Polskie serce w Watykanie

30 lat temu ks. kard. Karol Wojtyła został wybrany na Następcę św. Piotra

Poniedziałek, 16 października, godzina 18.18. Tysiące wiernych zebranych na placu św. Piotra dostrzegają biały dym nad Kaplicą Sykstyńską. Rozlega się burza oklasków. Mamy Papieża! Wybór dokonał się tuż po godz. 17.00. Przed godziną 19.00 w centralnej loggi bazyliki watykańskiej ukazuje się ks. kard. Pericle Felici, aby ogłosić, kto został nowym Biskupem Rzymu i 264. Następcą św. Piotra. Za chwilę widać już nowego Papieża. Metropolita krakowski ks. kard. Karol Wojtyła staje się Janem Pawłem II. Polsko, doznałaś wielkiej łaski, twój syn został Namiestnikiem Chrystusa na ziemi. Odtąd polskie serce zaczęło bić w Watykanie dla Boga, dla Kościoła powszechnego, dla ludzkości i dla Ojczyzny.

– Wiem, że miałem do czynienia przez długi ciąg mojego życia z geniuszem w wielu wymiarach, ale przede wszystkim w trzech: w wymiarze intelektu, w wymiarze świętości, w wymiarze ogromnej miłości do człowieka. Był nieprzeciętny, jedyny i niepowtarzalny – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. kard. Stanisław Nagy z Krakowa. – Widoczny był jak słup ognisty nad całym światem, jako wzór i okazja do tego, żeby być mu wdzięcznym. Tę wdzięczność potęgują także takie rocznice jak ta – podkreśla, nawiązując do 30-lecia wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” – to pierwsze słowa nowego Papieża. Odtąd wszystko, co mówił, co czynił, gdzie podróżował i z kim się spotykał, służyło zawsze Chrystusowi – Odkupicielowi człowieka. Tak Sługa Boży Jan Paweł II wspiął się na wyżyny świętości, która rozbłysła najjaśniejszym blaskiem, gdy cierpienie i zbliżająca się śmierć zdawały się zwyciężać. Zwyciężyło jednak życie, bo Papież Polak jest i błogosławi nam z Domu Ojca.

Przekazywanie dziedzictwa Jana Pawła II to – jak stwierdził Papież Benedykt XVI – dotykanie tajemnicy jego świętości. Do tego dziedzictwa należy także jego żarliwe przywiązanie do swojego Narodu. – Dziś, gdy tak wielu Polaków opuszcza swą Ojczyznę, należy przypominać to, że Jan Paweł II zawsze do swego Narodu się przyznawał, zawsze dawał poznać, jak ten Naród jest mu ogromnie bliski i wołał o to, aby tego Narodu nie krzywdzić – podkreśla ks. kard. Nagy. Nasza pamięć o Janie Pawle II nie może pomijać jego wielkiej miłości do Polski. On zdał egzamin jako syn Narodu Polskiego. Dla nas to nieustanne wyzwanie.


Sławomir Jagodziński
drukuj