fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ekstraklasa. Trzy gole Nikolicia na pożegnanie z Legią

W świetnym stylu zakończył swoje występy w barwach Legii Warszawa Nemanja Nikolić. Węgier, który zimą najprawdopodobniej odejdzie do MLS, zdobył trzy gole w meczu z Górnikiem Łęczna, prowadząc mistrzów Polski do wygranej 5:0. Dzięki temu Nikolić awansował na pierwsze miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Lotto Ekstraklasy w sezonie 2016/2017. 


Piłkarze Legii przed tym meczem mieli świadomość, że w przypadku zwycięstwa nad Górnikiem awansują na trzecie miejsce w tabeli, a dodatkowo zmniejszą stratę do Jagiellonii oraz Lechii do czterech punktów. Zespół z Łęcznej liczył na „efekt nowej miotły”, który ma się wiązać z zatrudnieniem byłego selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudy na stanowisku trenera drużyny.

Mistrzowie Polski ruszyli do ataku od pierwszej minuty i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 5. minucie Waleri Kazaiszwili zagrał płasko do Nemanji Nikolicia, a ten wślizgiem skierował piłkę do bramki gości. W 9. minucie mogło być już 1:1. W dobrej sytuacji znalazł się Grzegorz Piesio, ale jego strzał nie zagroził Arkadiuszowi Malarzowi. Kilka minut później bramkarza Legii próbował uprzedzić Bartosz Śpiączka, ale minimalnie się spóźnił. Legia przeczekała napór Górnika i w 20. minucie podwyższyła prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Miroslav Radović, który wykończył podanie Vadisa Odjidji-Ofoe. Łęcznianie, głównie za sprawą Przemysława Pitrego, próbowali zagrozić bramkarzowi gospodarzy na pomocą uderzeń z dystansu, ale bez efektów. Tym samym w 30. minucie starał się odpowiedzieć Kazaiszwili, ale bez powodzenia. Kilka minut później Gruzin przeprowadził indywidualną akcję, ale zakończył ją niecelnym strzałem. Do przerwy Legia spokojnie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku.

Na początku drugiej części meczu inicjatywę starał się przejąć Górnik. W 51. minucie uderzał Piesio, ale nie trafił w bramkę. Legia spokojnie czekała na swoje szanse i jedną z nich wykorzystała w 58. minucie. Akcję Radovicia z Nikoliciem skutecznym strzałem w sytuacji sam na sam z bramkarzem wykończył ten drugi. W 63. minucie blisko gola byli goście. Piłka po uderzeniu z dystansu Aleksandra Komora trafiła w słupek, zaś dobitkę zdołał wybić na rzut rożny Arkadiusz Malarz. Potem jeszcze dwukrotnie na bramkę Legii strzelał Łukasz Bogusławski, ale bez powodzenia. W 76. minucie hat-tricka skompletował Nikolić, który skierował piłkę do siatki po świetnym poddaniu Odjidji-Ofoe. W końcówce z dystansu uderzał Radović, ale futbolówka trafiła w słupek. Gospodarze szukali kolejnych bramek do samego końca i dopięli swego w doliczonym czasie gry. Błąd Macieja Szmatiuka, który przepuścił piłkę, wykorzystał Kasper Hamalainen, który umieścił piłkę pod poprzeczką bramki Górnika. Ostatecznie Legia rozgromiła zespół z Łęcznej 5:0.

Dzięki wysokiej wygranej mistrzowie Polski zakończyli 2016 rok na trzeciej pozycji w tabeli z dorobkiem 35 punktów. Górnik Łęczna przezimuje na dnie tabeli z 18 oczkami na koncie.

***

Legia Warszawa – Górnik Łęczna 5:0 (2:0)
Nemanja Nikolić 5′ 58′ 76′ Miroslav Radović 20′ Kasper Hamalainen 90′

Legia: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Michał Kopczyński (58′ Kasper Hamalainen), Thibault Moulin, Miroslav Radović, Vadis Odjidja-Ofoe, Waleri Kazaiszwili (73′ Michaił Aleksandrow) – Nemanja Nikolić (79′ Sebastian Szymański)

Górnik: Wojciech Małecki, Paweł Sasin, Aleksander Komor, Gerson (59′ Maciej Szmatiuk), Leandro – Adam Dźwigała (46′ Łukasz Bogusławski), Szymon Drewniak, Grzegorz Bonin, Przemysław Pitry (65′ Javi Hernandez), Grzegorz Piesio – Bartosz Śpiączka

Żółte kartki: Miroslav Radović, Michał Kopczyński (Legia) oraz Leandro (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj