fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Grad bramek w Białymstoku, Jaga w znakomitym stylu kończy sezon!

Po spotkaniu pełnym emocji i walki piłkarze Jagiellonii Białystok pokonali przed własną publicznością Lechię Gdańsk 4:2 w meczu 37. kolejki TMobile Ekstraklasy. Podopieczni Michała Probierza do 79. minuty przegrywali już 0:2, ale po bramkach Patryka Tuszyńskiego i Macieja Gajosa z rzutów karnych, a także trafieniach Filipa Modelskiego oraz Tarasa Romanczuka odrobi straty z nawiązką. Dla dzielnie grających zawodników Jerzego Brzęczka gole strzelili Nikola Leković i Antonio Colak.


Jagiellonia wciąż miała szansę na zajęcie drugiego miejsca w ligowych rozgrywkach. By tak się stało musiała pokonać Lechię, która w tym sezonie łatwo punktów nie oddawała i czekać na wynik z Warszawy.

Maciej Gajos Patryk Tuszyñski  Daniel £ukasikMimo to właśnie gdańszczanie lepiej zaczęli spotkanie. Goście spokojnie rozgrywali pomiędzy sobą piłkę, a Jagiellonia godziła się na takie warunki gry. Lechia po 10. minutach zaczęła stwarzać groźne sytuacje strzeleckie. Centra Adama Buksy trafiła na głowę Macieja Makuszewskiego, który minimalnie chybił. Chwilę później Makuszewski i Buksa zamienili się rolami. Były gracz Tereka Grozny podawał, a 18-letni snajper uderzył wprost w Bartłomieja Drągowskiego. Następnie gra się wyrównała, a na kolejną sytuację podbramkową czekaliśmy aż do 34. minuty. Wówczas Sebastian Mila dośrodkował z rzutu rożnego, a młody Buksa uderzył głową w słupek. Osiem minut później goście w końcu pokonali Drągowskiego. Nikola Leković potężnym strzałem z kilku metrów umieścił piłkę w siatce rywali.  Tuż przed przerwą Jaga mogła wyrównać, ale w sytuacji sam na sam Patryk Tuszyński okazał się słabszy od Łukasza Budziłeka.

radoœæ po bramcePo zmianie stron gospodarze próbowali przejąć inicjatywę i odrobić jednobramkową stratę.  Mimo wszelkich starań zawodnicy Michała Probierza nie mogli znaleźć sposobu na gdańską defensywę. Lechia natomiast od 57. minuty prowadziła już 2:0. Maciej Makuszewski zagrał do Antonio Colaka, a Chorwat z półwoleja huknął nie do obrony. W ostatnim kwadransie gry do pracy wzięła się Jagiellonia, która w 79. minucie zadała pierwszy cios. Główny arbiter spotkania podyktował rzut karny dla Jagi, za faul Rudinilsona Silvy na Karolu Mackiewiczu, a pewnym  egzekutorem „jedenastki” został Patryk Tuszyński. W 89. minucie z kolei do remisu doprowadził płaskim uderzeniem Filip Modelski. Jednak to nie był koniec emocji na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Już w doliczonym czasie gry Taras Romanczuk dopadł do piłki piłkę, która wcześniej trafiła w słupek i spokojnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie. Nie było to ostatnie słowo gospodarzy, albowiem w 95. minucie za faul na Tuszyńskim sędzia po raz kolejny wskazał na „wapno”. Do futbolówki podszedł Maciej Gajos i potężnym uderzeniem ustalił wynik spotkania.

Jagiellonia, po meczu walki, zakończyła sezon 2014-2015 ze zwycięstwem. Gracze Michała Probierza pokazali „zęby” i zostali nagrodzeni brązowym medalem. Lechia natomiast przez chwilę nieuwagi straciła ciężko zdobyte prowadzenie i tegoroczny sezon ostatecznie zakończyła na 5. miejscu.

***

Jagiellonia Bialystok Lechia Gdańsk 4:2 (0:1)
Patryk Tuszyński 79′ (k.) Filip Modelski 89′ Taras Romanczuk 90′ Maciej Gajos 90′ (k.) – Nikola Leković 42′ Antonio Colak 57′

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Przemysław Frankowski (46′ Filip Modelski), Igors Tarasovs, Michał Pawlik, Jonatan Straus – Rafał Grzyb, Taras Romanczuk – Nika Dzalamidze (68′ Karol Świderski), Maciej Gajos, Karol Mackiewicz (83′ Przemysław Mystkowski) – Patryk Tuszyński

Lechia: Łukasz Budziłek – Rudinilson Silva (79′ Adam Dźwigała), Rafał Janicki, Ariel Borysiuk, Nikola Leković – Stojan Vranjes, Daniel Łukasik (65′ Mateusz Możdżeń) – Adam Buksa, Sebastian Mila (90′ Przemysław Macierzyński), Maciej Makuszewski – Antonio Colak

Żółte kartki: Przemysław Frankowski (Jagiellonia) oraz Rafał Janicki, Sebastian Mila (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj