fot. PAP

ZNP chce podwyżek dla nauczycieli

Na początku marca MEN i ZNP będą rozmawiać ws. wynagrodzeń nauczycieli. Związek chce podwyżek płacy w 2016 r. o minimum 10 proc.

Dziś minister Joanna Kluzik-Rostkowska spotkała się z prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirem Broniarzem.

Szefowa MEN  przypomniała, że w 2004 r. subwencja oświatowa wynosiła 25 mld zł, a w 2014 r. – 40 mld zł. ZNP przypomina, że – 2015 r. – jest trzecim z rzędu rokiem, w którym nauczyciele nie dostaną podwyżek. Po raz ostatni płace zasadnicze dla nich wzrosły we wrześniu 2012 r.

„Solidarność” chce, by płace wzrosły w bieżącym roku. Jest też gotowa dołączy do wspólnych rozmów – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ „Solidarność”.

– Pikieta, która miała miejsce 9 grudnia, dotyczyła trzech tematów, których z panią minister nie mogliśmy ustalić. Chodzi o podwyżki dla nauczycieli, poprawienie prawa oświatowego i warunki pracy. To co robi ZNP – jak najbardziej o tym wiemy – to są rozmowy na rok 2016. My chcemy jeszcze rozmów i zmian w edukacji w 2015 roku. Zdajemy sobie sprawę, że rozmowa o pieniądzach będzie bardzo trudna, ale są inne sposoby ulżenia doli polskiego nauczyciela. Nadal jesteśmy w akcji protestacyjnej i wciąż będziemy żądać zmian w 2015 roku – podkreślił Ryszard Proksa.

Związkowcy wskazują, że nauczyciele zarabiają mniej niż w 2007 r.

Według minister, przeciętnie nauczyciel zarabia dziś o 50 proc. więcej niż w roku 2008 r.  Obie strony zgadzają się natomiast, że ustawę  oświatową trzeba napisać od nowa.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj