fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Korona ratuje remis w ostatnich minutach

Podbeskidzie BielskoBiała zremisowało na własnym stadionie z Koroną Kielce 1:1 w spotkaniu inaugurującym 26. kolejkę Ekstraklasy. Do 86. minuty meczu bliżej wygranej byli Górale, którzy prowadzili po golu autorstwa Mateusza Szczepaniaka, jednak wówczas punkt złocistokrwistym zapewnił Michał Przybyła.


Podbeskidzie do dzisiejszego spotkania przystępowało z passą trzech zwycięstw z rzędu. Korona z kolei ostatnio grała w kratkę. Kielczanie potrafili wygrać z Lechią Gdańsk (4:2), aby kolejkę później przegrać z Górnikiem Łęczna (2:3).

Od początku mecz był dość wyrównany, z nieznaczną przewagą Górali. Gospodarze już po kwadransie gry mogli objąć prowadzenie, lecz w sytuacji sam na sam Damian Chmiel przegrał pojedynek ze Zbigniewem Małkowskim. Sytuację starał Mateusz Szczepaniak i Kamil Sylwestrzaksię wykończyć jeszcze Mateusz Szczepaniak, ale ofiarna interwencja Elhadjiego Pape Diawa uratowała gości od straty gola. W 33. minucie Podbeskidzie w końcu dopięło swego. Z dalszej odległości huknął Marek Sokołowski, futbolówka odbiła się od poprzeczki, a następnie trafiła wprost na głowę Szczepaniaka, który bez problemów skierował piłkę do bramki przyjezdnych. Do końca pierwszej części spotkania żadna z drużyn nie stworzyła sobie już większego zagrożenia pod bramką rywala, w efekcie czego Podbeskidzie schodziło do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Po przerwie obraz gry uległ zmianie. Złocisto-krwiści częściej znajdowali się w polu karnym gospodarzy, a Podbeskidzie czekało na szybkie kontrataki. Jedną z nich mógł wykorzystać Szczepaniak, jednak jego uderzenie zatrzymał Adam Mójta i £ukasz SierpinaMałkowski. W 75. minucie losy spotkania mógł przesądzić Mateusz Możdżen, lecz futbolówka po jego uderzeniu trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Małkowskiego. Gdy pojedynek zbliżał się ku końcowi, goście niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Daleki wyrzut z autu w „szesnastkę” Górali nie przeciął żaden z piłkarzy Roberta Podolińskiego, a z prezentu skwapliwie skorzystał Michał Przybyła, który pewnym strzałem zapewnił swojej ekipie remis.

Podział punktów nie poprawił szczególnie sytuacji obu zespołów w ligowej tabeli. Podbeskidzie zanotowało nieznaczny awans na 9. pozycję w stawce, Korona natomiast zachowała 13. miejsce.

***

Podbeskidzie BielskoBiała Korona Kielce 1:1 (1:0)
Mateusz Szczepaniak 33′ – Michał Przybyła 86′

Podbeskidzie: Emilijus Zubas – Oleg Wierietiło, Jozef Piacek, Paweł Baranowski, Adam Mójta – Kohei Kato – Marek Sokołowski, Samuel Stefanik, (70′ Paweł Tarnowski), Mateusz Możdżeń, Damian Chmiel (83′ Anton Sloboda) – Mateusz Szczepaniak (71’ Robert Demjan)

Korona: Zbigniew Małkowski – Vladislavs Gabovs, Dmitrij Wierchowcow, Elhadji Pape Diaw (81′ Nabil Aankour), Kamil Sylwestrzak – Tomasz Zając (46′ Bartłomiej Pawłowski), Rafał Grzelak, Łukasz Sierpina – Vlastimir Jovanović, Łukasz Sekulski (46′ Michał Przybyła) – Airam Cabrera

Żółte kartki: Oleg Wierietiło (Podbeskidzie) oraz Rafał Grzelak, Elhadji Pape Diaw (Korona)

Sport.RIRM

drukuj