fot. PAP

Ekstraklasa. Lechia górą w starciu z GKS-em

Lechia Gdańsk zwyciężyła na PGE Arenie w meczu 23. kolejki TMobile Ekstraklasy z PGE GKSem Bełchatów 1:0 (0:0). Trzy punkty podopiecznym Jerzego Brzęczka na dziesięć minut przed końcem spotkania zapewnił Antonio Colak. Tuż przed końcowym gwizdkiem czerwoną kartkę obejrzał Maciej Makuszewski.


Wzmocniona kilkoma głośnymi nazwiskami Lechia miała być postrachem ligi. Choć nadal nie awansowała do czołowej ósemki trzeba jej oddać, że wiosną jeszcze nie przegrała. Bełchatowianie spisują się nieco gorzej. W trzech meczach dwa raz schodzili z boiska pokonani. Mimo to w ligowej tabeli nadal plasują się przed ekipą z Gdańska.

W pierwszych minutach tempo spotkania pozostawiało wiele do życzenia. Piłkę rozgrywali między sobą głównie… stoperzy Lechii. Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć więc Sebastian Mila, który przytomnie dograł do Macieja Makuszewskiego. Ten w dogodnej sytuacji trafił jednak w poprzeczkę. Swoich sił próbowali także Kevin Friesenbichler i Grzegorz Wojtkowiak, ale ich uderzenia nie sprawiły wielu problemów Dariuszowi Treli.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił i kibice w dalszym ciągu oglądali wiele niedokładności w zagraniach swoich idoli. Ponownie pokazał się Mila, który wypracował pozycję strzelecką Bruno Nazario. Brazylijczykowi zabrakło zimnej krwi i trafił prosto w golkipera gości. Ten sam błąd chwilę później popełnił Makuszewski, tym razem po niezłym dośrodkowaniu Jakuba Wawrzyniaka. Jedną z nielicznych kontr przyjezdnych koncertowo zmarnował Arkadiusz Piech. Gwiazdor GKS-u w sytuacji sam na sam z Mateuszem Bąkiem nie zdołał skierować futbolówki choćby w światło bramki.

Dziesięć minut przed końcem spotkania zwycięstwo gdańszczanom zapewnił Antonio Colak. Po rzucie wolnym w szesnastce bełchatowian zapanował chaos. Piłka spadła pod nogi Colaka, a Chorwat huknął pod poprzeczkę. W 88. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Maciej Makuszewski. Gościom nie starczyło jednak czasu na doprowadzenie do remisu i trzy punkty zostały w Gdańsku.

Lechia wiosną jeszcze nie przegrała i zajmuje obecnie dziesiątą pozycję. W następnej kolejce piłkarze z Wybrzeża pojadą do Szczecina, by zmierzyć się z tamtejszą Pogonią. GKS plasuje się na dziewiątej pozycji, a w następnej serii meczów podejmie u siebie przedostatni Ruch Chorzów.

***

Lechia Gdańsk – PGE GKS Bełchatów 1:0 (0:0)
Antonio Colak 80’

Lechia: Mateusz Bąk – Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Gerson, Jakub Wawrzyniak – Ariel Borysiuk, Stojan Vranjes (74’ Piotr Grzelczak) – Maciej Makuszewski, Bruno Nazario, Sebastian Mila (65’ Piotr Wiśniewski) – Kevin Friesenbichler (46’ Antonio Colak)

PGE GKS: Dariusz Trela – Adrian Basta, Paweł Baranowski, Marcin Flis, Adam Mójta – Patryk Rachwał, Grzegorz Baran – Michał Mak (81’ Łukasz Wroński), Maciej Małkowski, Kamil Wacławczyk (81’ Paweł Komołow) – Arkadiusz Piech (81’ Sebastian Olszar)

Żółte kartki: Ariel Borysiuk, Rafał Janicki, Jakub Wawrzyniak, Maciej Makuszewski, Piotr Wiśniewski (Lechia) oraz Adam Mójta, Adrian Basta (PGE GKS)

Czerwona kartka: Maciej Makuszewski 88’ (Lechia)


Wyniki pozostałych dzisiejszych meczów 23. kolejki TMobile Ekstraklasy:

Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz 0:1 (0:1) [relacja]
Alvarinho 12’

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 2:2 (1:1) [relacja]
Gerard Badia 43′ Bartosz Szeliga 64′ – Rafał Kosznik 35′ Piotr Brożek 87′ (sam.)

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj