. minucie wydawało się, że nic nie uchroni gliwiczan przed stratą gola. Brożek zagrał do Krzysztofa Mączyńskiego, a pomocnik Wisły uderzył obok Szmatuły. Piłkę zmierzającą do siatki głową zdołał jednak wybić Uros Korun.

W 80. minucie kąśliwy strzał z ostrego kąta z rzutu wolnego oddał Mraz, ale Radosław Cierzniak wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem arbitra sam na sam z golkiperem gości znalazł się Gerard Badia, lecz przegrał ten pojedynek. W ostatnich minutach meczu jeszcze jedną okazję do wyrównania miała Biała Gwiazda, jednak Szmatuła po raz kolejny zdołał odbić futbolówkę, tym razem po mocnej próbie Pawła Brożka.

Piast wygrał trzecie spotkanie ligowe z rzędu i w dalszym ciągu pewnie przewodzi tabeli Ekstraklasy. Podopieczni Radoslava Latala mają w dorobku 27 punktów i o sześć oczek wyprzedzają wicelidera – Pogoń Szczecin. Wisła zgromadziła 14 punktów i plasuje się na 7. pozycji w stawce.

* * *

Piast Gliwice – Wisła Kraków 1:0 (1:0)
Martin Nespor 45′

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Kornel Osyra, Uros Korun, Hebert Silva Santos – Marcin Pietrowski, Radosław Murawski, Sasa Zivec, Kamil Vacek (77’ Mateusz Mak), Patrik Mraz – Josip Barisić (90’ Paweł Moskwik), Martin Nespor (67’ Gerard Badia)

Wisła Kraków: Radosław Cierzniak – Boban Jović, Richard Guzmics, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Wilde-Donald Guerrier, Alan Uryga (75’ Grzegorz Marszalik), Denis Popović (83’ Rafael Crivellaro), Krzysztof Mączyński (90’ Kamil Kuczak), Rafał Boguski – Paweł Brożek

Żółte kartki: Josip Barisić, Martin Nespor (Piast) oraz Paweł Brożek, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga, Krzysztof Mączyński, Boban Jović (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj