fot. tv trwam

Ks. abp W. Depo dla „Naszego Dziennika”: Misja Radia Maryja jest nie do przecenienia. Z myślą o przyszłych pokoleniach umacnia wiarę, kształtuje człowieka

Rewolucja kulturowa w miejsce norm moralnych wynikających z prawa naturalnego zapisanego w Dekalogu stawia zasady sprzeczne z chrześcijańskimi wartościami i w ogóle z ludzką naturą. To ogromne zagrożenie. Dlatego misja Radia Maryja jest nie do przecenienia. Z myślą o przyszłych pokoleniach umacnia wiarę, kształtuje człowieka, który zawsze w swoich działaniach musi mieć perspektywę wieczności, bo naszym Panem jest Jezus, a przewodniczką Maryja – wskazał w rozmowie z red. Małgorzatą Bochenek z „Naszego Dziennika” ks. abp. Wacław Depo, metropolita częstochowski, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

***

„Brońmy prawdy”

Dziś, 10 lipca, rozpoczyna się 30. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. To oczekiwane przez nas spotkanie u Maryi przebiegać będzie pod hasłem: „Ewangelia radosną obietnicą”.

– Odnosi nas ono do słów św. Jana Pawła II. Wspominając swoje młodzieńcze lata, powiedział, że Ewangelia nie jest obietnicą łatwego życia, ale zawsze mamy ją głosić z radością i miłością. Zgłębianie prawdy ewangelicznej to pójście za Chrystusem, który odrzuca wszelkie kompromisy. O tym przypomina nam to hasło pielgrzymki. Jest ono wezwaniem do tego, by Ewangelię głosić słowami i czynami, dając świadectwo więzi z Jezusem. To droga wymagająca, która nie ulega fałszywym obietnicom tego świata, ale jest wierna niezmiennej prawdzie.

Centralnym punktem pielgrzymki będzie niedzielna Msza św. pod przewodnictwem Waszej Ekscelencji. Czym osobiście dla Księdza Arcybiskupa jest spotkanie z Rodziną Radia Maryja na Jasnej Górze?

– Niewątpliwie jest to najpierw obdarowanie spotkaniem z Maryją. Pielgrzymujemy do miejsca, które od wielu już pokoleń jest darem dla Narodu Polskiego i Kościoła powszechnego, by doświadczyć przede wszystkim spotkania z Matką.

Papież Franciszek po wizycie na Jasnej Górze przed pięciu laty powiedział, że tu doświadczył spojrzenia Matki. Wzrok Maryi jest przenikliwy, wydobywa z tłumu, zobowiązuje nas, byśmy stawali się Jej prawdziwymi dziećmi. Ona wskazuje na Jezusa i mówi: czyńcie to, co wam mówi mój Syn.

Wspólnota Rodziny Radia Maryja jest fenomenem, który z roku na rok musi być potwierdzany naszą obecnością, trudem pielgrzymowania. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę to czerpanie siły we wspólnocie osób, które razem przez Maryję uczą się niełatwej, wymagającej drogi bycia chrześcijaninem.

Co wyróżnia posługę Radia Maryja i Telewizji Trwam na tle innych mediów?

– Wszystkie media katolickie muszą rozpoznawać prawdę. Jest to możliwe z pomocą Ducha Świętego. Chodzi nie tylko o zbieranie prawdziwych informacji i posiadanie wszechstronnej wiedzy, ale przede wszystkim o głoszenie uosobionej prawdy, którą jest Jezus. Misją wszystkich katolickich mediów jest służyć prawdzie, czerpiąc siłę z kontaktu z Bogiem.

Radio Maryja buduje relacje społeczne oparte na prawdzie. Katolickie media mają prowadzić słuchaczy, widzów, czytelników do dojrzałości w wierze. Żywa wiara przekłada się na życie osobiste, rodzinne, społeczne, narodowe. Stąd ukazywanie wszystkich przestrzeni życia w duchu katolickiej nauki społecznej Kościoła jest ważnym zadaniem, które doskonale spełniają Radio Maryja i Telewizja Trwam. Te media kształtują postawy społeczne zgodnie z Ewangelią, w wierności zasadom, które z Niej wypływają.

Dlatego niezwykle krzywdzący jest slogan „media toruńskie”?

– Został on ukuty przez tych, którym zależy na pomniejszeniu roli Radia Maryja, Telewizji Trwam, „Naszego Dziennika”. Dziś „nowoczesne elity” chcą podważyć całą koncepcję antropologii chrześcijańskiej, która opiera się na dziele stworzenia człowieka przez Boga, jako mężczyzny i kobiety, powołanych do wspólnoty rodzinnej otwartej na życie. To niezmienna prawda, której muszą strzec media katolickie. Na jej straży zawsze stoją Radio Maryja i Telewizja Trwam. Za św. Augustynem i Magisterium Kościoła wciąż przypominają, że niezmienność prawdy i pragnienie nieśmiertelności, które jest w człowieku, są wprost dowodem na istnienie Pana Boga. Jeśli ktoś tego nie przyjmuje, wówczas rozmywa niezmienność prawdy, zaczyna wątpić w życie wieczne, uznaje, że wszystko kończy się na peryferiach ludzkich granic. To prowadzi do postawienia człowieka w miejscu Pana Boga. Taką wizję świata chcą narzucić liberalne, masońskie środowiska. Odrzucenie niezmienności prawdy powoduje negację moralności opartej na Dekalogu. Wszystko staje się umowne.

W jednej z wypowiedzi przestrzegł Ksiądz Arcybiskup, że Polska stoi przed „kolejną falą ateizacji, już nie tylko sekularyzacji”.

– Dziś różne światowe trendy, obecne również w polskiej rzeczywistości, chcą zniszczyć autorytet Kościoła, uderzając także w św. Jana Pawła II. Próby zniszczenia autorytetu Kościoła to diabelska pokusa, która ma na celu zakłamywanie prawdy, zaprzeczenie podstaw moralności i w takim duchu wychowywanie młodego pokolenia.

Radio Maryja stoi na straży chrześcijańskich wartości. Dlatego nieustannie jest atakowane?

– Radio Maryja w swojej nazwie wskazuje przez Maryję na Jezusa. Egzorcyści dają świadectwo, że przywołanie imienia Maryi wobec osoby opętanej przez złego ducha powoduje szatańskie ataki. Radio Maryja, którego tożsamość powołania określa już sama nazwa, powoduje konwulsje złego ducha. Stąd ciągłe ataki na Radio Maryja i jego dyrektora o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, założyciela także wielu innych dzieł służących ewangelizacji, czyli zbliżaniu ludzi do Pana Boga.

Zły duch będzie podejmował różne działania, i to widzimy, by Radio Maryja i inne powstałe przy nim dzieła zamilkły. Jednak to Maryja depcze głowę węża, stąd Jej radio, jakim jest Radio Maryja, otoczone zostało płaszczem Bożej opieki.

Jedną z zasadniczych przestrzeni, w którą angażuje się Rodzina Radia Maryja, jest obrona życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. To bardzo ważna i niezbędna misja.

– Maryja poczęła Syna Bożego pod swoim sercem, kiedy przy Zwiastowaniu wypowiedziała: „niech mi się stanie według słowa Twego”. To jest początek istnienia Jezusa-Boga w ludzkiej naturze. Ktoś, kto uważa się za katolika, nie może przyjmować jakiegokolwiek kompromisu wobec istniejącego pod sercem matki człowieka.

Stosunek do życia poczętego to probierz, miernik naszej wiary, ale także człowieczeństwa. Dlatego obrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci jest też wpisana w działalność Radia Maryja. Ona także budzi sprzeciw tych, którzy wobec nienarodzonych, bezbronnych, niewinnych dzieci chcą sami decydować o ich życiu lub śmierci.

Święty Jan Paweł II w swoich przemówieniach z czerwca 1991 r. – zwłaszcza w Kielcach i Radomiu – przestrzegał, że żaden parlament świata nie może decydować o prawie do zabijania. Te treści z papieskich homilii powracają bardzo mocno w kontekście przyjętego przez Parlament Europejski tzw. raportu Maticia. Przesłanie tego raportu burzy porządek świata, zezwala na dokonywanie ludobójstwa w łonach matek. Wobec takich zakusów potrzeba naszego społecznego zaangażowania, determinacji w obronę życia, by młode pokolenia kształtować w postawie pro-life.

O aktywność społeczną ludzi Kościoła, w tym świeckich katolików, apelował ks. kard. Stefan Wyszyński. Jego beatyfikacja już niebawem.

– Dzięki działaniom duszpasterskim ks. kard. Stefana Wyszyńskiego Polska oparła się wcześniejszej fali ateizacji. Inicjatywy, które podejmował, wyznaczają kierunek dla Kościoła w Polsce także w czasach współczesnych. Uczy nas, że nie ma innej drogi jak modlitwa i pokuta. To fundamenty, by Duch Święty odnawiał w nas sposób myślenia ewangelicznego.

Ksiądz kardynał Stefan Wyszyński jest ciągle nieodkrytym darem zarówno dla Kościoła w Polsce, jak i dla całego Narodu Polskiego. Nie myślał o przyszłych wyborach, tylko o przyszłych pokoleniach, które przyjdą po nas, by były wierne Chrystusowej nauce. Ksiądz kardynał Stefan Wyszyński to nie tylko człowiek glorii, ale przede wszystkim świadek cierpiący za Kościół i Naród.

Tych dwóch wielkich Polaków łączyła troska o Kościół i Ojczyznę. To zadania dla nas?

– W czasach ateizacji walczyli o obronę Ewangelii w ludzkich sercach. Nigdy nie szli na kompromisy, nie podejmowali dialogu prowadzącego do rozmywania niezmiennej prawdy. Wyznaczoną przez nich drogą, zawierzając Maryi, idzie Radio Maryja w obecnych czasach neomarksizmu.

Rewolucja kulturowa w miejsce norm moralnych wynikających z prawa naturalnego zapisanego w Dekalogu stawia zasady sprzeczne z chrześcijańskimi wartościami i w ogóle z ludzką naturą. To ogromne zagrożenie. Dlatego misja Radia Maryja jest nie do przecenienia. Z myślą o przyszłych pokoleniach umacnia wiarę, kształtuje człowieka, który zawsze w swoich działaniach musi mieć perspektywę wieczności, bo naszym Panem jest Jezus, a przewodniczką Maryja.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek, „Nasz Dziennik”

drukuj