fot. PAP/EPA

Ojciec św. Franciszek przybył na wyspę Lampedusa

Ojciec św. Franciszek uda się dziś w swą pierwszą podróż apostolską. Odwiedzi włoską wyspę Lampedusa na Morzu Śródziemnym, na którą przypływają tysiące uchodźców z Afryki.

Podczas kilkugodzinnej wizyty Papież wypłynie w morze, by oddać hołd tysiącom uciekinierów, którzy zatonęli w drodze do Włoch. Towarzyszyć mu będą rybacy w kutrach. W porcie Franciszek spotka się z imigrantami i mieszkańcami wyspy, będzie sprawował Mszę św. na stadionie.

W wydanym komunikacie watykańskie biuro prasowe wyraźnie wyjaśniło cele tej wizyty i oczekiwania Papieża podkreślając, że będzie ona mieć charakter ściśle prywatny. Franciszkowi towarzyszyć będzie bardzo małe grono osób, także spośród przedstawicieli lokalnych władz.

W osobnym liście arcybiskup pobliskiego Agrigento na Sycylii Francesco Montenegro zaapelował do włoskich polityków, by powstrzymali się od przyjazdu na Lampedusę. Władze wyspy natychmiast zapewniły, że nie będą jej uroczyście “przystrajać” z okazji wizyty papieża. Chodzi o to, by Franciszek zobaczył ją taką, jaka jest.

Lampedusa wciąż boryka się z masowym napływem uchodźców z Afryki, którzy nie mieszczą się w tamtejszym ośrodku. Kulminacja kryzysu imigracyjnego nastąpiła prawie dwa lata temu, gdy w ciągu kilku miesięcy do brzegów wyspy przybiło około 40 tys. uciekinierów. Wielu z nich uratowała włoska straż przybrzeżna, gdy ich stare kutry, łodzie i małe statki uległy awariom i dryfowały w morzu. Wiele takich jednostek zatonęło.

RIRM

 

drukuj