fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

ME U21 2017. Biało-czerwoni wkraczają w decydujący etap

Piłkarska reprezentacja Polski do lat 21 przegrała przedostatni przed czerwcowymi mistrzostwami Europy mecz towarzyski. Biało-czerwoni ulegli w Krakowie Włochom 1:2.


Polacy dotrzymali kroku rywalom jedynie w pierwszej połowie. Po stracie gola obudziła się w nich sportowa złość, co zaowocowało trafieniem Dawida Kownackiego.

– Jak podeszliśmy rywala pressingiem w drugiej fazie pierwszej połowy, to rzeczywiście było widać, że zespół włoski ma duże problemy, czego efektem była bramka jaką strzeliliśmy – mówił Mariusz Stępiński, napastnik reprezentacji Polski U-21.

W drugiej połowie Włosi ponownie wyszli na prowadzenie. Polscy piłkarze odpowiedzialni za kreowanie gry nie byli jednak w stanie stworzyć okazji do zdobycia wyrównującego gola.

– Dzisiaj rzeczywiście nie było zbyt dużo klarownych sytuacji, szczególnie w drugiej połowie, bo w pierwszej kilka razy zagroziliśmy Włochom. Niestety, udało nam się strzelić o jedną bramkę mniej od przeciwnika i musieliśmy uznać wyższość rywala – podkreślał Patryk Lipski, pomocnik reprezentacji Polski U-21.

Jak zaznaczali nasi młodzi kadrowicze, kluczem do sukcesu włoskiej reprezentacji była szczelna obrona i brak kreatywności w poczynaniach ofensywnych biało-czerwonych.

– Wiadomo, że Włosi są znani z dobrej defensywy. Nie mieliśmy jakiegoś zbyt zaplanowanego pomysłu i to było widać, że gdzieś nie wychodziło, gdzieś byliśmy spóźnieni, zwolnieni, nie czuliśmy się chyba tak dobrze – akcentował Przemysław Frankowski, pomocnik reprezentacji Polski U-21.

Ostatnie kontrolne spotkanie przed mistrzostwami Europy biało-czerwoni rozegrają 27 marca w Kielcach. Podopieczni Marcina Dorny zmierzą się wówczas z Czechami.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj