fot. PAP

LM. Planowane zwycięstwo Chemika

Siatkarki Chemika Police zgodnie z planem rozprawiły się w wyjazdowym starciu z czeskim Agel Prościejów, wygrywając 3:0 (25:23, 25:22, 25:19) w meczu drugiej kolejki grupy A rozgrywek Ligi Mistrzyń. Podopieczne trenera Giuseppe Cuccariniego do wygranej poprowadziła zdobywczyni 15 punktów Małgorzata GlinkaMogentale.


Dzięki temu zwycięstwu mistrzynie Polski z kompletem punktów i bez straconego seta zostały samodzielnym liderem tabeli w grupie A. Kolejnym rywalem policzanek będzie rosyjski Dynamo Kazań, który dzisiaj przegrał po pięciosetowej batalii z Rabitą Baku (2:3).

I set

Początek spotkania lepiej rozpoczęły policzanki, które po skutecznym bloku Anny Werblińskiej prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Kilka chwil później był już jednak remis, kiedy świetną zagrywką popisała się Liannes Castaneda Simon (14:14). Będące fali zawodniczki Miroslava Cady postanowiły pójść za ciosem i po błędzie w ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale zeszły na drugą przerwę techniczną z dwoma oczkami przewagi (16:14). Na odpowiedź mistrzyń Polski nie trzeba było długo czekać – po udanym bloku na Castanedzie Simon na tablicy świetlnej znów pojawił się remis (20:20). Końcówka seta przyniosła sporo emocji i nerwów z jednej i drugiej strony, jednak więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowały Polki, które po bezbłędnej kontrze w wykonaniu Anny Werblińskiej triumfowały w tej części meczu 25:23.

II set

Druga partia miała podobny przebieg gry, co poprzednia. Od samego początku kibice byli świadkami wymiany punkt za punkt i żadna z drużyn nie była wstanie wypracować sobie znaczącej przewagi (5:5, 11:11, 16:16). Na skuteczne zagrania Tatsiany Markewicz oraz Castanedy Simon odpowiadały głównie Anna Werblińska i Izabela Kowalińska. Taki stan rzeczy spowodował, że o ostatecznym wyniku ponownie zadecydowała zacięta końcówka. W niej większym opanowaniem wykazały się policzanki, które od stanu 22:22 zdobyły trzy oczka z rzędu i w efekcie wygrały tę partię 25:22, a ostatnie słowo należało do Małgorzaty Glinki-Mogentale.

III set

Trzecia odsłona meczu była wyrównana, ale tylko do pierwszej przerwy technicznej, na którą oba zespoły udały się po zepsutym ataku w wykonaniu Liannes Castanedy Simon (7:8). Wówczas inicjatywę na parkiecie stopniowo zaczęły przejmować mistrzynie Polski. Podopiecznie trenera Giuseppe Cuccariniego, głównie za sprawą udanych akcji Anny Werblińskiej oraz Małgorzaty Glinki-Mogentale szybko uzyskały trzy punkty zapasu (9:12) i taką też przewagę utrzymały na drugiej przerwie technicznej (13:16). Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. Gdy skutecznie na kontrze zaatakowała Izabela Kowalińska, losy tej partii były właściwie przesądzone (16:21). Czeszki z każdą kolejną piłką wydawały się tracić wiarę w sukces, a po błędzie w rozegraniu Kathleen Weiss było już 17:23. Atak Stefanii Veljković dał policzankom pierwszą piłkę meczową, którą chwilę później wykorzystała ta sama zawodniczka. W efekcie Chemik wygrał tego seta 25:19, a co za tym idzie całe spotkanie 3:0.

***

Liga Mistrzyń Grupa A, 2. kolejka

Agel Prościejów Chemik Police 0:3
(23:25, 22:25, 19:25)

Agel: Andrea Kossanjowa (14), Stefanie Karg (5), Kathleen Weiss (3), Sonja Borovinsek (5), Liannes Castaneda Simon (16), Tatsiana Markewicz (8), Julie Kowarowa (libero) oraz Solange Paula Pereira Soares

Chemik: Anna Werblińska (13), Małgorzata Glinka-Mogentale (15), Ana Bjelica (3), Stefana Velijković (12), Maja Ognjenović (3), Agnieszka Bednarek-Kasza (4), Mariola Zenik (libero) oraz Aleksandra Jagieło (1) i Izabela Kowalińska (13)

Sport/RIRM

drukuj