Jaki jest największy absurd w UE?

W Lublinie rozstrzygnięto VII edycję konkursu na największy absurd prawny w Unii Europejskiej. Co roku 1 maja, w rocznicę przystąpienia Polski do UE, poseł do PE prof. Mirosław Piotrowski ogłasza kolejną edycję konkursu edukacyjnego  na opis lub udokumentowanie wydarzenia lub wypowiedzi zasługujących na miano największego absurdu w UE.

Unijne absurdy tropią uczniowie ze szkół z całej Polski, a te największe wybiera jury pod przewodnictwem prof. Marka Żmigrodzkiego. Uczestnicy konkursu mogą wyszukiwać najbardziej kontrowersyjne ich zdaniem zapisy unijnych dokumentów, sprawozdań, dyrektyw czy rozporządzeń. W grę wchodzą również wypowiedzi unijnych polityków oraz decyzje wydawane przez przedstawicieli poszczególnych unijnych instytucji.

W tym roku „uznanie” komisji zyskali autorzy czterech zgłoszeń. Pierwsze miejsce: 113% frekwencja na posiedzeniu Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego w trakcie głosowania nad wyjątkiem w prawach autorskich. Drugą nagrodę przyznano za dokument, w którym zaleca się by po drabinie w trakcie prac na wysokości schodzić tyłem, wydany przez instytucje wspólnotowe. Miejsce trzecie: wielostronicowa instrukcja użytkownika kaloszy. Dotyczy ona nałożonego przepisami wspólnotowymi obowiązku załączania przez producentów kaloszy instrukcji użytkownika oraz uznanie jej za ich integralną część. Z kolei wyróżnienie przyznano za wysłanie informacji dotyczącej ogłoszenia przez Komisję Europejską przetargu na projekt naukowy, którego celem jest zbadanie wszelkich aspektów wykorzystania insektów jako potencjalnego źródła żywności.

Konkurs na „Największy absurd prawny w Unii Europejskiej” został zainicjowany przez europosła Mirosława Piotrowskiego (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy) w 2005 roku.

RIRM/ Dawid Nahajowski

drukuj