fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Kolejna porażka Legii; Pogoń zbliżyła się do Lechii

Po niedzielnych meczach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy ostatni w tabeli Górnik Łęczna zrównał się punktami z Legią Warszawa. Zawodnicy z Lubelszczyzny zremisowali z Bruk-Bet Termalicą w Niecieczy (1:1), zaś „Wojskowi” ulegli w Zabrzu miejscowemu Górnikowi (2:3). Do drugiego miejsca zbliżyła się Pogoń Szczecin, która wygrała ze Śląskiem Wrocław (2:1).


Niedzielne zmagania rozpoczęły się w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet Termalica podejmował Górnik Łęczna. To był istotny pojedynek w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Przyjezdni grali w przewadze już od 4. minuty. Nemanja Tekijaski został ukarany czerwoną kartką za sfaulowanie wychodzącego na czystą pozycję Damiana Gąski. Łęcznianie nie pozostali dłużni i pół godziny później stan rywalizacji się wyrównał. Przemysław Banaszak wpadł w wychodzącego z bramki Tomasza Loskę, za co obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Chwilę później arbiter przyznał „Słonikom” rzut karny. Do jego wykonania podszedł Piotr Wlazło. Kapitan zespołu pewnym strzałem pokonał Macieja Gostomskiego. Górnik zdołał odpowiedzieć w 77. minucie. Alex Serrano podał do Jasona Lokilo. Belg zszedł z prawej strony w kierunku środka boiska, minął rywala i zza „szesnastki” uderzył w okienko bramki, zapewniając gościom remis.

***

Emocje w Szczecinie rozpoczęły się dopiero w drugiej połowie. W 53. minucie Rafał Kurzawa zagrał w tempo do Luki Zahovicia. Napastnik zbiegł w narożnik piątego metra, po czym pokonał bramkarza. Odpowiedź Śląska była natychmiastowa. Po szybkiej wymianie podań piłka trafiła na lewą stronę do Dino Stigleca. Chorwat zacentrował w pole karne, a w siatce głową umieścił ją Rafał Makowski. Ostatnie słowo należało jednak do „Portowców”. Kamil Grosicki w świetnym stylu oszukał linię obronną rywali, przerzucił futbolówkę nad obrońcami i Matusem Putnockym, a akcję „główką” zakończył Michał Kucharczyk. Podopieczni Kosty Runjaicia dzięki zwycięstwu zbliżyli się w tabeli do drugiej Lechii Gdańsk. Teraz do klubu z Wybrzeża tracą jeden punkt.

***

Ogromne emocje przeżywali w Zabrzu kibice miejscowego Górnika, którzy niemalże w pełni wypełnili stadion liczący ponad 24,5 tys. miejsc. Gospodarze od początku tworzyli zdecydowanie groźniejsze akcje, co znalazło potwierdzenie w 37. minucie. Lukas Podolski rozprowadził atak do Jesusa Jimeneza. Hiszpan dośrodkował w pole karne, a Erik Janża pewnym strzałem pokonał bramkarza. Chwilę później Cezary Miszta obronił uderzenie po podobnej akcji, ale był bezradny wobec dobitki Lukasa Podolskiego. To pierwsze trafienie reprezentanta Niemiec w Ekstraklasie.

Legia wzięła się w garść po zmianie stron. W 52. minucie po dośrodkowaniu Josue z rzutu wolnego na listę strzelców wpisał się Mateusz Wieteska. Kolejna akcja „Wojskowych” przyniosła im wyrównanie. Uderzenie Ernesta Muciego z kilku metrów trafiło w Grzegorza Sandomierskiego. Golkiper zachował się jednak fatalnie, gdyż piłka wypadła mu z rąk i wpadła do siatki.

W ostatnich sekundach podstawowego czasu gry Jesus Jimenez zacentrował w pole karne, a Krzysztof Kubica zdobył gola głową. Ten nie został jednak uznany, gdyż jeden z zawodników był na pozycji spalonej. W szóstej doliczonej minucie Erik Janża zacentrował z lewej strony, a Kubica ponownie „główką” pokonał bramkarza. Tym razem gol został uznany i zabrzanie zwyciężyli 3:2. Dla Legii jest to siódma porażka z rzędu.

***

Wyniki niedzielnych meczów 15. kolejki Ekstraklasy:

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)
Piotr Wlazło 37’ – Jason Eyenga-Lokilo 77’

Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)
Luka Zahović 53’ Michał Kucharczyk 75’ – Rafał Makowski 54’

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:2 (2:0)
Erik Janża 37’ Lukas Podolski 39’ Krzysztof Kubica 90+6’ – Mateusz Wieteska 52’ Ernest Muci 54’

Sport.RIRM

drukuj