fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Faworyci wygrywali zgodnie z planem

Śląsk Wrocław pokonał pogrążoną w głębokim kryzysie Wisłę Kraków 2:1 i awansował na drugą pozycję w ligowych rozgrywkach. Po komplet punktów sięgnęła również Jagiellonia Białystok, która wygrała z Arką Gdynia 2:0.


Jagiellonia Białystok – Arka Gdynia 2:0 (0:0)
Patryk Klimala 66′ Bodvar Bodvarsson 83′

Jagiellonia, choć od pierwszego gwizdka sędziego dominowała na boisku, wynik meczu otworzyła dopiero w 66. minucie gry. Wówczas Tomas Prikryl minął dwóch rywali na prawej stronie i mocno dośrodkował w pole karne, gdzie Patryk Klimala skutecznym uderzeniem głową uprzedził Pavelsa Steinborsa, pakując futbolówkę do siatki.

Kwadrans później losy spotkania definitywnie rozstrzygnął Bodvar Bodvarsson. Islandczyk w dość szczęśliwych okolicznościach wpisał się na listę strzelców. Piłka po jego wrzutce odbiła się od nogi Adama Dancha i przelobowała bramkarza gości.

Podopieczni Ireneusza Mamrota, dzięki wygranej, powrócili na siódmą pozycję w ligowej tabeli, a do trzeciej Legii Warszawa tracą zaledwie trzy oczka. Arka natomiast, wobec porażki, znalazła się w strefie spadkowej – na czternastej lokacie.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 2:1 (1:1)
Wojciech Golla 45′ Krzysztof Mączyński 77′ – Jakub Błaszczykowski 8′(k.)

W drugim niedzielnym meczu faworyt również sięgnął po komplet punktów. Piłkarze Śląska, mimo że musieli odrabiać straty po golu autorstwa Jakuba Błaszczykowskiego z rzutu karnego, pokonali przed własna publicznością Wisłę 2:1.

Tuż przed przerwą sygnał do ataku dał miejscowym Wojciech Golla, który wykorzystał centrę Przemysława Płachety z rzutu rożnego, urwał się obrońcom i mocnym uderzeniem głową nie dał żadnych szans Michałowi Buchalikowi na skuteczną interwencję.

W 77. minucie wynik spotkania ustalił Krzysztof Mączyński. Były zawodnik „Białej Gwiazdy” przymierzył tak, że futbolówka po drodze otarła się o plecy Rafała Boguskiego i przy słupku wpadła do bramki.

Drużyna Vitezslava Laviczki zanotowała tym samym czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu, w efekcie czego awansowała na drugie miejsce. Liderująca rozgrywkom Pogoń Szczecin ma nad nią tylko jedno oczko przewagi. Wisła z kolei kontynuuje serię ośmiu meczów z porażką i nadal zamyka tabelę.

Sport.RIRM

drukuj