Związkowcy z „Solidarności” apelują do polityków o wsparcie dla Śląska w obliczu kryzysu przemysłu
Przedstawiciele „Solidarności” zapukali do drzwi kilkunastu biur poselskich i senatorskich na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Poinformowali parlamentarzystów o kryzysowej sytuacji w przemyśle.
Polski rynek zalewają wyroby stalowe spoza Unii Europejskiej, głównie z Ukrainy. W zeszłym roku było to milion ton. W tym roku ta liczba osiągnęła już 600 tys.
– Nasza cena, która musi zawierać oczywiście zawierać te parapodatki, które wpływają ogromnie na tą cenę gotowego produktu, nie może równać się z ceną gotowych produktów ukraińskich – zauważył Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”.
O tym problemie hutnicy mówili parlamentarzystom, którzy swoje biura poselskie mają na Śląsku. W trakcie swoich wizyt poruszyli również temat zawartej cztery lata temu umowy społecznej. Podpisali ją związkowcy, strona rządowa i samorządowa. Miała być gwarancją sprawiedliwej transformacji regionu, rozpisanej na dziesięciolecia. Tymczasem umowa wciąż nie została notyfikowana przez Komisję Europejską. Rząd nie podejmuje również działań, do których się w niej zobowiązał.
– Większość posłów nie zna umowy społecznej a się wypowiadają w temacie umowy społecznej – oznajmił Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Związkowcy mieli ze sobą m.in. worek błękitnego węgla. Paliwa ekologicznego, bez smogowego. Miał on namacalnie uzmysłowić parlamentarzystom, że to, co zapisane jest w umowie społecznej – inwestycje w nowoczesne technologie węglowe, niskoemisyjne źródła energii, nisko i bez smogowe węgle- są możliwe. Związkowcy zauważyli, że skala tego jest jednak za mała, a Europa w tym Polska ślepo brnie w politykę klimatyczną.
– Jesteśmy bezkonkurencyjni dla całego świata a leczymy dżumę cholera, bo dalej zaostrzamy kwestie związane z zielonym ładem to jest kompletnie droga do nikąd – mówił Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
Związkowcy odwiedzając biura posłów i senatorów – których większość należała do rządzącej koalicji – apelowali o podjęcie działań w obronie Śląska i całego regionu przed społeczno-gospodarczą zapaścią.
TV Trwam News



