fot. PAP/Jan Karwowski

Ekstraklasa. Cenne zwycięstwo Miedzi

Miedź Legnica zwyciężyła na własnym terenie z Wisłą Płock 2:1 w spotkaniu 23. kolejki Lotto Ekstraklasy. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Paweł Zieliński. Pod koniec pierwszej części gry Nafciarze wyrównali po samobójczym trafieniu Aleksandara Milijkovicia. Trzy punkty zapewnił Miedzi gol Mateusza Szczepaniaka.


W dolnej części tabeli jest bardzo gorąco. Od przedostatniej Wisły Płock do jedenastej Arki jest zaledwie pięć oczek różnicy. Pomiędzy tymi zespołami był dzisiejszy gospodarz Miedź Legnica. Każdy zdobyty punkt może być na wagę pozostania w Ekstraklasie. Dlatego spotkanie Miedzi z Nafciarzami zapowiadało się naprawdę ciekawie.

Początek widowiska nie należał do tych spokojnych. Miedź rozpoczęła od ostrego pressingu, lecz szybko z tego pomysłu zrezygnowała. Goście przejęli inicjatywę, ale ich akcje nie przynosiły korzyści w postaci bramki. Wiśle brakowało przy tym koncentracji w obronie, co wykorzystali podopieczni Dominika Nowaka. W 22. minucie wyprowadzili zabójczą kontrę. Omar Santana przebiegł z piłką prawie całą połowę przyjezdnych, a następnie odegrał do niepilnowanego Pawła Zielińskiego. Brat Piotra – pomocnika SSC Napoli – nie miał problemów z wbiciem futbolówki do pustej bramki.

Miedź ponownie oddała inicjatywę płocczanom. Tym jednak wciąż brakowało dokładności. Mimo to pod koniec pierwszej części gry ofensywna gra została nagrodzona szczęśliwym wyrównaniem. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej siatki dość pechowo głową skierował Aleksandar Milijković.

W drugiej połowie piłkarze  byli bardziej agresywni, a arbiter główny spotkania pokazał kilka żółtych kartek. Jedną z nich otrzymał Igor Łasicki, który przez ich nadmiar będzie musiał pauzować w najbliższym spotkaniu. Mimo agresywnej postawy lepiej prezentowali się gospodarze i to oni byli bliżsi zdobycia kolejnej bramki.

W 72. minucie. Mateusz Szczepaniak znalazł się w sytuacji sam na sam  Thomasem Daehne. Tym razem zabrakło mu zimnej krwi. Chwilę później ten sam zawodnik mógł już cieszyć się z gola. Uderzył z pierwszej piłki, a fatalny błąd popełnił golkiper gości wypuszczając z rąk futbolówkę. Ta całym obwodem przekroczyła linię bramkową. W ostatnich minutach Wisła Płock postawiła na ofensywę, lecz nie wyrównała.

Dzięki zwycięstwu zespół z Dolnego Śląska awansował na 12. pozycję. Wisła jest przedostatnia.

* * *

Miedź Legnica – Wisła Płock 2:1 (1:1)
Paweł Zieliński 22’ Mateusz Szczepaniak 74’ – Aleksandar Milijković 42’(sam.)

Miedź: Łukasz Sapela – Grzegorz Bartczak , Bozo Musa, Aleksandar Milijković – Juan Camara, Omar Santana (90’ Rafał Augustyniak), Borja Fernandez, Paweł Zieliński, Mateusz Szczepaniak, Joan Roman (84’ Henrik Ojamaa) – Petteri Forsell (73’ Fabian Piasecki)

Wisła: Thomas Daehne – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Alan Uryga, Angel Garcia – Justinas Marazas, Bartłomiej Sielewski (71’ Ariel Borysiuk), Damian Rasak (46’ Jakub Łukowski), Semir Stilić (66’ Oskar Zawada, Nico Varela – Grzegorz Kuświk

Żółte kartki: Mateusz Szczepaniak, Fabian Piasecki (Miedź) oraz Igor Łasicki, Bartłomiej Sielewski (Wisła)

Sport.RIRM

 

drukuj