fot. Nasz Dziennik / Robert Sobkowicz

Pedofilia jak zdrada Judasza

Pedofilia to w Kościele przestępstwo i grzech porównywalny ze zdradą Judasza. Ordynariusz praski ks. abp Henryk Hoser z całą stanowczością podkreślił, że nie ma tolerancji dla tego typu zachowań duchownych.

Odnosząc się do zarzutów, jakoby Kuria Warszawsko-Praska przez dwa lata nie reagowała na przypadek pedofilii w parafii na Tarchominie, a ksiądz skazany za molestowanie ministranta – mimo wyroku pełnił kapłańską posługę, ksiądz arcybiskup podkreślił, że nie podejmował nigdy żadnych działań, aby opóźniać procedurę dochodzeniowo-karną w tej sprawie. Zaznaczył, że państwowy aparat ścigania takich przestępstw ma pierwszeństwo przed aparatem kościelno-kanonicznym. Na antenie TVP Info zwrócił uwagę, że w działaniach wobec tego kapłana Kościół dał pierwszeństwo dochodzeniu przez organa państwowe, które jeszcze się nie skończyło, bo wyrok nie jest prawomocny.

– Przepraszam, jeżeli sytuacja sprawiała wrażenie, że doszło do próby pomniejszenia, niedostrzeżenia powagi przestępstwa. Z wielką konsekwencją będę prowadził ten proces do samego końca. Po zakończeniu procesu cywilnego rozpoczną się działania procesu kanonicznego – podkreślił ks. abp Hoser. Dodał, że zgromadzi wszystkie dokumenty w tej sprawie, łącznie z wyrokiem, oraz wyjaśni wszystkie okoliczności, które da się ustalić, aby je następnie przesłać do trybunału watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.

Ksiądz arcybiskup zapowiedział powstanie w diecezji grupy szybkiego reagowania i sygnalizowania przypadków pedofilii. – W czasie spotkania z dziekanami prosiłem, aby jak najszybciej zgłaszali przypadki podejrzanego zachowania księży – mówił ordynariusz warszawsko-praski. Z takim apelem zwrócił się też do wszystkich. Prosił, aby zgłaszać każdy zauważany przypadek podejrzanego działania księdza czy osoby delegowanej przez Kościół.

Pytany, jak dużym problemem jest pedofilia w Kościele, zwrócił uwagę, że nie jest to procentowo duży problem, ale moralnie bardzo poważny. – Ja uważam, że to jest bardzo poważny problem w tej chwili, dlatego że ludzie, którzy przychodzą do kapłaństwa, są psychicznie coraz słabsi, a poza tym środowisko, w którym żyją, nie skłania do wstrzemięźliwości seksualnej – mówił. – I słabe jednostki padają – dodał.

Podkreślił jednocześnie, że Kościół poprzez swe ośrodki wspierania rodziny udzieli potrzebnej pomocy i wsparcia każdej ofierze pedofilii. Ksiądz arcybiskup zaapelował do całego społeczeństwa, aby nie tolerowało nigdy takich sytuacji, które zagrażają dzieciom. – Trzeba chronić dzieci – podkreślił.

Ksiądz arcybiskup zapowiedział też usunięcie z urzędu kanclerza Kurii Warszawsko Praskiej. – Ksiądz Lipka od jutra nie będzie kanclerzem. Nie potrafił odczytać sytuacji. Spowodował pewne wątpliwości co do konieczności jednoznacznego wypowiadania się w tych sprawach. Improwizował, miał odczytać krótkie oświadczenie. Nie chcę robić sądu nad nim, natomiast oświadczyłem, że jutro dojdzie do zmiany na stanowisku kanclerza. Nazwisko zostanie podane jutro – powiedział ksiądz arcybiskup, nawiązując do udziału ks. Wojciecha Lipki w piątkowej konferencji w Sekretariacie KEP w Warszawie na temat problemu pedofilii.

SJ

drukuj