fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Legia odzyskała blask, kapitalny mecz Furmana

Legia Warszawa rozbiła na wyjeździe Śląsk Wrocław aż 4:1 w inauguracyjnej kolejce TMobile Ekstraklasy. Podopieczni Henninga Berga błysnęli formą z jesieni. Znakomicie spisał się przede wszystkim Dominik Fruman, który zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. Kolejne gole dołożyli Tomasz Jodłowiec oraz Nemanja Nikolić (dwa). Dla gospodarzy trafił jedynie Flavio Paixao.


W tym roku był to już piaty pojedynek między obiema drużynami. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego nie wygrali żadnego z czterech poprzednich. Szansa na rehabilitację była odpowiednia tym bardziej, że Wojskowi nie mogą złapać formy od jesieni ubiegłego roku. Henning Berg nie czarował już składem i pozycjami zawodników, więc można było spodziewać się wyrównanego spotkania.

Tomasz Ho³ota Tomasz Jod³owiec Choć piłkarze już dawno powrócili z urlopów, to początek spotkania rozgrywany był jeszcze w dość wakacyjnym tempie. W 11. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego znakomicie obrońcom Śląska urwał się Jakub Rzeźnieczak. Kapitan Legii oddał groźny strzał, ale świetną paradą popisał się Mariusz Pawełek. Po drugiej stronie boiska bliski pokonania Dusana Kuciaka był Michał Pazdan. Pozyskany w tym okienku transferowym przez warszawski klub stoper wybił piłkę tak, że niemal przelobował Słowaka. Piłka zatrzymała się jednak na górnej siatce. Kibice na stadionie we Wrocławiu doczekali się gola w 28. minucie. Z prawej strony boiska w szesnastkę gości zacentrował Paweł Zieliński, a do siatki kapitalnym strzałem głową trafił Flavio Paixao.

Kibice Œl¹skaMinister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna

Już 5. minut później do remisu doprowadził Dominik Furman. 23-latek najpierw wywalczył rzut wolny na dwudziestym metrze przed bramką rywali, a następnie zamienił stały fragment gry na swoje pierwsze trafienie w tym sezonie. Spotkanie się rozkręcało, a na świetną notę pracowali Zieliński i Flavio. Pierwszy rozpoczął szybką kontrę Śląska, a drugi dograł dokładnie na głowę Krzysztofa Ostrowskiego. Doświadczony skrzydłowy zdołał oddać strzał, lecz świetnie w bramce zachował się Kuciak, który tym razem nie dał się pokonać.

Nemanja NikolicPo przerwie ponownie błysnął Furman. Pomocnik Legii tym razem zaliczył asystę przy bramce Tomasza Jodłowca. Doświadczony obrońca skutecznie wykończył jego centrę z rzutu rożnego. Okazję do podwyższenia prowadzenia miał Aleksandar Prijović, ale jego uderzenie z ostrego kąta zatrzymał Mariusz Pawełek. W 71. minucie po raz kolejny kapitalnie zachował się Dominik Furman, który wyprowadził kontratak gości i dokładym podaniem obsłuzył Nemanję Nikolicia. Król strzelców ligi węgierskiej z poprzedniego sezonu dopełnił tylko formalności i podwyższył prowadzenie na 3:1. W końcówce Nikolić pogrążył Śląsk, strzelając swoją drugą bramkę w meczu, po dośrodkowaniu Michała Kucharczyka spod linii końcowej.

Legia pokazała swoim kibicom, że może i chce. Czekamy zatem na pokaz siły w Lidze Europejskiej. Śląsk niestety wypadł słabo w defensywie, co przed starciem z IFK Goeteborg nie jest dobrym sygnałem.

***

Śląsk Wrocław Legia Warszawa 1:4 (1:1)
Flavio Paixao 28’ – Dominik Furman 33’ Tomasz Jodłowiec 53’ Nemanja Nikolić 71’ 90’

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba – Adam Kokoszka – Tomasz Hołota, Marcel Gecov (62’ Kamil Biliński), Krzysztof Ostrowski (54’ Robert Pich), Flavio Paixao – Jacek Kiełb (79’ Michał Bartkowiak)

Legia: Dusan Kuciak – Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Tomasz Brzyski – Dominik Furman, Tomasz Jodłowiec – Michał Żyro (78’ Guilherme), Michał Masłowski (46’ Michał Kucharczyk), Nemanja Nikolić (90′ Marek Saganowski) – Aleksandar Prijović

Żółte kartki: Mariusz Pawełek (Śląsk) oraz Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski (Legia)

Sport.RIRM

drukuj