fot. PAP

Ekstraklasa. Górale dobili Miedziowych

Przed tym spotkaniem wiadomo już było, ze Zagłębie zostało zdegradowane. Zawodnicy z Lubina walczą jeszcze o to, żeby w lidze nie skończyć na ostatnim miejscu. Takie spotkanie jak to dzisiejsze tylko ich od tego celu oddaliło

W pierwszych 30 minutach spotkania Podbeskidzia z Zagłębiem przewaga była po stronie Miedziowych. Goście naciskali, ale brakowało wykończenia. Aktywni w ofensywie byli Miłosz Przybecki i Aleksander Kwiek, którzy jednak zmarnowali dogodne okazje.

Bielszczanie początkowo ograniczali się do gry z kontry, ale w ostatnim kwadransie przejęli inicjatywę. Nie wypracowali sobie jednak klarownych sytuacji. Dobrze grali obrońcy Zagłębia, zwłaszcza Bartosz Rymaniak. Skutecznie rozbijali ataki Podbeskidzia przejmując podania w pole karne.

W drugiej połowie gospodarze zepchnęli Miedziowych do obrony. Ale tak naprawdę grę Podbeskidzia ożywiłoe wprowadziło wejście na boisko Piotra Malinowskiego i Krzysztofa Chrapka. W 77. minucie po błędzie obrońców z Lubina piłkę przejął Chrapek, pomknął w stronę bramki i w sytuacji sam na sam pokonał Ptaka. 10 minut później ten sam zawodnik podwyższył wynik na 2:0 strzałem z 20 metrów, po którym piłka otarła się jeszcze o nogę Jarosława Jacha.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – KGHM Zagłębie Lubin 2:0 (0:0).
Krzysztof Chrapek (77), (87).
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac – Przemysław Pietruszka, Błażej Telichowski, Bartłomiej Konieczny, Mateusz Kupczak – Damian Chmiel (88. Dariusz Kołodziej), Maciej Iwański, Sebastian Bartlewski (59. Piotr Malinowski), Adam Deja, Marek Sokołowski – Fabian Pawela (68. Krzysztof Chrapek).

KGHM Zagłębie Lubin: Tomasz Ptak – Dorde Cotra (76. Jarosław Jach), Lubomir Guldan, Adam Banaś, Bartosz Rymaniak – Adrian Błąd, Aleksander Kwiek (86. Filip Jagiełło), Jarosław Kubicki, Łukasz Piątek, Miłosz Przybecki (65. Krzysztof Piątek) – Michal Papadopulos.

PAP/RIRM/Sport

drukuj