fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Kanonada Kolejorza, Termalica na kolanach!

Lech Poznań wygrał na własnym stadionie z Termalicą BrukBet Nieciecza 5:2 w meczu 22. kolejki Ekstraklasy. Podopieczni Jana Urbana znakomicie rozpoczęli rundę wiosenną, zdobywając trzy punkty i chcąc tym samym włączyć się do walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach.


Lech, po perturbacjach związanych z odejściem Kaspera Hamalainena, musiał „wziąć nogi za pas“, aby pokazać, że wiosną bez Fina nie będzie „chłopcem do bicia“. Po pierwsze ligowe punkty Kolejorz ruszył za to z napastnikiem, który ma „papiery“ na strzelanie goli. Nicki Bille Nielsen, bo o nim mowa, to były reprezentant Danii i napastnik takich klubów jak: Rosenborg Trondheim, Rayo Vallecano czy ostatnio Esbjerg fB.

Nicki Bille Nielsen   Mateusz Kupczak Dawid PlizgaKu zdziwieniu licznie zgromadzonej widowni, pierwszą groźną okazję stworzyli sobie goście. Po błędzie Marcina Kamińskiego kąśliwe uderzenie oddał Jakub Biskup, z którym dobrze poradził sobie golkiper poznaniaków Jasmin Burić. Lech nie dał nawet ostrzeżenia swojemu rywalowi. Kunszt typowej „dziesiątki“ pokazał Karol Linetty, który genialnym podaniem obsłużył Szymona Pawłowskiego. Skrzydłowy gospodarzy nie śmiał nie skorzystać z takiego prezentu i golem przywitał się z publicznością. Goście z Małopolski niemal momentalnie mogli zrewanżować się Lechitom, ale strzał Wojciecha Kędziory zatrzymał się na słupku.

„Do trzech razy sztuka“ – to powiedzenie sprawdziło się w przypadku Nielsena. Duńczyk dwukrotnie próbował przechytrzyć Krzysztofa Pilarza, jednak golkiper przyjezdnych nie dawał się przedryblować. W końcu Linetty dokładnie podał do Nielsena, a ten trafił w oficjalnym debiucie przy Bułgarskiej. Była 44. minuta i Kolejorz rozprężył się do tego stopnia, że przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania dał sobie wbić gola. Strzelcem bramki został 35-letni Wojciech Kędziora.

Szymon Paw³owskiPo zmianie stron zrobiło się nieco nerwowo, a swój dzień miał Kędziora. Napastnik Termaliki wykorzystał świetne dośrodkowanie Biskupa i doprowadził do remisu. Na stadionie rozległa się wymowna cisza, którą zawodnicy Lecha dobrze pamiętają z początku sezonu. Po dwóch ciosach, gospodarze „podnieśli się z desek“. Znów sprawy w swoje nogi wziął Linnetty, który zaliczył trzecią asystę w meczu, a na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Pawłowski. W tym momencie gra nieco się uspokoiła, a uwaga fanów skupiała się na środkowej części boiska. Kibice Lecha nerwowo spoglądali jednak na to, co dzieje się na placu gry, albowiem mistrzowie Polski już tak dobrze sobie nie poczynali.

W 90. minucie, kiedy już wszyscy wyczekiwali końcowego gwizdka, arbiter główny Paweł Gil, po faulu Pavola Stano na Darko Jevticiu, wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Dawid Kownacki i pewnie pokonał Pilarza. Zawodnik kadry Macieja Dorny w doliczonym czasie gry jeszcze raz zmusił do kapitulacji bramkarza gości. Z prawej strony boiska piłkę podał Maciej Gajos, a „Kownaś“ uderzył nie do obrony, ustalając wynik spotkania na 5:2 dla Kolejorza.

Lech, dzięki wygranej, awansował na 5. miejsce w ligowej tabeli. Termalica natomiast, mimo drugiej porażki z rzędu, zachowała 13. pozycję w stawce.

***

Lech Poznań Termalica BrukBet Nieciecza 5:2 (2:1)
Szymon Pawłowski 11‘ 57‘ Nicki Bille Nielsen 42‘ Dawid Kownacki 90‘(k.) 90+2‘ – Wojciech Kędziora 43‘ 49‘

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Vladimir Volkov – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh (77′ Maciej Gajos) – Gergo Lovrencsics (65′ Darko Jevtić), Karol Linetty, Szymon Pawłowski – Nicki Bille Nielsen (88′ Dawid Kownacki)

Termalica: Krzysztof Pilarz – Sebastian Ziajka, Pavol Stano, Artem Putiwcew, Dariusz Jarecki – Bartłomiej Babiarz, Mateusz Kupczak (85′ Wołodymyr Kowal) – Dawid Plizga, Tomasz Foszmańczyk (46′ Patrik Misak), Jakub Biskup (79′ Martin Juhar) – Wojciech Kędziora

Żółte kartki: Łukasz Trałka, Karol Linetty (Lech)

Sport.RIRM

drukuj