fot. episkopat.pl

Wspomnienie ks. abpa Zygmunta Zimowskiego

Ks. abp Zygmunt Zimowski odszedł do Domu Ojca. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Chorych i Duszpasterstwa Służby Zdrowia był bliskim współpracownikiem trzech papieży, a także przyjacielem Telewizji Trwam i Radia Maryja. Ks. abp zmagał się z chorobą nowotworową. Miał 67 lat.

Ksiądz abp Zygmunt Zimowski to wybitna postać.

– Był zakochany w kościele, ale jednocześnie był gorącym patriotą. Kochał Polskę i służył tej Polsce – wspomina metropolita krakowski ks. kardynał Stanisław Dziwisz.

Przez lata posługiwał w watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary oraz Kongregacji ds. Biskupów. Był także postulatorem w Kongregacji ds. Kanonizacyjnych. Pełnił także posługę biskupa diecezji radomskiej. Był także członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji. Ks. abp Zimowski był bliskim współpracownikiem trzech Papieży – św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i papieża Franciszka. To Ojciec Św. Benedykt XVI powołał go na przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Chorych i Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Był niezwykle oddany temu dziełu.

– Ks. abp służył osobom chorym, cierpiącym. Ostatnie lata stanowiły pracę w Rzymie – Watykanie. Z troską odnosił się do chorych ludzi i służby zdrowia. Wierzymy, że Dobry Bóg przyjmie Księdza Arcybiskupa do Siebie – zaznacza ks. bp Henryk Tomasik, ordynariusz diecezji radomskiej.

Od dłuższego czasu zmagał się z chorobą nowotworową. Był wykończony chorobą, ale miał niezwykłą świadomość – mówi ks. kard. Stanisław Dziwisz, który odwiedził Księdza Arcybiskupa w poniedziałek po południu.

– Na końcu powiedział tylko jedno zdanie: „Zawierzam wszystko Maryi. Amen, amen, amen” – tak się rozstaliśmy. Był bardzo zmęczony. Zostawiłem go, ale widać było, że jego dni czy godziny były już policzone. Jednak świadomość, taka ludzka świadomość towarzyszyła mu do końca. Równocześnie świadomość spraw – spokojnie odchodził do Pana. Także naprawdę można mu pogratulować tego spokoju – przygotowania na ostatni moment –  podkreśla ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

Przed śmiercią do Księdza Arcybiskupa zadzwonił Ojciec Święty Franciszek. Zapewnił o swojej modlitwie i łączności duchowej. Udzielił mu także błogosławieństwa. Kilka dni wcześniej do ks. abpa Zygmunta Zimowskiego zadzwonił także papież emeryt Benedykt XVI.

Po jego odejściu do domu Ojca, papież Franciszek wystosował depeszę kondolencyjną. Ojciec Święty podkreśla, że ks. abp Zimowski przeżywał długą, bolesną chorobę „w duchu wiary i chrześcijańskiego świadectwa”. Ojciec Święty zapewnił o swej modlitwie i duchowym udziale w żałobie, która dotknęła ten watykański urząd i wspomniał „wielkoduszną” posługę zmarłego, jako duszpasterza diecezji radomskiej, a następnie jego pracę w Stolicy Apostolskiej. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Chorych i Duszpasterstwa Służby Zdrowia był także wielkim przyjacielem TV Trwam i Radia Maryja.

Dziś za jego posługę dziękowała diecezja radomska. Uroczystej Eucharystii przewodniczył ordynariusz diecezji radomskiej ks. bp Henryk Tomasik.

– Wspominamy dziś wielkie rzeczy, których dokonywał Pan Bóg przez Księdza Arcybiskupa. Prosimy o dar pełni życia w niebie dla śp. ks. abp Zygmunta – mówi ks. bp Henryk Tomasik.

Ksiądz Arcybiskup na długo pozostanie w pamięci wiernych diecezji radomskiej.

– Przez wszystkie lata wysyłaliśmy Księdzu Arcybiskupowi życzenia świąteczne do Rzymu. Szkoda nam, że odszedł, ale będziemy modlili się na różańcu, aby Pan Bóg przyjął go do nieba – zapewnia Zofia Granat.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w radomskiej katedrze w poniedziałek i wtorek 18 i 19 lipca. Ksiądz Arcybiskup zostanie pochowany w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w radomskiej katedrze.

TV Trwam News/RIRM

drukuj