fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Kryzys Sandecji trwa, beniaminek tym razem słabszy od Piasta

W pierwszym sobotnim spotkaniu 27. kolejki Lotto Ekstraklasy piłkarze Sandecji Nowy Sącz przegrali z Piastem Gliwice 0:3. Dla beniaminka rozgrywek był to już osiemnasty ligowy mecz bez wygranej z rzędu.


To, że seria Sandecji bez ligowego zwycięstwa będzie mogła się wydłużyć, pokazał już sam początek spotkania w Niecieczy. Podopieczni Kazimierza Moskala od pierwszego gwizdka sędziego zostali zepchnięci do defensywy, mając olbrzymie problemy z przeniesieniem ciężaru gry na połowę rywali.

Swoją dominację goście potwierdzili golem w 15. minucie, kiedy to po centrze Gerarda Badii z rzutu rożnego całość świetnym strzałem głową zakończył Mateusz Szczepaniak.

Piast, po objęciu prowadzenia, nie zadowolił się takim stanem rzeczy i w kolejnej fazie meczu szukał kolejnego trafienia. Te przyszło w 32. minucie. Wówczas Tomasz Jodłowiec przejął źle wybitą piłkę przez Michała Gliwę. Wypożyczony z Legii Warszawa zawodnik natychmiast podał do Karola Angielskiego, a ten sprytnym uderzeniem od słupka dopełnił formalności.

Chwilę później mogli odpowiedzieć gospodarze, ale kapitalnie między słupkami zachował się Jakub Szmatuła, który w efektownym stylu wyciągnął „główkę” Pavlo Ksionza, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Była to właściwie jedyna godna odnotowania akcja zespołu z Nowego Sącza w pierwszej części widowiska.

Po zmianie stron nie wiele się działo. Drużyna Waldemara Fornalika spokojnie kontrolowała boiskowe wydarzenia, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Frustracja z ofensywnej niemocy beniaminka udzieliła się zwłaszcza Bartłomiejowi Kasprzakowi w 68. minucie, gdy obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Przyjezdni w doliczonym czasie gry dobili ekipę Kazimierza Moskala za sprawą rezerwowego Joela Valencii. Skrzydłowy – po zagraniu Sasy Ziveca – zdecydował się na płaski strzał z dystansu, po którym Michał Gliwa nawet nie próbował interweniować.

Ostatecznie Piast w pełni zasłużenie wygrał 3:0, dzięki czemu awansował na dwunaste miejsce w tabeli. Sandecja z kolei zanotowała już osiemnaste ligowe spotkanie bez zwycięstwa z rzędu i wciąż okupuje ostatnią pozycję w stawce.

***

Sandecja Nowy Sącz Piast Gliwice 0:3 (0:2)
Mateusz Szczepaniak 15’ Karol Angielski 32’ Joel Valencia 90′

Sandecja: Michał Gliwa – Jakub Bartosz (82’ Adrian Danek), Grzegorz Baran, Alexandru Benga, Patrik Mraz – Jakub Gric, Bartłomiej Kasprzak – Pavlo Ksionz (46’ Filip Piszczek), Wojciech Trochim, Tomasz Brzyski (73’ Maciej Małkowski) – Aleksandar Kolew

Piast: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Marcin Pietrowski – Tomasz Jodłowiec – Sasa Zivec, Karol Angielski (89’ Patryk Dziczek), Tom Hateley, Gerard Badia (89’ Joel Valencia) – Mateusz Szczepaniak (74’ Michal Papadopulos)

Żółte kartki: Alexandru Benga, Bartłomiej Kasprzak, Jakub Gric, Patrik Mraz, Tomasz Brzyski, Maciej Małkowski (Sandecja) oraz Uros Korun, Marcin Pietrowski, Karol Angielski, Tom Hateley (Piast)

Czerwona kartka: Bartłomiej Kasprzak 68’ (Sandecja)

Sport.RIRM

drukuj