Media nie są wolne

Media publiczne przemilczały informację o uhonorowaniu Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika” medalem „Milito pro Christo”, przyznanym przez ks. bp. gen. Tadeusza Płoskiego. Nie jestem tym zaskoczony, ponieważ była to pozytywna informacja o pracy Ojców Redemptorystów i ojca Tadeusza Rydzyka. Tymczasem od wielu lat te wszystkie dzieła opisywane są w jednym kontekście – negatywnym. W tym celu w mediach funkcjonuje grupa dziennikarzy wyspecjalizowana w takim właśnie stylu opisywania dzieł Ojca Dyrektora: albo powtarzają kłamstwa, albo dopisują własne. Nigdy nie wychodzą poza te funkcje. Ich „specjalizacja” dowodzi, że w dużym stopniu media i dziennikarze nie są wolni. Gdyby byli wolni, musieliby pisać prawdę, co jest podstawowym obowiązkiem dziennikarza, a więc weryfikować te wszystkie informacje, oszczerstwa powtarzane w kółko na temat Radia Maryja.

Dziennikarstwo nie jest więc wolnym zawodem, ale w dużym stopniu jest to wina dziennikarzy, którzy sami nie czują się wolni. A przecież w demokracji nikt ich do niczego nie zmusza. Istnieje bardzo silna presja tego środowiska, które jest dość jednolite i działa na wzór korporacji. Wyłamanie się spod pewnych kanonów mogłoby skutkować – jak wydaje się dziennikarzom – negatywnymi wobec nich konsekwencjami. Nikt nie chce się wychylić, więc trzymają ten ogólny ton w stosunku do Radia Maryja, jaki został kilkanaście lat temu narzucony przez środowiska nieprzychylne Kościołowi.

Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” już dawno zasłużyły sobie na pozytywne docenienie. Pojawienie się informacji o przyznaniu tym dziełom medalu „Milito pro Christo” – to jest news, szczególnie że od wielu lat mamy do czynienia z zalewem, z tsunami kłamstwa i totalnych bzdur na temat Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych. Takie wydarzenie natychmiast powinno zwrócić na siebie uwagę mediów. Ale nie zrobiono tego, bo dziennikarze boją się napisać pozytywnie o Radiu Maryja. Jaki z tego wniosek? Dziennikarstwo nie jest wolnym zawodem w Polsce, mimo że jest demokracja, dziennikarze nie czują się wolnymi obywatelami.


Wojciech Reszczyński
drukuj