Ekstraklasa. Lech przełamał ligową niemoc

Zero wygranych i zero goli tak wyglądał bilans Lecha Poznań w obecnym sezonie ligowym przed meczem z Piastem Gliwice w 3. kolejce Lotto Ekstraklasy. Po starciu z dzisiejszym rywalem ta statystyka wygląda jednak już dużo lepiej. Kolejorz rozgromił zespół Dariusza Wdowczyka aż 5:1, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach na krajowym podwórku.


Dla piłkarzy z Poznania ostatnie dni były średnio udane. Lech, co prawda zremisował na wyjeździe z Utrechtem (0:0) w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, jednak w lidze po dwóch kolejkach miał na koncie tylko punkt. Również gliwiczanie legitymowali się taką samą ilością oczek. Zwycięstwo było więc potrzebne obu drużynom.

Już kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku Kolejorz mógł stracić gola, jednak po błędzie Lasse Nielsena i zagraniu Macieja Jankowskiego do Konstantina Wasiljewa, skuteczną interwencją popisał się Jasmin Burić. Po kilku minutach miejscowi zaczęli opanowywać sytuację na boisku. Na bramkę gości próbowali uderzać Wołodymyr Kostewycz, Radosław Majewski oraz Kamil Jóźwiak, lecz każdy z nich był blokowany przez obrońców rywala.

Lechowi gra się nie kleiła, jednak w 40. minucie uśmiechnęło się do nich szczęście. W „szesnastce” gości sfaulowany został Kamil Jóźwiak i arbiter odgwizdał rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił – z małymi problemami – Nicki Bille Nielsen. Tuż przed przerwą ekipa Nenada Bjelicy zadała kolejny cios. Maciej Gajos posłał piłkę do Macieja Makuszewskiego, który wbiegł w pole karne, po czym zmusił do kapitulacji Dobrivoja Rusova.

Po zmianie stron nadal przeważali gospodarze. W 50. minucie Nicki Bille Nielsen w sytuacji sam na sam z golkiperem Piasta przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę później Dobrivoj Rusov wybił piłkę na rzut rożny po strzale Radosława Majewskiego. Gliwiczanie przetrzymali ten fragment spotkania bez straty bramki, a chwilę później sami zaliczyli kontaktowe trafienie. Konstantin Wasiljew zacentrował w „szesnastkę”, gdzie Martin Bukata zgrał futbolówkę głową, a całość sfinalizował Josip Barisić.

To tylko podrażniło Kolejorza, który ponownie ruszył do ofensywy. Swoje okazje mieli Kamil Jóźwiak oraz Christian Gytkjaer, jednak nie zdołali ich wykorzystać. Duński napastnik kolejnej szansy doczekał się w 78. minucie i tym razem jej nie zmarnował. Nowy nabytek klubu z Wielkopolski ładnym wolejem wykończył centrę Nicklasa Barkrotha. Gliwiczanie jeszcze na dobre nie zdołali otrząsnąć się po kolejnym straconym golu, a ich bramkarz musiał ponownie dwukrotnie w przeciągu stu dwudziestu sekund wyjmować piłkę z siatki.

W 83. minucie dogranie w pole karne Mario Situma wykorzystał Łukasz Trałka, zaś chwilę później Robert Gumny dośrodkował do Christiana Gytkjaera, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. W doliczonym czasie gry Lech miał jeszcze kilka okazji na kolejne trafienia, ale Dobrivoj Rusov nie dał się już zaskoczyć. Ostatecznie podopieczni Nenada Bjelicy w efektownym stylu przełamali niemoc i odnieśli pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie Lotto Ekstraklasy.

Dzięki dzisiejszej wygranej zespół z Poznania zajmuje szóste miejsce w ligowej tabeli. Piast z kolei plasuje się na ostatniej pozycji w stawce z zaledwie jednym punktem na koncie.

***

Lech Poznań Piast Gliwice 5:1 (2:0)
Nicki Bille Nielsen 40′(k.) Maciej Makuszewski 44′ Christian Gytkjaer 78′ 85′ Łukasz Trałka 83′ – Josip Barisić 62′

Lech: Jasmin Burić – Robert Gumny, Emir Dilaver, Lasse Nielsen, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Maciej Gajos – Maciej Makuszewski (63′ Nicklas Barkroth), Radosław Majewski, Kamil Jóźwiak (76′ Mario Situm) – Nicki Bille Nielsen (67′ Christian Gytkjaer)

Piast: Dobrivoj Rusov – Martin Konczkowski, Hebert, Aleksandar Sedlar, Marcin Pietrowski – Sasa Zivec, Patryk Dziczek (76′ Karol Angielski), Uros Korun (57′ Aleksander Jagiełło), Martin Bukata – Konstantin Wasiljew – Maciej Jankowski (57′ Josip Barisić)

Żółta kartka: Hebert (Piast)

Sport.RIRM

drukuj