fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

D. Klafurić: Celebracja drugiego gola pokazuje, jak związani są ze sobą piłkarze

Po drugim golu wszyscy podbiegli do Arka Malarza i wsparli go w ciężkich chwilach. To pokazuje, jak nasi piłkarze są ze sobą związani. Cieszy pierwszy gol Carlitosa w barwach Legii. Miroslav Radović pokazał z kolei, że w jego wieku można dobrze grać w piłkę. Pracował bardzo ciężko w Warce, dawał z siebie ponad 100 procent powiedział po wygranym dwumeczu z Cork City trener Wojskowych Dean Klafurić.


Chorwat podkreślił przede wszystkim znaczenie gestu wykonanego przez piłkarzy w stronę Arkadiusza Malarza. Po drugim golu Legioniści podbiegli do golkipera, by okazać mu wsparcie po śmierci ojca.

– Dzisiaj wydarzyło się dużo dobrych rzeczy. Muszę pogratulować naszym rywalom za walkę. Gratuluję również moim piłkarzom. Jestem szczęśliwy z powodu ducha drużyny. Po drugim golu wszyscy podbiegli do Arka i wsparli go w ciężkich chwilach. To pokazuje, jak nasi piłkarze są ze sobą związani – zaznaczył trener Legii.

Z dobrej strony pokazał się przede wszystkim Miroslav Radović. Premierowe trafienia w barwach Wojskowych zanotowali Carlitos i Jose Kante.

– Dziękuję za wsparcie kibicom. Żyleta była zamknięta, ale oni i tak byli z nami. Jestem szczęśliwy, ponieważ w obu meczach nie straciliśmy bramki. Cieszy pierwszy gol Carlitosa w barwach Legii. Miroslav Radović pokazał z kolei, że w jego wieku można grać dobrze w piłkę. Pracował bardzo ciężko w Warce, dawał z siebie ponad 100%. Kontuzja pleców przydarzyła mu się w najgorszym momencie, ale dziś pokazał, że nadal potrafi grać w piłkę. Mamy powody do zadowolenia – podkreślił Dean Klafurić.

Boisko z powodu kontuzji musiał przedwcześnie opuścić Mateusz Wieteska. Diagnoza nie została jeszcze postawiona.

– Mateusz Wieteska zszedł z urazem. Pojawiły się problemy z łydką, więcej jednak będziemy wiedzieli jutro – zapowiedział.

W kolejnej rundzie Legia zmierzy się ze zwycięzcą z pary Spartak Trnava – Zrinjski Mostar. W pierwszym meczu Słowacy wygrali 1:0.

– Ciężko jest powiedzieć, z kim wolałbym zagrać w kolejnej fazie. Bardziej znam drużynę Zrinjski, ponieważ jest bliższa mojemu krajowi. Dla mnie nie ma jednak różnicy, ponieważ z każdym rywalem będzie trudno. Z prywatnego punktu widzenia lepiej byłoby jechać do Mostaru, ponieważ mam tam znajomych. Jestem jednak profesjonalistą i jeśli chodzi o aspekty zawodowe nie jestem w stanie wybrać – podsumował szkoleniowiec.

Sport.RIRM

drukuj