Spróbuj pomyśleć


Pobierz

Pobierz

Szczęść Boże!

Przywołana w uzasadnieniu do rządowego projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci bazowa prognoza urodzeń w latach 2016 – 2026 przewiduje w wariancie średnim 3 638 288, a w wariancie wysokim 4 079 131 urodzeń żywych. Według autorów uzasadnienia „Wprowadzenie ustawy spowoduje wzrost liczby urodzeń”, a załączona tabela pozwala wyliczyć, że po 11 latach będzie o 288 992 dzieci więcej, co daje przyrost o 7,1% w stosunku do wariantu wysokiego i o 7,9% w stosunku do wariantu średniego prognozy na lata 2016 – 2026.

Program Rodzina 500 Plus w żadnym razie nie może ograniczyć się do finansowej pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Owszem, zwykła sprawiedliwość nakazuje podać rękę rodzinom wchodzącym w skład społeczności zrujnowanych przez wrogie państwo zarządzane jak afrykańska kolonia w XIX w. Tragicznym paradoksem jest obraz głodującego dziecka w kraju o nadzwyczaj sprzyjających warunkach dla rolnictwa i zakorzenionej od czasów kmieciów mieszkowych kulturze pozyskiwania płodów ziemi dla wspólnego dobra. Rzesze dzieci skazała na nieodwracalne straty w obszarze zdrowia fizycznego i psychicznego neoliberalna polityka Balcerowicza, kawiorowej lewicy, platformianej agentury. Nienasyceni kolonizatorzy nadal nie chcą zwrócić zagrabionych rynków zbytu i zasobów potulnej siły roboczej od dzieciństwa poddawanej upokorzeniom. Już wykreowali następców skompromitowanej do cna Platformy Obywatelskiej, która robi wszystko, aby zejść ze sceny historii w jak najgorszym stylu. Nowoczesna wersja platformy gładko wchodzi w miejsca po staromodnej poprzedniczce. Do nauk wyciągniętych z czasów jak najsłuszniej minionych w wyniku wyborów roku 2015 należy zaliczyć pilną konieczność poprawnego zdefiniowania polskiej racji stanu i zapisania jej w konstytucji. W przeciwnym razie kolejni nowocześni znowu naprowadzą rabusiów na kraj, aby grabić Polskę z ludzi, kultury, własności i przyszłości. Zwłaszcza z przyszłości demograficznej.

Perspektywa gwarantowanego przez państwo stypendium, które będzie wpływać regularnie co miesiąc i to przez bardzo wiele lat, stanie się zapewne istotną zachętą do podejmowania decyzji prokreacyjnych. Istotną zwłaszcza dla osób, dla których owe 500,-zł jest kwestią ratunku przed bezdomnością, czy zamarznięciem w nieogrzewanym, odciętym od prądu i wody mieszkaniu, albo dla kobiet, których potrzeba macierzyństwa nie znajduje zrozumienia u osób decydujących o domowym budżecie. Nawet przy wysokiej średniej na osobę, 500 złotowy comiesięczny dowód uznania przez rząd – reprezentujący naród – roli, wagi i znaczenia wysiłku opieki nad dzieckiem, może odsłonić prawdziwe ludzkie ambicje rodzicielskie, przywalone lawiną prymitywnych reakcji na reklamę składających się na wyniszczający ludzkość konsumeryzm. Nieliczący się pozornie bodziec, ot, wartości flaszki lekko starej whisky, może uruchomić proces myślowy, który pozwoli zdecydować się na dziecko, a najnowszy model skóry, fury i komóry, czy też szpanerskiej wycieczki przerzucić na plan dalszy. Kiedy podjęta decyzja zmaterializuje się dowodnie, wszystko inne ustąpi myślom o dziecku, od pierwszych objawów jego istnienia po kres własnego życia. Tu można polegać na instynkcie najsilniejszym spośród ludzkich zachowań naturalnych. Jakże nienaturalny, jest w takim razie spadek dzietności narodów reprezentujących autochtoniczne kultury europejskie, wieszczący rychłe ich wymarcie. W 2007 roku ukazała się publikacja pt. „Od pustych ławek kościelnych, do pustych kołysek” („FROM EMPTY PEWS TO EMPTY CRADLES: Fertility Decline Among European Catholics”) zawierająca pobieżną i mało przekonującą analizę przyczyn spadku dzietności wśród europejskich katolików, głównie południa Europy. Obecna sytuacja przełomu w Polsce, wprost zmusza do zaprojektowania i przeprowadzenia rzetelnych i szeroko zakrojonych badań epidemiologicznych dokumentujących stan wyjściowy i efekty Programu Rodzina 500 Plus. W kraju wypełnionych ławek kościelnych, do tego wypełnionych w pokaźnej części młodymi dorosłymi, nie powinno być pustych kołysek. Katecheza, duszpasterstwo, nauki przedmałżeńskie, pedagogika, publicystyka i polityka, kultura masowa i elitarna to pola do przekazywania prawdy o naturze człowieka obdarowanego płodnością, której celem jest prokreacja. Pomoc państwa w wychowywaniu dzieci powoduje, że od 1. kwietnia 2016 r. traci na znaczeniu obawa o to, że skuteczne zachęcanie rodziny do powiększenia pogrąży tę rodzinę w nędzy. Idąc za przykładem poprzedników z poprzednich epok, obecne autorytety moralne muszą wziąć na swoje barki ciężar przekonywania Polaków do umacniania substancji narodowej, już nie tylko w sferze tożsamości, ale czystej egzystencji.

Prawda o naturze człowieka obdarowanego płodnością jest przedmiotem eksploracji wielu nauk, z naukami medycznymi na czele. Pomijanie aktualnego stanu wiedzy medycznej z zakresu epidemiologii prokreacji może skończyć się kolejną klęską w walce o przeżycie Polaków, tym razem nieodwracalną.

Z prostych rachunków wynika, że los narodu zależy od gotowości rodzenia dzieci przez kobiety, których reprezentacja obliczona w oparciu o Rocznik Demograficzny GUS 2015 w poszczególnych 5-letnich grupach wiekowych w roku 2016 jest następująca: 20-24 – 1 183 085 (14,4%), 25-29 -1 393 750 (16,9%), 30-34 – 1 602 583 (19,5%), 35-39 – 1 534 416 (18,6%), 40-44 – 1 354 988 (16,5%), 45-49 – 1 166 733 (14,2%), spośród 8 235 555 (100%). Umyślnie pominąłem grupę wiekową 15-19, gdyż dziewczęta, zwłaszcza starsze nastolatki, powinny być gotowe do małżeństwa i macierzyństwa dopiero po osiągnięciu dojrzałości a nie rodzić dzieci, będąc same w okresie dorastania. W publicznej wypowiedzi dr. nauk ekonomicznych i prominentnego polityka partii, której zawdzięczamy nadzieje związane z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło, pojawiło się przekonanie, co do tego, że grupa wiekowa kobiet, która ma zapewnić sukces demograficzny Programu Rodzina 500 Plus, to panie w wieku lat 30-34. W kolejnych felietonach, o ile Pan Bóg pozwoli, przybliżę słuchaczom Radia Maryja zagadnienie częstości pojawiania się zespołu Downa i autyzmu w zależności od wieku matki oraz inne powody, dla których, korzystając z Programu Rodzina 500 Plus, warto uwolnić zza krat prokreacyją moc miłości młodych dorosłych.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny, specjalista epidemiolog.

Z Panem Bogiem

(Poza nagraniem: rozszerzenia przekraczające pojemność czasową radiowego felietonu znajdą Państwo na stronie zawierającej teksty felietonów od roku 2005 portalu halat.pl ; tamże przypisy, odnośniki i ilustracje.)

drukuj