Chcieć czegoś więcej

Dokształcanie przez całe życie – słyszymy często takie hasło. O ile nie wiąże się z edukacją polegającą wyłącznie na zbieraniu „dokumentów do teczki”, tylko z własnym kształceniem, rozwijaniem swoich zainteresowań, z radosnym poszerzaniem wiedzy, ma to sens. Tego życzę każdemu.

Akademickie Spotkania z Mistrzami, internetowy kurs z jednym zjazdem w uczelni, która go organizuje, a więc w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, to propozycja obecna w jej ofercie od kilku lat. Były już spotkania z filozofią, Janem Pawłem II, a w tym roku z najnowszą historią. Dobiegająca końca edycja przyniosła radość zarówno wykładowcom, jak i uczestnikom. Wśród tych ostatnich był ogromny przekrój wiekowy i zawodowy. W Akademickich Spotkaniach z Mistrzami na temat najnowszej historii Polski uczestniczyli licealiści, studenci, inżynierowie – umysły ścisłe, humaniści, rolnicy, profesorowie wyższych uczelni, a także emeryci. Wspólną ich cechą była chęć poszerzenia wiedzy z historii, a także krytyczne myślenie.

Historia najnowsza pomijana

– Po 2010 roku wyrzuciłem z domu telewizor, bo czułem się obrażany i oszukiwany. Zostałem przy Radiu Maryja, którego słucham od początku. Radio w tym roku kończy 22 lata, a ja mam 23 lata. Akademickie Spotkania z Mistrzami wybrałem z kilku powodów, najważniejszy był ten, że nie byłem zadowolony z historii w szkole. XX wiek był zupełnie pominięty – mówi Maciej Witan, inżynier informatyk z Warszawy. – Chciałbym zmienić stereotyp: młodzi, zdolni, głosujący na Platformę Obywatelską – deklaruje pan Maciej, który otrzymaną wiedzę stara się przekazać innym młodym ludziom ze swojego środowiska. – Mając mistrzów, słuchając ich, sami stają się dla innych mistrzami – zauważa o. dr Zdzisław Klafka, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, którego cieszy wzrastająca liczba młodych ludzi wybierających kurs ASzM.

Jeszcze młodsi od pana Macieja kursanci to uczniowie pierwszych klas licealnych: Joanna Kleina z Gdyni i Jakub Kociewski z Białegostoku. Mają podobne odczucia. Historii w szkole jest za mało, została okrojona, a na współczesne dzieje brakuje czasu. Michał Wilk jest studentem I roku, o Akademickich Spotkaniach z Mistrzami dowiedział się z „Naszego Dziennika”. Wybrał kurs, bo chciał pogłębić i uzupełnić wiedzę z historii. – Historię XX wieku najczęściej omawia się dopiero w czerwcu, kiedy jest najmniej lekcji, brakuje na nią czasu – zaznacza.

Zwracać uwagę na źródło

Klementyna Marszałek studiuje historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Dlaczego więc wybrała dodatkowy kurs w tej dziedzinie? – Już na początku moich studiów nauczyłam się, żeby zwracać uwagę na źródło informacji. Muszę powiedzieć, że Radio Maryja i Telewizja Trwam w porównaniu z innymi mediami są w tym względzie wyjątkową, dobrą jakością – zaznacza studentka i dodaje, że chciała się spotkać z wykładowcami, których najczęściej słyszy na antenie Radia Maryja, a którzy prowadzą wykłady w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej.

Kolejna młoda osoba uczestnicząca w dobiegającej końca edycji kursu, Katarzyna Sadowska z Warszawy, jest inżynierem technologii żywności, krótko po ukończeniu studiów. – Tata zaraził mnie historią, kiedyś przykładałam do niej mniejszą wagę, a teraz chciałabym to nadrobić – podkreśla pani Katarzyna i zaznacza, że dlatego właśnie wybrała ten kurs. A WSKSiM zna z opowieści swojej starszej siostry Moniki, która tu kończyła studia podyplomowe z zakresu polityki ochrony środowiska – kompensacji przyrodniczej.

Szukać dobrych wzorców

Historii w szkole jest mało, a jeszcze została okrojona. Dostrzegają to uczniowie, młodzi ludzie, tylko minister edukacji Krystyna Szumilas i cały rząd Donalda Tuska (historyk – sic!) tego nie widzą. Ale skoro pani minister nie radzi sobie z testem dla szóstoklasistów, to trudno wymagać, by potrafiła ocenić potrzebę nauczania historii. Skoro także prezydent, historyk z wykształcenia, święto narodowe i patriotyzm sprowadza do orła z czekolady i głupkowatych rymowanek, nie można oczekiwać od władz, że zmienią niekorzystne dla młodych Polaków zapisy o nauczaniu historii w szkołach. Jak widać, młodzież bierze sprawy w swoje ręce, szuka wzorców i nadrabia zaległości, skoro nie może liczyć w tym względzie na szkołę i rząd.

Kolejna edycja Akademickich Spotkań z Mistrzami w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu już po wakacjach. Zaletą kursu, poza świetnymi wykładowcami i nauczaniem na odległość poprzez internet, jest także niski koszt kształcenia. Pani Danuta Radwańska, profesor z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie i Uniwersytetu w Grazu, podkreśla, że uczestniczy już w trzeciej edycji „mistrzów”, bo dostrzega wysoki poziom merytoryczny kursu. Słowa pochwały z ust profesora to wysoka rekomendacja i zachęta dla innych, którym dotąd zabrakło determinacji, by uzupełnić swoją wiedzę.

Katarzyna Cegielska

drukuj