Europa krzyżem silna

Album „Europa krzyżem bogata – Od Golgoty do Strasburga” to zdecydowany głos w obronie krzyża, tak ważny w dobie otwartej walki z symbolem wiary chrześcijańskiej w szkołach, urzędach i w przestrzeni publicznej. To również wyraz sprzeciwu wobec fałszywie rozumianej wolności i tolerancji. Jest to też dowód, że Strasburg, mimo zapadających tam decyzji, wciąż jest miastem chrześcijańskim.

Album „Europa krzyżem bogata – Od Golgoty do Strasburga” wydawnictwa Biały Kruk zaprezentowany wczoraj w Krakowie pokazuje dzieje krzyża oraz organizacje i osoby walczące z nim na przestrzeni wieków. Dołączony do zdjęć Adama Bujaka komentarz ks. kard. Stanisława Nagy’ego przybliża dzieje znaku chrześcijan od czasów najdawniejszych do współczesności. Ksiądz kardynał Nagy pokazuje znaczenie krzyża w życiu człowieka i udowadnia, że odcięcie się od niego jest sprzeczne z naszą kulturą. Jak podkreślają wydawcy albumu, krzyż jako znak męki i zwycięstwa Chrystusa od wieków inspiruje artystów do tworzenia dzieł sztuki. Stanowi symbol chrześcijańskiej tradycji, wieńczy wieże katedr i fasady kościołów, stawiany jest na rozstajach dróg, wieszany na ścianach domostw, towarzysząc ludziom na ścieżkach codzienności i w uroczystych chwilach. Dziś krzyż często bywa odrzucany i negowany, mimo to należy do podstaw europejskiego dziedzictwa.
Jak przyznał Adam Bujak, w trakcie jego pracy, bez względu na podejmowany temat, krzyż zawsze jest na ważnym miejscu. Tak przez lata powstawała dokumentacja fotograficzna różnych krzyży – tych najbardziej znanych, królewskich, oraz przydrożnych . Realizacja albumu wiązała się jednak z wizytą w Strasburgu. Stała się ona dużym zaskoczeniem. Jak zauważył Bujak, Europejski Trybunał Praw Człowieka swoim wyrokiem w sprawie krzyża skrzywdził to miasto, w którym na nabożeństwa do kościołów przybywa wielu ludzi, a krzyż jest obecny w przestrzeni publicznej. – Nie przypuszczałem, że w Strasburgu zobaczę bardzo bogate życie religijne. Postanowiłem, że udokumentuję kościoły tego miasta, że pokażę Strasburg inny, niż jawi się on nam na co dzień, jako zapowiedź zniesienia krzyża – dodał.

Marcin Austyn, Kraków

 

drukuj