fot. PKWP

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

12 listopada pod hasłem „To jest zawsze nasz dom” obchodzimy Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku modlimy się za braci i siostry z Bliskiego Wschodu.

To już 15. edycja Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Dotąd modliliśmy się m.in. za Indie, Irak, Nigerię, Syrię czy Pakistan. W tym roku swoją troską otaczamy Bliski Wschód.

– Módlmy się o pokój, ale jako ludzie wierzący mamy tylko tyle i aż tyle, bo jeśli wierzymy, że Bóg ma ostateczne słowo i On jest Panem czasu i historii, to Jego mamy. Zresztą akcja z 18 października „Milion dzieci modli się na różańcu” to jest nawiązanie do prośby o. Pio, który mówi, że jeśli milion serc będzie się modlić, to ten świat będzie lepszy – wskazał ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Modlitwa ma przynieść pokój, który zatrzyma rozlew krwi i przesiedlenia.

– Pomoc udzielana Bliskiemu Wschodowi, Libanowi, Izraelowi, Palestynie, to szansa, że oni pozostaną w swoim domu, iż nie będzie imigracji. To jest nasze wielkie zadanie: modlitwa i pomoc materialna – podkreślił ks. inf. dr Edmund Skalski, proboszcz Bazyliki Morskiej w Gdyni.

Chrześcijanie prześladowani są również w innych zakątkach świata, m.in. w Chinach.

– Kościoły i grupy są często poddawane nadzorowi, a niektóre działają w ramach zatwierdzonych struktur, jak Kościoły patriotyczne, które są pod kontrolą rzędu. Oczywiście inne grupy chrześcijańskie działają nielegalnie w tzw. podziemnych Kościołach, które nie są oficjalnie zarejestrowane i często spotykają się w prywatnych domach – wyjaśnił ks. Jan, duszpasterz z Chin.

Wśród katolików w Polsce można zaobserwować wyjątkową mobilizację, gdy przychodzi czas pomocy potrzebującym.

– Jest to pewnego rodzaju duma, bo Kościół w Polsce jest jedynym, który na te skalę ma ten dzień modlitwy i wsparcia materialnego Kościoła prześladowanego, Kościoła cierpiącego. Myślę, że wbrew pozorom, chcielibyśmy, by przyszła taka niedziela, by nie było o kim mówić, bo chrześcijanie będą żyli w pokoju i wolności, ale niestety ostatnie lata pokazują, że trudno to będzie chyba się doczekać – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

TV Trwam News

drukuj